W środę na trasie Katowickiej złapało mnie gradobicie. Mimo iż próbowałem ratować swoją wypieszczoną Yaris, powstało parę wgnieceń. Byłem u blacharza i powiedział, że może jedynie pomalować dach od nowa (wgnioty tylko na dachu). Ja słyszałem, że podobno można to wyrównać bez malowania... Te wgniecenia są niewielkie ale psują mi nerwy. Czy macie jakieś doświadczenia ze specami od prostowania takich wgnieceń? Jak to wychodzi? Proszę o info, ewentualne namiary.. Straszny niefart, bo nawet nie mam ubezpieczenia AC.. Pomóżcie. :'(