Zgadzam się, że to nie jest bezproblemowa sprawa. Właściwie są dwie możliwości.
1) zrobić nową pułkę - widziałem taki bajer - ktoś z drewna wyciosał, ważyła chyba z 20kg....
2) wycinasz dziury i przykręcasz głośniki od spodu - bo od góry nie da rady wsadzić. Potem trzeba położyć siatkę maskującą i wszystko przykryć materiałem dźwiękoprzepuszczalnym. Tak jest u mnie. Z jednej strony czasem chciałbym popatrzeć na chromowane oryginalne maskownice, które leżą w szafie, ale z drugiej strony nikt z zewnątrz nie wie, ze tam są głośniki więc nie kusi, zeby wybić szybę i je zabrać, co się zdarzyło moim kolegom we Wrocku....