Gdy zapalam samochod i kontrolka check engine sie nie swieci to samochod jest naprawde zrywny i szybki, a gdy tylko check engine sie zapala to nagle dostaje lekkiego mula i musze bardziej wciskac gaz zeby tak samo przyspieszal. Na gazie jest objaw taki ze moge go zaplaic i jezdzic az do momentu gdy zaswieci sie check engine, wtedy obroty maleja i totalny mul, a jesli to check engine sie zaswieci w momencie postoju to silnik traci obroty i gasnie.
Zapalenie sie kontrolki i komunikat
"corrective retard angle value is set to the maximum value"swiadczy o tym ,ze komputer zmienil kat wyprzedzenia zaplonu ( tzn. max. go opoznil) co faktycznie zamula silnik.Na benzynie mniej sie to daje we znaki ,ale na gazie ten kat jest wtedy zbyt opozniony ,bo gaz ma duzo wieksza LO (ponad 100) i w stosunku do benzyny potrzebuje wiekszego kata wyprzedzenia zaplonu.
Inna sprawa z jakiego powodu komputer opoznia ten kat (wchodzi w tryb serwisowy,czyli ustawia bezpieczne warunki pracy silnika)).Moze to byc wina zepsutego czujnika,ale przy zalozeniu ze jest dobry przyczyna opoznienia zaplonu jest wykrycie przez ten czujnik spalania stukowego.
Przyczyn tego spalania moze byc kilka ,ale najczesciej to za wczesnie ustawiony zaplon.
Nie znam sie na instalacjach gazowych ,ale jezeli w 1 generacji nie ma mozliwosci(?) roznicowania kata zaplonu dla benzyny i gazu to moze gaziarz ustawil go zbyt wczesny - dla gazu ze wzgl. na wieksza LO powinien byc wczesniejszy niz dla benzyny - i to powoduje spalanie stukowe.
Jeszcze raz zaznaczam ze nie wiem czy faktycznie przestawia sie zaplon przy takich instalacjach a jezeli tak to mozna sie domyslac ,ze niektorzy "gaziarze" z tym przesadzaja by silnik lepiej pracowal na gazie i nie troszcza sie jak sie jezdzi wtedy na benzynie ????