nieeeee no nie ma z nia az takiej tragedii narazie, od soboty przejechane ma ponad 250km i pozata nieszczesna rozwalaona opona, lekkim stukaniem na duzych dolach i tym dymieniem na benzynie to naprwade nie mam kompletnie na co narzekac. Kopa ma niezlego choc jeszcze nie zmierzylem dokladnie jakiego. Niechce sie go pozbywac bo naprawde i z zewnatrz i wewnatrz mi sie podoba wszystko ( a w szczegolnosci kolor) Za samochod dalem okolo 11tys i narazie doinwestowalem w nia :
400 oc pierwsza rata
300 szczeki hamulec reczny
300 opony
200 przerejstrowanie
100 paliwo
napewno trzeba bedzie ustawic zbieznosc bo na nowo zalozonych oponach piszczy na zakretach (jak dziewica

, dochodzi tez kwestia wymiany rozrzadu, tylni teleskop i tarcze+klocki i na tym sobie narazie odpuszcze, reszte bede wymienial sukcesywnie.
Tak jak pisalem, jezdzi sie wspaniale i pozatym ze wypisuje ze ma duzo wad jakis to nie narzekam. Pali gazu tez w sumie nie tak duzo. W bagazniku jest zbiornik 55l, dotankowalem za 50zl i bylo prawie pol zbiornika, po przejechaniu 107 kilometrow wskazowa spadla na pierwsza kreske na tym wskazniku na butli z gazem. (kresek wszystkich jest 4 wiec spalilo prawie polowe, polowy, czyli 12,5 litra w cyklu mieszanym, tylko ze ojciec jezdzi jak to starszy pan i jemu ciagle sie swieci zielona lampka - nawet przy ruszaniu)
Oczywiscie jak tylko dostane twardy dowod rejestracyjny to wykupie tez ac. Jako wspowlasciciela biore ojca, a pani agentka z warty po negocjacjach ubezpieczy oc+ac+nw za 1200zl, wiec to tez jest bardzo niska suma.
Jak juz nareszcie bede mial nowe prawko i przyjade do wawy to poprosze wtedy zeby ktos z forumowiczow popatrzyl na to autko i wtedy bede wiedzial co sobie tam powoli wymieniac.