Cześć, gratuluję zakupu!
I współczuję niemiłych niespodzianek. Z doświadczenia wiem, że trzeba się w takich przypadkach uzbroić w żelazne nerwy, bo koszty doprowadzenia auta do porządku mogą się okazać SPORE. Ale myślę, że w przypadku Camry warto.
Nie będę się wypowiadał na tematy techniczne, bo się trochę za mało na tym znam. Mam za to jedną uwagę co do klimy (to tak ku przestrodze wszystkich, którzy przeczytają ten wątek):
Ja sprzedający mówi, że klimę "trzeba tylko nabić", to najczęściej znaczy, że to on chce nas nabić w butelkę i czeka nas po zakupie duży koszt naprawy klimatyzacji.
Pomyślcie - koszt uzupełnienia czynnika to 100-200PLN, a działająca klima przy sprzedaży auta zawsze robi b.dobre wrażenie. Jeśli "trzeba tylko nabić", to dlaczego sprzedający tego nie zrobił? Często sprzedawca dużo więcej przecież wydaje na pranie tapicerki i mycie auta...
Mam nadzieję, że w Twoim przypadku jest inaczej. Ale "trzeba tylko nabić" to stały tekst, z którym już nie raz się spotkałem.
Swoją Camry kupiłem od faceta z Radomia, który ją miał przez 6 lat. Jest w miarę zadbana, więc może zna jakiś dobry warsztat. Zapytam i dam znać.
Pozdrawiam i życzę żeby naprawy poszły gładko i niedrogo
white
PS. skoro masz silnik V6, to jak już będziesz inwestował w auto, to może mu zafunduj sekwencyjny gaz, zamiast tej nieszczęsnej II gen.? koszt jest początkowo duży, ale myślę, że się opłaca. chociaż tą operację, to pewnie należałoby zostawić na sam koniec, jak będziesz wiedział ile kasy zostanie po niezbędnych naprawach...