Autor Wątek: Kupno Camry - dylematy  (Przeczytany 42733 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

forys

  • Gość
Kupno Camry - dylematy
« dnia: 07 Września 2006, 16:49:40 »
Witam,

Przeglądając szacowne forum od jakiegoś czasu dojrzewam do jedynie słusznej decyzji o zakupie Camry :)
Założenia są takie, że ma śmigać jako II auto - powiedzmy lekko "hobbistyczne". Na co dzień użytkuję MK III 2.0 TDCi więc powiedzmy zupełnie inny charakter auta a jeżdżę b dużo - nawet 100 kkm rocznie.
Camry ma służyć do jazdy dla przyjemności a nie do pracy/zarabiania. Na pokładzie 1 - 2 osoby. Powiedzmy, że nie więcej jak 20-30 kkm rocznie przy założeniu 50% miasto (100lica) - autko na jakieś 2-3 lata.
I tu rodzi się pytanie na co się zdecydować przy budżecie powiedzmy 15 - 20 kpln i nie starsze niż 1995. - czytając forum doszedłem do wniosku, że zmiana modelu nastąpiła gdzieś w okolicach 1997 no chyba, że się mylę to mnie zaraz Koledzy poprawią. Czy lepiej kupić starszy model i dołożyć na doprowadzenie autka do stanu igła czy też szukać od razu czegoś młodszego. Co ciekawe wizualnie i starszy i młodszy model jak dla mnie jest OK.
Auto, którego szukam to tyko 3.0 V6 i raczej nie kombi (obecnie jeżdżę właśnie kombi).
Priorytetem dla mnie jest stan techniczny auta i co ciekawe wolałbym znaleźć coś bez gazu (koszty paliwa nia mają akurat w tym przypadku znaczenia) - ew. autko zagazowane "od niedawna".
Pytanie brzmi czy z budżetem jak wyżej można znaleźć coś sensownego? Czy ktoś z Kolegów może ew. wie o takim aucie godnym polecenia? Kupno w perspektywie 2-3 mies. ale zdecydowanie jeszcze w tym roku.
I na koniec dziwne pytanko: czy komfort, wygoda i przyjemność z jazdy to jest to co odnajdę w Camrzycy borąc pod uwagę obecne autko czy też będzie to nieudany strzał?
Dzięki wielkie za wszelekie odpowiedzi/komentarze.

Pozdrawiam,
forys

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #1 dnia: 07 Września 2006, 23:11:03 »
Forys,
co Ci będę makaron nawijał na uszy - wejdź na camry FAQ i sobie poczytaj. A co do komfortu - umów się z jakimś klubowiczem na przejażdżkę i... bedziesz wiedzial ;-) Najlepiej celuj w 3gen czyli roczniki 1994-1996 z USA/kanady- znajdziesz 3.0 z silnikiem 1MZ-Fe zdecydownie lepszym niż w wersjach europejskich. Da się znaleźć b.dobrze utrzymane autko za 20tys.. Zresztą burza maili nadejdzie do Ciebie jutro jak się camraki obudzą.. W Wawie służe pomocą i doradztwem oraz teorią nt. camry
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Września 2006, 03:08:06 »
Przeglądając szacowne forum od jakiegoś czasu dojrzewam do jedynie słusznej decyzji o zakupie Camry :)

zaczyna się sensownie :D

Cytuj (zaznaczone)
I tu rodzi się pytanie na co się zdecydować przy budżecie powiedzmy 15 - 20 kpln i nie starsze niż 1995

a starsze to bee??

Cytuj (zaznaczone)
czytając forum doszedłem do wniosku, że zmiana modelu nastąpiła gdzieś w okolicach 1997 no chyba, że się mylę to mnie zaraz Koledzy poprawią.

poprawią, ale niewiele - jakoś listopad, czy grudzień '96. można dostać IV gen z 1996, ale również III gen z '97 ( I rejestracja )

Cytuj (zaznaczone)
Czy lepiej kupić starszy model i dołożyć na doprowadzenie autka do stanu igła czy też szukać od razu czegoś młodszego. Co ciekawe wizualnie i starszy i młodszy model jak dla mnie jest OK.
- nam się tam bardziej podoba starszy ( ktoś przeciw?? nie widzę... dziękuję... ). wszystko zależy od tego, co potrzebujesz...

jak masz kupić auto "hobbystyczne" i na 2 osoby, to może pomyśl o Coupe?? bo Solara w tej kasie odpada :(


Cytuj (zaznaczone)
Auto, którego szukam to tyko 3.0 V6 i raczej nie kombi (obecnie jeżdżę właśnie kombi).
- jak to nie kombi?? to są jakieś inne?? ;)


Cytuj (zaznaczone)
Priorytetem dla mnie jest stan techniczny auta i co ciekawe wolałbym znaleźć coś bez gazu (koszty paliwa nia mają akurat w tym przypadku znaczenia) - ew. autko zagazowane "od niedawna".
- to już lepiej bez gazu, bo 99% Camry, które są na rynku ma II generację ( chociaż dopóki nie doprowadzę mojej do stanu używalności, to się nie wymądrzam z sekwencją )

Cytuj (zaznaczone)
Pytanie brzmi czy z budżetem jak wyżej można znaleźć coś sensownego?

można, ale po dogłębnych oględzinach, przy czym nie należy się zrażać stanem zawieszenia - po roku/dwóch będzie takie samo...

Cytuj (zaznaczone)
Czy ktoś z Kolegów może ew. wie o takim aucie godnym polecenia? Kupno w perspektywie 2-3 mies. ale zdecydowanie jeszcze w tym roku.


niestety nic nie wiem...  sam się rozglądam, mimo że to chwilowo marzenia... :(


Cytuj (zaznaczone)
I na koniec dziwne pytanko: czy komfort, wygoda i przyjemność z jazdy to jest to co odnajdę w Camrzycy borąc pod uwagę obecne autko czy też będzie to nieudany strzał?

nie jeździłem mondeo, i wszystko zależy od Twojego wzrostu. do 180cm, przy niezbyt długich nogach będziesz się czuł jak w fotelu przed TV. jak masz ( jak ja ) 190 z "groszem", to po długich i żmudnych próbach znalezienia idealnej pozycji na dłuuugie trasy polegniesz w walce :(


Cytuj (zaznaczone)
Dzięki wielkie za wszelekie odpowiedzi/komentarze.

w sumie nie ma za co :)

pzdr

3VZ.pl



Offline bartek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 129
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://dzieciaki.com
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Września 2006, 07:24:48 »
Witam,
tak jak napisał marcin, ja na Twoim miejscu poszukałbym Coupe z III gen. oczywiście , chyba naprawdę większość uważa że III jest ładniejsza od IV, ja osobiście też a mam IV, ale miałem i III :)  - za moją IV gen. (I rej. 1998r.) dałem niecałe 23k. Mam wrażanie, że co nowszy model camry to brzydszy, oprócz tej najnowszej. W Twoim przypadku poszukaj zdecydowanie bez gazu, no i jak w przypadku każdego auta, musisz uważnie sprawdzać stan, papiery itd. Co do komfortu to powinieneś się przejechać i sam ocenić, ja rozmawiałem z kilkoma osobami które miały camry i po zamianach na różne inne auta, wspominają ją jaką tą najlepszą. Dla mnie jedyna wada camry to taka że może się znudzić, na nic innego chyba nie można nic złego powiedzieć.

etz257

  • Gość
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Września 2006, 08:19:20 »
Najwazniesze to to, żeby nie była bita, bo poźniejbedziesz się wsciąkał że nie masz perełki. Ja np. musiałem walczyć z cieknącą wodą do bagażnika i wieloma innym pierdułkami które nie rzutują specjalnie na jazdę tym autem ale denerwujące są np. szumienie wiatru (wiadomo uszczelki nie są dopasowane jeżeli auto już było składane:( Generalnie autko jest ok. ale jeśli miałbym wybierać to pomimo że IV generacja jest brzydsza to jednak nowsze autko to zawsze nowsze, chociaż w każdej regule są wyjątki. I jeszcze jedno jak ktoś sprzedaje takie autko to raczej jest z nim coś nie tak, bo Camry raczej nie jest na sprzedaż jeślij jest perełkąw rodzinie i albo zostaje na długie lata u swojego właściciela, albo przechodzi z rąk dorąk w rodzinie. Pewnie są wyjątki ale nie wiem czy w 3 miesiące znajdziesz coś. Ja szukałem rok i kupiłem to co kupiłem ;( ogólnie jestem zadowolony ale ile to pracy mnie kosztowało i złości no i kasy, a i tak nie jest to co by miało być. Więc jak znajdziesz perełke to masz szczęście. Camry jest w polscemało i wg. mnie nie ma w czym za bardzo wybierac. Oczywiście można jechachać 500km po auto, ale czy na miejscu nie okaże się że to padło? Pomimoże na fotkach ok. i sprzedawca zachwala. Ja bym brał nowszą bo na odnowienie starszej to będziesz musiał wydaćsporo kasy a przy odsprzedaży nikt Ci tego nie zwróci. No i zawsze jak jest nowsza to licznik może być tylko raz oszukany a nie np z 2 alb 3 :) bo pocytaj te forum czy inne forum to każdy Ci napisze że zrobił Camry 300, 600 , czy 800 kkm ale na rynku sa tylko takie z przebiegiem, 150 kkm :)
Ale  z tym to trzeba ie liczyc przy kupnie każdego auta :) A jak szukasz komfortu hobbistycznego to kup LS 400 :) widziałem na allegro takie za 15-20kzł ale rocznik 92-95.
Pzdr

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Września 2006, 09:36:55 »
Mam wrażanie, że co nowszy model camry to brzydszy, oprócz tej najnowszej.
W ostatnią sobotę byłem w Blue City (Wawa) i .. z wrażenia aż zadzwoniłem do Marcina - w BC stoi nówka sztuka camry 2.4 rok modelowy 2006/2007. Z zewnątz nie jest ładniusia (wyciągnęli jej mordę jak w ave), ale środek jest ciekawy. Można poogladać tylko z zewnątrz, bo autko pozamykane. Nie kosztuje też kosmosu - bo przy całym wypasie (brak tylko skóry) cena to 109tys + VAT.
A jak szukasz komfortu hobbistycznego to kup LS 400 :) widziałem na allegro takie za 15-20kzł ale rocznik 92-95.
Tak, tak, tak  ;D tym bardziej, że utrzymanie i spalanie tego sprzętu wcale nie jest koszmarne (rzekłbym z ukłonem do Marcina) LS potrafi palić mniej niż camry 2.2 (nie obrażaj się MM  :D )
« Ostatnia zmiana: 08 Września 2006, 09:41:29 wysłana przez ayrsen »
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

forys

  • Gość
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Września 2006, 11:18:06 »
Dzięki wielkie za opinie.
Camry FAQ i właściwie wszystko na tym forum czytam od dawna starając się być na bieżąco i dochodząc do wniosku, że właściwie jest to autko bezawaryjne jeśli się o nie dba i regularnie "dogląda" :)
W dziale sprzedam jeden z forumowiczów wystawił Camry właściwie odpowiadającą moim poszukiwaniom - sęk w tym, że zagazowana :(
Może dziwnie pytam ale ... ale z gazem nigdy nie miałem do czynienia i jak pisałem będzie zbyteczny.
Czy wogóle jest sens po ew. zakupie Camry wywalać LPG czy też można normalnie użytkować tylko na Pb? Czy w takim przypadku trzeba w jakiś sposób serwisować instalację gazową czy po prostu zapominam o niej i tyle? I czy autko użytkowane powiedzmy przez kilkadziesiąt kkm na gazie coś "traci" od strony technicznej/trwałości etc? Być może pytania są lamerskie ale w kwestii gazu jestem laikiem ...
Marcinm - jestem słusznego wzrostu - ponad 190 i w Mondeo nie ma problemu z miejscem - zresztą do tej pory jeździłem przeróżnymi autkami i jakoś dawałem radę ;) - SC Sporting, Astra I, Fiesta, Megane II, Corolla D4D 2 x MK III każdym z nich robiąc min 40 kkm rocznie a od kilku lat sporo więcej. Myślę, że jakoś bym się do Camry zmieścił ;)
Bez gazu Camry właściwie nie ma - taki jest przynajmniej wynik moich dotychczasowych poszukiwań w autach ok. 10-letnich.
Coupe odpada (już miałem auta 2d i dziękuję) - podoba mi się wersja 4d chociaż i w kombinerach jest ładniutka ;) Ale kombi już mam - celuję w sedana.

Bartek - 20 kpln to absolutny max więc nowsza generacja pewnie odpada - dla mnie priorytetem jest stan techniczny auta; nie ma większego znaczenia czy auto ma 9 czy 12 lat - przez jakiś czas miałem 10 letnią Starlet i była to igiełka, po której to zmieniłem zdanie nt. aut 10-letnich i starszych.

Etz257 - nie łudzę się, że znajdę bezwypadkową. Raczej nie w takich rocznikach. Sam użytkowałem auto po konkretnym dzwonie i było OK - fakt, kwestia odpowiedniej naprawy. Ewentualne defekty lakiernicz zatem sa do przełknięcia - wychodzę z założenia, że autem się głównie jeździ a mniej patrzy :)
Przebieg ... no i tu jest temat rzeka. Wiem, że w ogłoszeniach wszystkie auta z lat 94 - 97 mają ok 200 kkm najechane ale ile jest w tym prawdy ... nie zawsze wszystko da się ocenić po wyglądzie wnętrza, tapicerki/skóry/lkierownicy itp. No cóż- tu jest pewne ryzyko jak to przy zakupie używki.

Maniek_ls400 - na LSa przyjdzie pora - muszę do tego auta dojrzeć przechodząc przez etap zafascynowania "dojrzałą" wiekową Camy :)


Chylę czoła,
forys

Offline bartek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 129
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://dzieciaki.com
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Września 2006, 11:58:59 »
Czy wogóle jest sens po ew. zakupie Camry wywalać LPG czy też można normalnie użytkować tylko na Pb? Czy w takim przypadku trzeba w jakiś sposób serwisować instalację gazową czy po prostu zapominam o niej i tyle? I czy autko użytkowane powiedzmy przez kilkadziesiąt kkm na gazie coś "traci" od strony technicznej/trwałości etc?
Gaz II gen. obniża osiągi na benzynie przez np zwężkę w dolocie, więc na Twoim miejscu bym wywalił gaz. Myślę, że mimo wszystko trafiają się bez gazu, a wtedy zawsze możesz zbić cenę jak powiesz że musisz mieć gaz ;)

---edit---
moja poprzednia camry z 93r. (2.2) została w rodzinie, po założeniu najtańszego gazu II gen. ma na nim przelatane chyba ponad 50kkm i jest ok :)

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Września 2006, 12:37:38 »
Przebieg ... no i tu jest temat rzeka. Wiem, że w ogłoszeniach wszystkie auta z lat 94 - 97 mają ok 200 kkm najechane ale ile jest w tym prawdy
Nie patrz na przebieg kupując auto - bardziej interesuj się tym czy był (i są na to dokumenty) wymieniany niedawno (mniej niż 100kkm) rozrząd - przyjmij rocznie 50kkm (chociaż Ty jesteś hardcorowcem - handlowiec ?) . To co będzie świadczyło o aucie to jego wnętrze - jak będzie zgnojone   to możesz się spodziewać, ze pod maską jest tylko gorzej. A jak autko będzie zadbane to nawet 350tys nie powinno Cię odgonić od samochodu - zresztą lepiej kupić z takim ale pewnym niż od 'babci, lekarza itp' 10-12 letnie z przebiegiem 100kkm.. (chociaż cuda się zdarzają - byłem kiedyś świadkiem jak przyjechała pani pierwszy owner camry - samochód 8 lat a na budzkiu jakieś 45 tys km !! - furka pachniała nowością a kobitka miała kilka samochodów ... więc)
Z mojego doświadczenia - najważniejsze - czy auto jest proste (stłuczki się zdarzają i to trzeba wybaczyć przy tym wieku samochodu), czy wnętrze jest w stanie bdb lub co najmniej dobrym (czyste, niepowycieranie, nie dziurawe etc), dalej czy ma papiery (i na ile wiarygodne - bo kiedyś gość mi oferował GS300 ze wszystkimi papierami, którymi okazał się zeszyt w kratkę wypełniony jednym długopisem z piękną urzekającą wręcz historią wymiany rozrządu, serisu w ASO itp - bez poparcia fakturami). Koniecznie sprawdź działanie całej elektryki a na końcu popatrz na stan licznika. Warto obejrzeć opony - czy nie są nierówno zużyte. O wyciekach z połaczenia silnika i skrzyni pewnie wiesz - to normalka. Poza tym silnik ma być SUCHY jak PIEPRZ..
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

forys

  • Gość
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #9 dnia: 08 Września 2006, 12:54:19 »
siedząc i dalej rozmyślając zastanawiam się nad samą frajdą z jazdy tym autkiem
chciałbym Was zapytać o subiektywne odczucia z jazdy V6 jeśli chodzi głównie o jazdę w trasie:

- obecnie w MK III 2.0 TDCi 6 bieg wyprzedzanie to czysta przyjemność - właściwie trwa moment -  330 Nm i dobre zestopniowanie skrzyni pozwala wyprzedzać nawet na 6 biegu (do tego 6 bieg = relatywna cisza; czy automat w Camry bez redukcji (kickdown?) potrafi sprawnie wyprzedzić, czy auto zbiera się sensownie powiedzmy z prędkości 90 / 120 / 140?
- czy 160 to prędkość "podróżna" czy też nieco mniej? W MK III powyżej 170 gubi się gdzieś komfort i przyjemność z delektowania się jazdą (przy licznikowym Vmax 225); czy jeżdżąc 140 - 160 można spokojnie rozmawiać, jak ma się sprawa z hałasem, świstem opływającego powietrza etc.;
- czy ktoś z Was pamięta ew. mógłby podać obroty dla prędkości 90 / 120 / 140 /160 (zakładam, że przy najwyższym biegu)
- czy trakcja tego auta w warunkach zimowych/deszczu jest do zaakceptowania? (obecnie mam ESP, które jest iedalne na śnieg, lód, wodę w koleinach - można rzeczywiście pozwolić sobie na sporo więcej)
- czy w czasie jazdy w deszczu nie ma hałasu = wyciszone/wytłumione nadkola?
- jeżdżę dużo w nocy/wieczorami - jak wygląda sprawa Waszego subiektywnego odczucia dot. oświetlenia drogi przy standardowych żaróweczkach?

uff- na gorąco to chyba wszystko ale jak przypuszczam jeszcze Was zarzucę pytaniami :)
dzięki!
forys

forys

  • Gość
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #10 dnia: 08 Września 2006, 13:00:18 »
Nie patrz na przebieg kupując auto - bardziej interesuj się tym czy był (i są na to dokumenty) wymieniany niedawno (mniej niż 100kkm) rozrząd - przyjmij rocznie 50kkm (chociaż Ty jesteś hardcorowcem - handlowiec ?)

Nie nie handlowiec :)
Chociaż każdemu komu mówię o przebiegach rocznych od razu wpada na ten pomysł ;D
Przebieg - no cóż: zimą co tydzień Wawa-Zakopiec i okolice (narty); sporo jazd związanych z pracą typu 3miasto/Kraków etc, gdzieś tam wypady do rodzinki po kraju, 50 km dziennie po Wawie i jakoś się tak zbiera ta setka rocznie.
Camry tyle nie będzie jeździła ale jak sądzę poznając zalety automatu przebieg będzie wzrastał stosunkowo szybko :)

A tak poza konkursem - w dziale samochody pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży Camry '95 - czy ktoś może podrzucić coś obiektywnego na temat tego auta?

Pozdrawiam,
forys

« Ostatnia zmiana: 08 Września 2006, 17:32:42 wysłana przez ayrsen »

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #11 dnia: 08 Września 2006, 13:25:23 »
- bez redukcji (nie koniecznie k-d) raczej trudno się wyprzedza - taka to zaleta/wada ASB
- prędkością podróżna  w 3.0 jest 140kmph - 160 jest znośnie, przy 180 jeszcze jest fun a przy 200 to raczej niemiło
- 120kmph = 3000RPM, 200kmph = 4200RPM
- USA/Kanada miękkie d.upa ma tendencję do uciekania, przy ostrych startach z zatrzymania brakuje układu kontroli trakcji, zachowanie camry dużo zależy od rodzaju opon (i ich profilu im niższy tym lepiej się prowadzi)
- w wersji z szyberdachem w camry w czasie deszczu jest ciszej niż bez - grubsza wykładzina na dachu, nadkola są dość dobrze zrobione - woda nie wali o blachę i to nie przeszkadza
- ja przerabiałem lampy na bi-ksenon, to samo robił Marcin - światła w camry USA/Kanada są tragiczne, europa (na oryginałach) jako tako, podróba - nieakceptowalna
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #12 dnia: 08 Września 2006, 16:22:01 »
Tak, tak, tak  ;D tym bardziej, że utrzymanie i spalanie tego sprzętu wcale nie jest koszmarne (rzekłbym z ukłonem do Marcina) LS potrafi palić mniej niż camry 2.2 (nie obrażaj się MM  :D )

niee, no jak Ty mnie czasem doceniasz to głowa mała :D

o co się mam obrazić?? że mi prawa noga więdnie i za bardzo na pedał naciska?? ;)

pzdr
3VZ.pl



owca

  • Gość
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #13 dnia: 08 Września 2006, 17:19:58 »
To moze ja sie troche wypowiem bo niedawno kupilem swoj pierwszy samochod - camry 3.0 z 1994 wersje europejska, przy czym calkowicie sie kierowalem sercem a nie rozsadkiem i kupilem pierwszy samochod ktory mi sie spodobal i mial to wewnetrzne "cos" ;)

Samochod moj ma historie taka: od 1994 do 1995 jezdzil w niemczech jak samochod dyrektora jakies firmy, pozniej jezdzil w firmie w polsce przez 8 lat tez jako samochod prezesa, pozniej przez rok jezdzil w innej firmie a poziej kupila go osoba prywatna (pewna pani) no i ja. Samochod byl bity, ma gaz I gen zalozony w 2000r, ma na liczniku 200tys w ktore patrzac na historie kompletnie nie wierze. Wizualnie Camry prezentowala sie zachwycajaco, pan od razu nam pokazal gdzie jest szpachla (kawalek maski, boczka i rog dachu, wymieniona byla przednia szyba bo podczas uderzenia maska sie podniosla wybila ja i zagniotla kawalek dachu, pozatym podluznica widac ze byla lekko prostowana i brakuje e niej jednego nitu - chlodnica orginalana nie wymieniana. Z zewnatrz jedynie widac popekany przednie nadkola. Jesli chodzi o silnik to istna tragedia, samochod widac bylo ze od jakiegos czasu nie byl kompletnie serwisowany, lekko spocony, kable od swiec popekane i oryginalne, swiece od strony silnika baaardzo dawno nie wymieniane i jedna z nich dawala iskre ale (uwaga) na blok, zablkokowany przeplywomierz, popekany pasek rozrzadu i popekane tarcze hamulcowe, olej w skrzyni to wogole zenada jedynie co bylo wymieniane to olej silnika (ale i tak mineralny 15w40 czyli cos nie tak). Naprawa samochodu trwala i trwa dalej, narazie wydalem okolo 5000

A teraz do rzeczy, jesli camry sie nie psuje to jestem z niej zaaaaajebisty samochod. Topowa toyota, limuzyna,  wielkosc, wyglad (pomimo 12 lat), asb i niesamowity komfort ( w pracy czesto jezdze corolla 1.4 polaris z 2003 i w prownaniu do mojej camry to ZENADA (to tylko moje osobiste odczucia) ) cisza w srodku i nareszcie na drodze nie musze ustepowac wszystkim samochodom bo teraz to mi ustepuja. Samochod pomimo usterek ani razu mi nie zgasl, zatrzymal sie i o tych usterkach dowiedzialem sie tylko od mechanika. Nigdy mnie nie zawiodl, przejechalem nim dopiero 5k km, spalanie gazu utrzymuje sie srednio w 12-13,5 litrach (choc potrafi pociagnac nawet 20 ). Nad ranem troche dymi mi na bialo (uszczelka) i swieci mi sie checkk engine i abs (nie wymienilem jeszcze hamulcow z tylu), cos mi wali przy kole. Ale wszystko rekompensuja wrazenia z jazdy i fakt ze to sa 3 litry. Mam opony uzywki (fuldy i miszelinki) powyzej 160 bardzo halasuja, wogole przy tej predkosci w moim egzemplarzu camry jest bardzo glosno, ale i tak tak jak napisalem bardzo sie ciesze z zakupu tej gabloty i prawdopodobnie zostanie juz u mnie w rodzinie (chyba ze w ciagu 2 lat trafie na jakis fajny egzemplarz lexusa, ale tos ie zobaczy)

Podsumowanie : bita, nie bita wszystko jedno. Stan silnika wazny, ale i tak camry pewnie sie nagle nie popsuje na trasie. Ogolnie japonska prawdziwa limuzyna z dusza i dostaje moja rekomendacje !!

whitemagic

  • Gość
Odp: Kupno Camry - dylematy
« Odpowiedź #14 dnia: 09 Września 2006, 15:38:46 »
Forys,
Niedawno kupiłem IV gen. wer. kanadyjska bez gazu, ale 2.2. Cena była dużo poniżej 20k, więc jestem przekonany, że 3.0 za 20k bez gazu jest spokojnie do dostania.
Samochód jest powypadkowy (mocno uderzony w tył) - naprawiony moim zdaniem dobrze, zawieszenie i hamulce ma do małego remontu, alaram był do wymiany (powodował dziwne problemy z elektryką). Biorąc pod uwagę moje obecne niesamowite zadowolenie z tego samochodu, mogę sobie wyobrazić, że w 3.0 to bym chyba dostał "organizmu" z zachwytu.
- Auto przy prędkości 120 jeszcze ma spory zapas przyspieszenia nawet w wersji 2.2, a co dopiero 3.0 ;)
- w IV generacji jeździ się bardzo przyjemnie podczas deszczu - jest bardzo cicho, ale dużo na pewno zależy od opon, wycieraczki są wydajne i mają dobrą regulację przerywania
Światła rzeczywiście słabiutkie w porównaniu do nowych generacji samochodów. Za to z tym zarzucaniem d.upy to chyba przesada. Do 160km/h trzyma się drogi doskonale i wcale nie buja. W 2.2 przy tej prędkości jest cicho i można spokojnie rozmawiać, w przypadku 3.0 jest pewnie jeszcze lepiej, bo obroty niższe.
Jeśli samochód, który będziesz oglądał, będzie wizualnie w dobrym stanie, a podczas szybkiej jazdy nie będzie go ściągało, nie będzie nic w środku skrzypieć ani hałasować, to się za długo nie zastanawiaj, tylko bierz. Frajda jest przednia, śmiem twierdzić, że Twój obecny samochód będzie miał wyłącznie jedną przewagę - diesel (no, może też nowocześniejszy wygląd deski rozdzielczej)
III gen. rzeczywiście wygląda lepiej, chociaż IV ma wg mnie fajniejszy tył. Za to w IV gen. jest ciszej podczas jazdy z dużą prędkością (poprawiono znacznie opływowość i zmniejszyły się szumy powietrza).
Jak do tej pory znalazłem tylko jedną wadę Camry - nawiew powietrza. W porównaniu do np. Mercedesów, to tu jest po prostu żenada.

Jedna uwaga: do ceny zakupu nie zapomnij doliczyć ok 2k na doprowadzenie samochodu do porządku po poprzednim właścicielu. Z mojego doświadczenia wynika, że ZAWSZE jest jakaś przyczyna sprzedaży samochodu, która oznacza konkretne koszty naprawy.

Jeśli koszt paliwa rzeczywiście nie będzie odgrywał roli, to gaz po prostu wywal i będzie dobrze. Nie ma się co bać zagazowanych samochodów, w wyniku jazdy na gazie nie mogło się stać nic aż tak strasznego żeby nie dało się tego naprawić nie rujnując się.

pozdrówko
wm


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl