Autor Wątek: Stacyjka w Corolli  (Przeczytany 13644 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sexbox

  • Gość
Odp: Stacyjka w Corolli
« Odpowiedź #15 dnia: 23 Czerwca 2006, 03:24:06 »
Cytat: danyf
...a jesli chodzi o zabezpieczenie przed uruchomieniem bez kluczyka to jeszcze
nie wystarczajacym zabezpieczeniem w tej chwili sa pogiete blachy po dachowaniu...
A ja nie myślałem nawet o złodziejach. Bo gdy się pozostawi stacyjkę, to jest ona (z imobilajzerem) pewnym zabezpieczeniem.
Ale zabezpieczenie powinno zapewnić, że rozrusznik nie będzie kręcił bez włączenia zapłonu. Bo np. bawiące dzieci w samochodzie mogłyby narobić niezłych szkód naciskając guzik a samochód wskoczyłby na jakiegoś sąsiada na parkingu. Zresztą samemu też można przez przypadek nacisnąć guzik....

Cytat: danyf
odpalanie to nie problem
tylko jak wylaczysz silnik ? juz nie tym guzikiem...
Wyłączanie silnika guzikiem to nie jest banalny problem. Nie wystarczyłby nawet układ bi-stabilny, który na zmianę raz by włączał rozrusznik a raz rozłączał zapłon (nie każde włączenie rozrusznika powoduje skuteczny zapłon). Układ musiałby wiedzieć czy silnik pracuje i dopiero w tedy wyłączać silnik po naciśnięciu guzika. Trzeba by się podpiąć pod sygnał dla obrotomierza.

Cytat: danyf
...choc na upartego samo zwarcie uruchomi rozrusznik (sprawdzone doswiadczalnie) lecz przyznaje ze nie wiem jakie efekty uboczne by powstawaly przy braku rozwarcia dlatego ja zrobilem to zgodnie ze schematem
Myślę że rozwieranie styków przy rozruchu ma tylko zadanie optymalizacyjne, wyłącza niektóre odbiorniki aby rozrusznik miał jak najwięcej mocy. Dlatego wyłączane są światła, radio i pewnie coś jeszcze. Więc pewnie wielkich skutków ubocznych by nie było gdyby nie rozwierać tych styków - ale na pewno rozruch na światłach nie jest najlepszym rozwiązaniem.

A skąd masz schemat do E9 i gdzie można wyrwać schemat do E11U(FL)???

Offline Radex

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2611
  • Płeć: Mężczyzna
    • Widok - Modzelewscy
Odp: Stacyjka w Corolli
« Odpowiedź #16 dnia: 23 Czerwca 2006, 16:10:36 »
zgadzam sie z toba i dlatego musze przemyslec wszystkie za i przeciw zanim tozrobie .... swiat stoi przede mna otworem :P:)

Pan Hilary

  • Gość
Odp: Stacyjka w Corolli
« Odpowiedź #17 dnia: 26 Czerwca 2006, 16:15:19 »
Coś podobnego dzieje się w mojej Rolce E9 1,3. Przekręcenie kluczyka w stacyjce powoduje charakterystyczne cyknięcie, kontrolki i zegar przygasają a potem cisza. Silnik nie pali. Oczywiście po jakimś czasie zaskoczy, ale trudno mi oszacować po jakim. Kiedy tylko się to pojawiło (kilka miesięcy) temu silnik zaskakiwał przy drugiej próbie. Dziś utknąłem na kilkanaście minut pod sklepem. Już miałem wracać piechotą do domu, ale w ostatniej chwili zaskoczył. Pojechałem zatankować i na stacji odpalił przy piątej próbie.
Świece i kable wysokiego napięcia sa nowe.
Czy może to byc wina stacyjki (kostki)? Auto ma już 210kkm (chociaż mój mechanik twierdzi że 300kkm). Jak się do tego dobrać i ile może kosztowć nowa?
Jesli nie stacyjka to co?


Pozdrawiam.
OK, sprawa się wyjasniła. Znajomy również potwierdził, że może to być wina szczotek w rozruszniku, ale gdy pojechałem do warsztatu od razu to wykluczono. Elektryk stwierdził, że szczotki w Toyce padają bardzo rzadko (podobno mają wytrzymać 500tys km) i na bank jest to wina zworek w rozruszniku. Okazało się, że są całkowiecie wypalone. Koszt robocizny 120zł, koszt zworek 40zł. Godzina roboty i auto pali jak nowe.
Warsztat mieści się w Warszawie na ulicy Przasnyskiej (Auto Volt).

danyf

  • Gość
Odp: Stacyjka w Corolli
« Odpowiedź #18 dnia: 07 Lipca 2006, 20:01:49 »
A skąd masz schemat do E9 i gdzie można wyrwać schemat do E11U(FL)???

W konkurencyjnym forum czyli CorollaClub natknalem sie na namiary
no i pobralem sobie z sieci

maciekcar

  • Gość
Odp: Stacyjka w Corolli
« Odpowiedź #19 dnia: 05 Sierpnia 2013, 22:17:54 »
Oczywiście poszła słynna "kostka", koszt w serwisie 374 zł.
a mnie padla stacyjka tak ze nie dalo sie przekrecic kluczyka coz bylo robic gdy trzeba bylo jezdzic ? ano wywalilem stacyjke i zrobilem "odpalanie na guzik" :D kradziezy sie nie boje bo po dachowaniu to zaden rozsadny zlodziej by sie nie polakomil;) gdyby ktos byl chetny to sluze informacjami cala zabawa kosztowala mnie ok 40 zl :D

witam
Mam pytanie do Ciebie Jak sprawuje sie ta przerobiona stacyjka ??
Niestety u mnie stacyjka juz kluczyka nie przekreci i musze jakas tansza alternatywa niz kupno nowej
Daj znac
Pozdrawiam 


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl