Witam ...wrocilem wlasnie z trasy 450 ok 7 l/100km
wszystko bylo ok do pewnego momentu gdy jechalem 110km/h i puscilem gaz samochod dalej jechal przez chwilke jakbym gaz trzymal i dopiero po chwili schodzil z obrotow.... gdy wcisnalem sprzeglo obroty falowaly pomiedzy 1000 a 2000 obr/min co sekunde (gora dol) nie jestem fachowcem ale postanowilem go przedmuchac..... gdy stanalem na parkingu i przytrzymalem na 6000 obr/min przez 2 min wszystko wrocilo do normy. ??? rowniutkie obroty i wszystko w normie... gdy wrocilem do domu sprawdzilem sonde woltomierzem ... zgodne z opisem
http://www.celica-club.org.pl/portal.php?show=tech_lambda i wskazania sa ok .... swieci mi tylko kod 42
teraz silnik trzyma stale obroty (nie faluja) ale przy wydechu co jakis czas (ok co 5 sek) slychac taki pusty dzwiek jak by sie dusil i puszczal to co nazbieral (takiego baka ;D) ??? katalizator? ???
a moze jeszcze jakies propozycje ... troszke zasyfialy filtr powietrza .... to moze miec wplyw?
pozdr
przeczytalem gdzies ze jezeli silnik bierze olej to na czujniku tlenu moze sie osadzac syf ....na razie wykrecilem lambde i przedmuchalem ja ....filtr powietrza troche wyczyscilem...kupie dopiero za tydzien

....posprawdzalem wszystkie wtyczki itp....kod bledu 42 zniknal :D ale.......
1. po zlaczeniu gniazda diagnostycznego lamka "chek engine" miga szybko i bez przerwy ??? czy to jakas powazna usterka ?
2. po wlaczeniu silnika miga szybko a po dodaniu gazu do okolo 2000 obr/min wyskakuje kod 51 - Brak sygnałów z przełącznika biegu jałowego, neutralnego i A/C do ECU w czasie odczytu kodów błędów. <---na chlopski rozum ...co to oznacza i jak jest powazne?
reset kodow byl robiony odpieciem aku