Zakładałem rękawicę (tzw ogrodniczki - malowane od wnętrza farbą olejną) brałem w garść smar i obejmowałem krzyżak (ten od strony komory silnika), obrót kierownicą na max w lewo i znowu stakie smarowanie, w prawo na max i smarowanie. Po trzech takich cyklach przetarłem lekko szmatą krzyżak, żeby smar nie kapał i znowu kiera chodziła mięciutko.
Zanim zabierzesz się do wyciągania pompy wspomagania obejrzyj sobie jak to sie robi - w manualu