Autor Wątek: Wymiana amorków w Camry 95r 2.2  (Przeczytany 2896 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

etz257

  • Gość
Wymiana amorków w Camry 95r 2.2
« dnia: 15 Czerwca 2006, 09:56:55 »
Witam wszystkich!
Wymieniał już ktoś amorki w swojej Camry? Chodzi mi o jakieś fotki z operacji tej ewentualnie jakieś rady.
Nie wiem czy sie brać samemu za to. Wystarczy tylko ściągacz do sprężyn  kupiony gdzieś w sklepie czy jakimś markecie? Czy trzeba jakiś wyrafinowany sprzęt do tego?
Dryga sprawa to tylko takie pytanie czy dobrze myślę
Jeśli amorki z tyłu sa spocone to już są do du.. ??? Na maszynie nic nie wykazało no tylko jeden przedni że jest jakiś gorszy niż reszta ale mną po całej drodze nosi no i te wycieki z tyłu.
Powiedzcie jeszcze moze ktoś się oreintuje w cenach wymiany amorków i odbojów pod amorki?
Z tego co wiem to amorki KYB są w okolicach 290 do 330 zł a w serwisie 420 ale ile wymiana i odboje kosztują to już nie wiem.
A cha i lepiej kupić oryginalne odboje czy można zamienniki np z firmy http://www.tedgum.pl/
Może coś jest jeszcze potzrebne do amorków czego nie wymieniłem?
Pozdrawiam

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Wymiana amorków w Camry 95r 2.2
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Czerwca 2006, 11:32:51 »
wymiana amorów jest prosta. będziesz potrzebował tylko jeszcze klucz dynamometryczny ( amor do zwrotnicy kręci się momentem ok 200Nm - przy takich momentach już ręką nie wyczujesz, a za dużo może mieć złe skutki... )

poza tym żadnych dodatkowych narzędzi, ani umiejętności nie trzeba :D

przestałem wierzyć tzw. trzepaczkom - Ojcu na wylanym amortyzatorze pokazało 50% sprawności... a u mnie przez zimę straciły rzekomo tylko 2% na sprawności... znowu znajomy mechanik opowiadał że jak wymieniał w LC 100, to trzepaczka pokazała po 80% sprawności, a jak zdjął, to je mógł palcem wsuwać i wysuwać...

amorki oczywiście KYB, pomyślałbym również nad sprężynami ( ok 200/szt ), do tego wszystkie gumy ( jak szaleć, to szaleć... tedgum powinien wystarczyć jeśli chodzi o odboje, a może robią też gumy pod sprężyny?? zapytaj, bo warto je wymienić...

pzdr
3VZ.pl



etz257

  • Gość
Odp: Wymiana amorków w Camry 95r 2.2
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Czerwca 2006, 11:43:50 »
Dzięki za odpowedź
No gumy pod amorki i sprężyny musowo :) a co do sprężyn to raczej sobie podaruje bo to 800 zł to już nie dla mnie zabawa. I tak myślałem że amorki będą dobre bo jak auto miało 120 kkm to koleś wymieniał a teraz ma 250 kkm i to coś szybko poszły ale może przez to że tam gdzie on mieszkał to barzdzo dziuirawe drogi są.
Ja mam w poldku ponad 200 kkm i amorki są ok. A tu kurde po takim małym przebiegu no ale nic chyba nie bede sie szczypał i wymienie komplet amorków i komplet gum musowo :)
A jeszcze pytanko ile może kosztowac łozysko pod McPersona? bo mi strzela przy skręcaniu
i czy warto kupić taki klucz do ściągania sprężyn http://www.allegro.pl/item110371520_sciagacze_do_sprezyn_polskie_.html
Produkcja polska METpol za 32 zł. Jestem ciekaw czy ktoś miał takie narzędzie bo nie hciałbym żeby mi strzelił klucz a ja dostałbym spręzyną po zębach
« Ostatnia zmiana: 15 Czerwca 2006, 12:48:55 wysłana przez etz257 »

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Wymiana amorków w Camry 95r 2.2
« Odpowiedź #3 dnia: 15 Czerwca 2006, 23:35:16 »
Zapomniałeś jeszcze o jednym ważnym elemencie przy amorkach - górne mocowania - te cholerne talerzyki, które po wybiciu mimo wymiany amorków i reszty gum powodują stukanie określane przeze mnie 'urywanym kołem po wjechaniu w dziurę'. W oryginale te częsci są po 220 zeta w ted-gum chyba o połowę taniej Nie mam pojęcia jak trwałość tych podrób, ale oryginał jest na kolejne 10 lat :-) Sprężyn raczej nie ma sensu jeśli nie są pęknięte. Odboje kupowałem w JC i to samo z osłonami - było o 70% tańsze niż ASO a to tylko gumowy kapeć nic więcej.
Gdzie Ci strzela ? Przód ? To może być zasługą górnych mocowań amora.
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Wymiana amorków w Camry 95r 2.2
« Odpowiedź #4 dnia: 15 Czerwca 2006, 23:37:00 »
Obejrzałem te ściągacze - bałbym się ich. Łapy trzymające sprężynę powinny być baaardzo grube ze stali narzędziowej - te wyglądają na wygiete z blachy. Jeśli z c..owej to dostaniesz w zęby sprężyną - szkoda życia
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

etz257

  • Gość
Odp: Wymiana amorków w Camry 95r 2.2
« Odpowiedź #5 dnia: 15 Czerwca 2006, 23:41:18 »
No własnie chodzi mi o górne mocowanie amora :) Tam pewnie jest jakieś łożysko które mi strzela jak na postoju kręce kierownicą. To co odradzasz kupowania tych ściągaczy? Jeśli nie te to jakie ? :)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl