nie chce tutaj rozmawiać co poeta miał na mysli... ale, ;D
chodziło mi o to, że sa rozne opony 205. jedne są "wąskie" inne "szerokie" - fakt, są opony które bardziej "wystają" na feldze inne mniej..." .
pisząc - "...ale to nie wina opony, a felgi" - miałem na myśli cały wątek, a nie tylko twoją wypowiedź. Czyli to, że etz257 ocierają opony o ranty nadkola, że to nie wina opony, a wina felgi i jej ET
jeżeli zrozumiałeś tak moje słowa to sorry

ale było by to nie logiczne - to tak jak by odległość między Warszawą, a Gdańskiem była inna niź Gdańskiem, a Warszawą. ;D