Autor Wątek: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!  (Przeczytany 24259 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline esem

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 71
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #15 dnia: 11 Czerwca 2006, 20:46:37 »
Są dwie wersje: albo oszustwo ze strony ASO, albo ze strony sprzedającego.

Jest też trzecia wersja: niechlujstwo aktualnego posiadacza samochodu  ;D
Po dwóch latach od momentu wizyty w serwisie i zarazem kupna samochodu: możesz szukać wiatru w polu...  :D
Nie mam nic wspólnego z żadnym serwisem, żadnej marki ale nie daję Ci żadnych szans. Zażelenia: do Pana Boga  ???
Mazda3, 2016, 2.0 165KM, VVTi, dawno temu Avensis T22, 2001 po FL, 2.0 D4 VVTi

Tomski

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #16 dnia: 11 Czerwca 2006, 21:33:06 »
@esem - oddając auto do ASO ufam im, i nikt nie każe znać się posiadaczowi auta na samochodzie. Skoro ktoś ma pieniądze i serwisuje wóz w ASO to nie ma zamiaru sam się z nim bawić. Chyba od tego jest ASO? Może się mylę? Akurat ta stacja obsługi żerowała na czyjejś nie wiedzy. Będę rozmawiał jeszcze z właścicielem nt. historii tego auta, może wtedy węcej się dowiem.

Pozdrawiam

Offline esem

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 71
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #17 dnia: 12 Czerwca 2006, 07:40:06 »
@esem - oddając auto do ASO ufam im, i nikt nie każe znać się posiadaczowi auta na samochodzie. Skoro ktoś ma pieniądze i serwisuje wóz w ASO to nie ma zamiaru sam się z nim bawić. Chyba od tego jest ASO? Może się mylę? Akurat ta stacja obsługi żerowała na czyjejś nie wiedzy. Będę rozmawiał jeszcze z właścicielem nt. historii tego auta, może wtedy węcej się dowiem.

Pozdrawiam

Dwa lata temu byłeś w ASO  ;D Czego więc dzisiaj szukasz ??? Masz w książeczce obsługi napisane: co ile zmiana oleju, co ile masz sam sprawdzać poziom oleju itp.
Zasada ograniczonego zaufania obowiązuje cały czas...
Trzeba było pojechać do ASO w takim terminie jak masz napisane w książeczce obsługi. A to, że jej nie przeczytałeś to inna inszość...
Mazda3, 2016, 2.0 165KM, VVTi, dawno temu Avensis T22, 2001 po FL, 2.0 D4 VVTi

Lord D4

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #18 dnia: 12 Czerwca 2006, 08:02:44 »
Jest jeszcze inna sprawa pozwalajaca stwierdzić, że nie jest to wina poprzedniego właściciela --> nie dostałbyś przeglądu rejestracyjnego z taką "wadą" silnika, bo spaliny nie trzymałyby zadnej normy. Osiągnąłeś widocznie "graniczny" przebieg dla silnika na Castrolu i tyle. Nie chodzi tu o zadne "wadliwe serie", tylko o złą (w odniesieniu do zalecanej marki oleju) konstrukcję pierwszych VVT-i. ASO o tym wiedzą, ale mają to gdzieś - w instrukcji masz napisane, że samochód może brać 1l oleju na każde 1.000km .Są kryci ;)

Offline Kryspin

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5488
  • Płeć: Mężczyzna
    • Toyota Klub
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #19 dnia: 12 Czerwca 2006, 09:04:18 »
@Tomski
Pomimo że może i poprzedni właściciel lub ASO dopuściło się "zagrywki" którą opisałeś wyżej na chwilę obecną nic nie jesteś w stanie zrobić. Gdyby to było do 3 miesięcy od zakupu to mógłbyś zdziałać wiele po dwóch latach ... niesądzę żeby ktokolwiek chciał z tobą rozmawiać.
Autem zrobiłeś 2000km (czego nie jesteś w stanie udowodnić) w dwa lata. Olej wymienia się co daną liczbę km lub czasookres najczęściej rok lub wskazania komputera pokładowego auta. Ominąleś to drugą zasadę i to praktycznie x2 jeśli ewidentnie to pokarzesz masz przegrane i myślę że gdziekolwiek się zwrócisz przegrasz a w sądzie tym bardziej.

PS z małym OT. Jeśli kupujecie auto z komisu zawsze wpisujcie na fakturze/umowie wartość rzeczywistą czyli tyle ile kasy kładziecie na stół. Ponieważ przy ewentyalnych kłopotach wadach ukrytych komis auto musi przyjąć a kasę oddać... jeśli wpiszecie na umowie mniej albo dostaniecie mniej kasy od komusu nawet po wygranej rozprawie sądowej lub pozostanie wam poruszać się wadliwym autem.
TK Automobile - serwis, naprawa , diagnostyka

Admin

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #20 dnia: 12 Czerwca 2006, 09:20:03 »
Niestety nic nie zdziałasz po 2 latach. Co do kontroli poziomu oleju to warto to robić, pewnie info o tym masz w instrukcji, pytanie tylko jak często. Pozostaje ci zmienić olej o obserwować samochód.

pankuba

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #21 dnia: 12 Czerwca 2006, 12:53:07 »
i napisz co to za ASO

Tomski

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #22 dnia: 12 Czerwca 2006, 16:32:04 »
W dniu dzisiejszym byłem w ASO i potwierdzili, że wychodziły AVE które rzeczywiście brały olej. Ze względu na to, że samochód większość czasu stał całość mogło się zastać. Nie wykluczona jest też wada fabryczna (pęknięte pierścienie). Wkrótce wybieram się  w trasę (ok 2 000 km), więc sprawdzę poziom oleju przed i po wyprawie. Jeżeli sytuacja powtórzy się ASO w ramach gwarancji na silnik wymieni zużyte części.

elmonter

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #23 dnia: 12 Czerwca 2006, 17:46:51 »
Witam

Napisałeś, że w ramach gwarancji wymienią uszkodzone części...to ile jest gwarancji na elemety mechaniczne?Auto z 2001 r na gwarancji, może poczuli się winni za taką sytuację...

Pzdr

crab79

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #24 dnia: 12 Czerwca 2006, 18:33:30 »
sprawa potwierdzona z autopsji - te wadliwe silniki naprawiaja na koszt TMP nawet PO zakonczeniu okresu gwarancji

Bobikos

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #25 dnia: 12 Czerwca 2006, 18:44:38 »
Odnośnie gwarancji... Niedawno kupiłem ave z 2000 roku. Samochód pochodzi z Włoch i tam na Toyoty dealer daje 5 lat gwarancji lub 160 tys km... Tak informowała najlejka na tylnej szybie. O ile dobrze wiem u nas są tylko 3 latka. Jak widać gwarancja również dostosowana do polskich warunków... ale to tak poza tematem.
Ogólnie myślę że szans nie masz wygrać w tej sprawie... Jeśli jeździsz samochodem średnio 1000 km/rok to zastanów się czy warto trzymać samochód... Bo jak wiadomo samochodom szkodzą długie postoje, jest to pojazd a nie eksponat.

Lord D4

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #26 dnia: 12 Czerwca 2006, 21:50:44 »
sprawa potwierdzona z autopsji - te wadliwe silniki naprawiaja na koszt TMP nawet PO zakonczeniu okresu gwarancji

Gdzie wy mieszkacie? W "kiwilandzie"? ???
Ja z Corollą obzwoniłem i obpisałem chyba wszystkich świętych - TMP rozkładała ręce w błogiej nieświadomosci a ASO zwyczajnie paliło głupa.
Skończyłosię tylko na pierścieniach i uszczelniaczach, ale ponad 1k PLN pękło >:(

Przyłączę się do postu gdzieś wyżej --> "Jakie to ASO?" Sam tam bedę rozwiązywał problemy. ;)

Offline marcin

  • Junior Administrator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #27 dnia: 13 Czerwca 2006, 00:51:41 »
Jeśli jeździsz samochodem średnio 1000 km/rok to zastanów się czy warto trzymać samochód... Bo jak wiadomo samochodom szkodzą długie postoje, jest to pojazd a nie eksponat.

1000km rocznie?

rzeczywiście przemyślałbym koszty takiego przedsięwzięcia... zakup auta+ubezpieczenie+koszty stania w garażu... 1000km taksówką kosztuje jakieś 3000zł... wydaje mi się że ubezpieczenie 5 letniej Ave + paliwo kosztują trochę więcej rocznie, pomijam koszt zakupu samochodu... wychodzi na to że bardziej Ci się opłaca jeździć taryfą bez problemów z utrzymaniem i naprawami auta...

pomijam, że na rowerze robię 6-8 tysięcy rocznie...

pzdr
3VZ.pl



T.N.

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #28 dnia: 13 Czerwca 2006, 10:48:54 »
Nie wiem dlaczego, ale odnoszę wrażenie, że ten wątek został wywołany w ramach trollowania - jeśli się mylę, to przepraszam.
Kto jeździ samochodem 2000km przez dwa lata? (wiem, wiem, ludzie wyjeżdżają za granicę, chorują etc. - ale to nadal 83 km miesięcznie.
Jaki kierowca jedzie praktycznie bez oleju i tego nie czuje? Wiem, wiem, są takie kobiety, ale...
Co to znaczy, że brakowało innych płynów eksploatacyjnych? Hamulcowego? Chłodzącego? I co - nic nie czaił?
Dlaczego przez dwa lata właściciel nie wykonał przeglądu?
Chociaż wiem, że rozrzut ludzkich zachowań to baaardzo rozciągnięta krzywa Gaussa, to jednak nadal coś mi tu nie gra...

ayrsen

  • Gość
Odp: Olej w T22 a autoryzowany salon / SKANDAL!
« Odpowiedź #29 dnia: 13 Czerwca 2006, 11:15:05 »
Spokojnie 8) 8) 8)

nazwa ASO nie padła /i niech nie pada :-X, bo to w niczym nie pomoże a może nieźle zaszkodzić!!!/ ale takie historie /brak wykonania prac pomimo wystawienia rachunku/ są mi znane /na szczęście nie z własnego doświadczenia/.
Generalnie się z Tobą zgadzam ale np. niewiele więcej niż 2000km rocznie robił mój dziadek - zero jazdy późną jesienią/zimą/wczesną wiosną a latem tylko krótkie, bardzo rzadkie wycieczki - na grzyby, odwiedzić rodzinę itp. itd. Czyli występują takie przypadki w naturze ;)

Ale puenta niech będzie taka: przeglądy w samochodzie Toyota Avensis T22 powinny być wykonywane co 15tys lub raz w roku. Czyli dla mnie nie ma dyskusji natury prawno/roszczeniowej. Pozostaje złość >:( i zdziwienie :o - i w tym zakresie współczuję autorowi wątka :(

Jedyna rada - porozmawiać na ten temat z ASO - spokojnie i bez nerwów przedstawić własną wersję wydarzeń i może w ten sposób się coś uzyska. Wszekie argumenty "siłowe" w postaci gróźb (wg. mnie oczywiście) nic nie pomogą - pomimo poszlak wskazujących na zaniechanie ze strony ASO, minęło już zbyt dużo czasu.

Swoją drogą - czy na prawdę nikt z forumowiczów nie sprawdza wykonania zleconych prac - poziomu oleju po wymianie, montażu nowych filtrów, poziomu płynów - jak dla mnie to są oczywiste procedury, wykonywane niejako automatycznie. Inna sprawa, że wszystkie te "punkty kontrolne" zaliczam przy myciu auta - nie rzadziej niż raz w tygodniu ;D ;D ;D


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl