Autor Wątek: Katalizator  (Przeczytany 10629 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Łukasz

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 434
  • Płeć: Mężczyzna
Katalizator
« dnia: 09 Czerwca 2006, 21:15:51 »
wymienial juz ktos z was katalizator w camry 3.0?
czy czuc duza roznice w mocy?
bo ostatnio mnie objechal z pod swiatel 90 konny golf;(
fakt ze nie mial automata ale to jest 188km chyba tak nie powinno byc

Premier

  • Gość
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Czerwca 2006, 14:52:42 »
No chyba coś nie tak, Golfy 90km jeżdżą nieźle ale gdziesz im do Camry 3.0. Podejrzewasz katalizator, tylko???? Przyczyn może być wiele.

Offline Łukasz

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 434
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Sierpnia 2006, 15:01:29 »
Czy po wydlubaniu katalizatora camry chodzi glosniej??
albo wiecej pali?
chodzi mi o jazde na lpg bo benzynki nie uzywam

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Sierpnia 2006, 19:39:58 »
Było już parę razy.. Wydech jest obliczony na obecność katalizatora i jego wycięcie może (i to jest prawdopodobne) pogorszenie osiągów. Co do golfa - waży połowę tego co camry, ma mniejsze kółka etc no i moze byłeś za mało zawzięty na starcie ? Jedynka w automacie jest tak długa, że manuale MUSZĄ zapianć dwójkę w czasie gdy można camraka przeciągnąc do 6400RPM. Jednym golfem się nie stresuj - zmierz sobie czas do 100 na porządnym stoperze (mierniczy ma być POZA autem) i pewnie wszystko będzie OK. Jeśli kat jest sprawny to go zostaw..
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

Offline Łukasz

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 434
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #4 dnia: 26 Sierpnia 2006, 23:22:55 »
Fakt wydech jest obliczony ale na benzyne a gaz pali sie chyba jednak troche inaczej, szczegolnie ze samochod zamiast wielopunktowego wtrysku ma mikser(od pojutrza blos:))
Nie chce mi sie wierzyc zeby 3litrowy samochod mial ponad 12,5sek do 100(na gazie benz 11,6)
A co do tematow to przeczytalem i na forum camry nie widzialem zeby ktos pisal o usuwaniu katalizatora z camry i rezultatach, a ja chce tylko zeby moja camry chodzila jak kiedys;(

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Sierpnia 2006, 23:44:32 »
Przy 2 generacji osiągi ZAWSZE idą KOLOSALNIE w dół. Poczytaj moje wypowiedzi na podforum LPG. Wyjmij mikser, skasuj komputer (ECU) i zobacz czy camry robi 8,8s. Jeśli nie to najpierw napraw benzynę a potem grzeb w LPG.
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

Offline Łukasz

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 434
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #6 dnia: 19 Września 2006, 17:50:05 »
Moja toyka juz nie ma kata tylko tlumik w obudowie i blos`a na benzynce 10,3 gaz 12,3
ciagle nie to :/

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #7 dnia: 19 Września 2006, 23:43:11 »
w takim razie zrób, jak Ci Maniek radzi, wyciągnij chwilowo LPG i jak zrobi na Pb w granicach 9 sekund, to wtedy bierz się za LPG :D

pzdr
3VZ.pl



Admin

  • Gość
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #8 dnia: 22 Września 2006, 17:07:56 »
Fakt wydech jest obliczony ale na benzyne a gaz pali sie chyba jednak troche inaczej, szczegolnie ze samochod zamiast wielopunktowego wtrysku ma mikser(od pojutrza blos:))
Nie ma znaczenia. Pojemność układu jest dobierana do silnika, do jego pojemności, pracy zaworów i tp. Zachowanie zjawisk falowych w układzie zapewnia miedzy innymi prawidłowe napełnianie cylindrów. Taka wycinka kata w samochodzie gdzie układ był proiektowany z uwzglednieniem kata może tylko pogorszyć osiągi szczególnie w zakresie niskich obrotów.

grzechuuu

  • Gość
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #9 dnia: 23 Września 2006, 12:53:00 »
Łukasz moze bys tak troche na benzynie pojezdził?:>  raczej mu nie zaszkodzi ( w końcu to jest jego "paliwo" a nie gaz ;)

Offline Łukasz

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 434
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #10 dnia: 23 Września 2006, 18:36:00 »
Powiem tak jezdze zawsze na gazie do ostatniej kropelki (to chyba nie tak szkodliwe jak w przypadku benzyny) i gdy mi sie skonczy jade na benzynie do najblizszej stacji wiec z beznzyna nie powinno byc problemow.

Czy nie ma jakis camry maniakow w trojmiescie zeby pokazac mi jak ona powinna dzialac?

Offline Carinka1.6

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 977
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #11 dnia: 23 Września 2006, 18:44:01 »
Cytuj (zaznaczone)
Powiem tak jezdze zawsze na gazie do ostatniej kropelki (to chyba nie tak szkodliwe jak w przypadku benzyny) i gdy mi sie skonczy jade na benzynie do najblizszej stacji wiec z beznzyna nie powinno byc problemow.
Z tego co wiem to nie powinno sie jezdzić cały czas na gazie podobno trzeba co jakis czas pojezdzic troche na beznzynie, ale co ile to nie mam pojęcia, a jezeli sie myle to niech mnie ktos poprawi.
Carina1.6 LB z kolektorem 4-2-1 ... ??
Starlet Power

rmoteka

  • Gość
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #12 dnia: 23 Września 2006, 19:46:19 »
Katalizator jest jak maska p.gaz im bardziej zapchany pochłaniacz tym gorzej się oddycha. Ale bez katalizatora (maski) oddycha się swobodniej i lepiej. Nie jeździem co prawda Camry z dobrym katalizatorem, ale jeździłem Golfem (SIC) z dobrym (20% zużycia) katalizatorem i zaraz po wyjęciu. Kolosalna (no dobra nie taka kolosalna) różnica ale ekologia cierpi.
Moja Camry po wyjęciu oryginalnego katalizatora (230 kkm) i założeniu strumienicy (taki tłumik w kształcie katalizatora) odżyła, może nie na tyle żeby się ścigać z golfami (automat 2,2), ale buja się lepiej.

Katalizator jak jest nowiuśki mało tłumi wydech,  ale czasy zaworowe są tak dobrane, w kolektorze nie ma "wstecznego" ciśnienia.  Ale jak się zaczyna zużywać powyżej 40% to zaczyna być słabo, później zaczyna się słabiej, a później b. słabo.

Generalnie zużyty katalizator może mieć wpływ na wydajność silnika, nowy w porównaniu z tzw strumienicą niewielki.

Mówiąc szczegółowo:
Jak się nie do końca opróżni cylinder (dodatkowo przy zużytych zaworkach) ze spalin bo wydech jest nie drożny to zassie mniej mieszanki, a jak zassie mniej, to mniejszy wybuch, jak mniejszy wybuch to mniejsza siła na tłok itd........

W jakim to filmie było jak gość wsadza w wydech auta szmatę i auto nie odpala......a 4 pancerni i pies. Pamiętacie. Z katalizatorem dokładnie tak samo.

rmoteka

  • Gość
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #13 dnia: 24 Września 2006, 10:24:46 »
Dodam jeszcze,
Cytuj (zaznaczone)
Taka wycinka kata w samochodzie gdzie układ był proiektowany z uwzglednieniem kata może tylko pogorszyć osiągi szczególnie w zakresie niskich obrotów.
IMHO to nie może być prawda,
Cytuj (zaznaczone)
Fakt wydech jest obliczony ale na benzyne a gaz pali sie chyba jednak troche inaczej, szczegolnie ze samochod zamiast wielopunktowego wtrysku ma mikser(od pojutrza blos:))
a to już jest zabobon, paliwo spala się w cylindrach a nie w wydechu, chyba że mamy popie.... układ zapłonowy i iskra zapala się podczas suwu wydechowego ale wtedy auto nie pali, chyba ale można ustawić żeby zapłon na jeden cylinder wtedy mieszanka z 1 cylindra będzie sie spalać w wydechu  :D (dawno temu tak w motorze miałem, że ręcznie opóźniałem zapłon, żeby waliło ogniem z rury)

Podczas suwu wydechowego silnik "własnoręcznie" i pod ciśnieniem opróżnia cylindry ze spalin, nie pomaga mu w tym wydech, nie wytwarza się żadne podciśnienie ani inna siła wspomagająca wydalanie spalin.

Zadaniem rury wydechowej jest odprowadzenie spalin na tył samochodu (albo do góry jak w ciągnikach) i ich ochłodzenie(!) , celem tłumików jest tłumienie hałasu (i chłodzenie) jaki wytwarza się podczas wypuszczanie sekwencyjnego spalin, a celem katalizatora jest katalizacja tlenku węgla, węglowodorów, tlenków azotu na swojej plastrowej platynowej (lub innej szlachetnej) powierzchni.

Zresztą wszystko co ciekawe o wydechu można znaleźć, tu
http://www.jdkulej.pl/poradnik_ukladwydechowy.php#r2
prosto jasno i przyjmnie
« Ostatnia zmiana: 24 Września 2006, 10:31:09 wysłana przez rmoteka »

Admin

  • Gość
Odp: Katalizator
« Odpowiedź #14 dnia: 26 Września 2006, 09:15:19 »
Panowie cytat z Pana Chojnackiego warto poczytać:

Cytuj (zaznaczone)

Katalizator

Firma podczas ewentualnej modyfikacji układu wydechowego nie zgadza się na usunięcie katalizatora. Takie rozwiązanie jest nielegalne a także bardzo szkodliwe dla naszego środowiska.
Przekonanie, że usunięcie katalizatora i zastąpienie go rurą daje wyraźną zwyżkę mocy jest mocno przesadzone. Istotnie, może przyczynić się do zwyżki mocy ale bardzo często, szczególnie w silnikach o niedużej pojemności skokowej, ten zysk jest okupiony problemami z płynną pracą silnika w zakresie średnich obrotów. W przypadku typowego silnika o mocy w okolicy 60 KM usunięcie katalizatora nie skutkuje z reguły zwiększeniem mocy o więcej niż 1 KM.
Na szczęście coraz więcej samochodów wyposażonych jest w dwie sondy Lambda - przed i za katalizatorem - co praktycznie uniemożliwia prawidłowe korzystanie z samochodu z powodu bardzo dużych zaburzeń w pracy silnika okaleczonego poprzez usunięcie katalizatora.
Tym, którzy chcą osiągnąć poprawę parametrów silnika z katalizatorem, można polecić specjalne sportowe metalowe katalizatory o 4-krotnie mniejszym oporze dla gazów odlotowych np. firmy LINDO-GOBEX. Ich cena poza tym jest zdecydowanie niższa od fabrycznych, ceramicznych katalizatorów.

Układ wydechowy

Częstym błędem jest bezkrytyczne zwiększenie średnicy rur wydechowych podczas modyfikacji układu wydechowego. Takie rozwiązanie powoduje z reguły radykalną zmianę na gorsze charakterystyki silnika w użytkowych samochodach. Nie mniej, w kilku modelach samochodów aż prosi się o zwiększenie tego parametru. Dotyczy to jednak tylko nieznacznej ilości samochodów.
Końcowy tłumik renomowanego producenta typu : Sebring, Remus, Supersprint, OMP - nie udało się dotąd osiągnąć deklarowanej zwyżki mocy w okolicy 10% po zastosowaniu tych tłumików. Zwykle przyrost mocy oraz momentu obrotowego wynosi w okolicy 3,5%. (pod warunkiem jednak dobrego dobrania tłumika lub zakupu tłumika dedykowanego!) Nie mniej, właśnie z powodu rozbudowania przebiegu i zakresu momentu obrotowego daje się zauważyć poprawę właściwości dynamicznych samochodu.
Kontrowersyjne strumienice wydechowe jednych wpędzają w histerię a inni bardzo je chwalą. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i w różnorodności modeli samochodów w jakich są stosowane.
Zacznijmy od stwierdzenia, że jeśli już decydujemy się na montaż strumienicy, to załóżmy ją w miejsce środkowego tłumika. Poważnie ! Owe często uchodzące za niepotrzebne, środkowe tłumiki, całkiem nieprzypadkowo znajdują się tam gdzie właśnie są.
Ponad 100 samochodów zostało przebadanych na hamowni z różnymi strumienicami, zamontowanymi w różnych miejscach. Zwykle chodzi o środkowy tłumik, lub miejsce wiecznego spoczynku katalizatora. Przy tej, niebagatelnej ilości pomiarów tylko 6 razy udało się osiągnąć większą moc silnika czy też strumienicy przypisać większą moc silnika, nie większą jednak niż o około 6%. Około 20% pomiarów wykazywało moc silnika podobną do seryjnej. Pozostałe przypadki kończyły się obniżeniem mocy silnika od 10% do ponad 20% a w skrajnych przypadkach były to większe wartości.
Nie załamujmy się jednak tą nieszczęsną mocą ! Ponieważ równocześnie badany jest przebieg oraz wielkość momentu obrotowego, z tym parametrem nie było aż tak źle. Około 35% pomiarów momentu obrotowego silnika dało przyrost tego parametru, przeciętnie w wielkości 10% ale i zdarzały się lepsze wyniki. Z reguły poprawa wielkości i przebiegu momentu obrotowego silnika dotyczyła zakresu obrotów silnika w granicy 2500-4000 RPM.
Pomiary trakcyjne potwierdziły większą elastyczność silnika i zdolność do lepszych przyspieszeń. W kilku przypadkach także strumienica zamontowana w miejscu katalizatora przyczyniła się do poprawy przyspieszeń samochodu.
Ostatni zmierzony przypadek to Clio 1,4 z silnikiem 75 KM. Pomiar na hamowni wykazał 74 KM oraz 119 Nm. W stosunku do fabrycznego momentu 107 Nm była to istotna różnica. Wg. oświadczenia Klienta została zastosowana strumienica JONES w miejsce katalizatora oraz końcowy tłumik ULTER a do smaku zainstalowano filtr stożkowy na wlocie powietrza do oryginalnej obudowy filtra powietrza pozbawionej oczywiście seryjnego wkładu. Wykonano więc patent z filtrem, który z założenia nie powinien mieć istotnego wpływu na parametry silnika a poza tym nie naruszono fabrycznej pojemności układu ssącego silnika. Zatem cały efekt tuningu w zakresie zwyżki mocy jest generalnie nieistotny. I tu mam bardzo niemiłą niespodziankę dla piewców POWERA !
Otóż auto do 100 km/h rozpędza się w czasie 10,2 s zadawalając się obrotami silnika nie przekraczającymi 5500 RPM mając niezwykłą dla silnika o tej pojemności skokowej elastyczność i dynamikę.
Zatem - należy traktować montaż strumienicy w kategorii doświadczenia i jeśli nie ma pod ręką hamowni, wystarczy przed i po montażu wykonać pomiary trakcyjne samochodu z zachowaniem powtarzalności metody by skutecznie przekonać się o efektach tego rozwiązania.

Pamiętajmy, że podstawowym powodem naszej satysfakcji z jazdy samochodem użytkowym nie jest moc silnika a wielkość i przebieg maksymalnego momentu obrotowego

I jeszcze jedno pytanie do tych co wycieli, czy możecie zamieścić wykres z hamowni. Interesuje mnie to dlatego ze sam miałem fure bez kata ale z kompleksową przeróbką silnika i dolotu i wtedy faktycznie róznica była, natomiast sama wycinka spowodowała totalna utrate dołu. Silnik nie ciągna do 3 tyś dopiero w przedziale 3 do 7200 dało sie jeżdzić.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl