Witam,
kilka dni temu odebralem auto od lakiernika, u którego malowałem maskę, która była bardzo poobijana -- na dnie odprysków pokazał się rdzawy kolor:(
Przy okazji lakiernik pomalował mi te plastikowa elementy, które są pomiędzy kloszami lamp a zderzakiem.
No i chyba to było coś jakby "o jedno psiknięcie za daleko"

Dzisiaj zauważyłem, że coś jest nie tak z lewym kierunkowskazem i z listewką pod nim.
Sam klosz kierunkowskaza kiwa się pod ręką (prawy nie!) oraz są duże szpary względem błotnika co dobrze widać na poniższym zdjęciu:

A tak wygląda prawy kierunkowskaz:

Co mogli zrobić źle? Czyżby urwali przy demontażu jakieś zaczepy??
Co można poprawić?
Pozdrawiam
Grzesiek