No i stało się! Sporo szybciej niż się spodziewałem kupiłem Camry - wersja Europa '95 V6 (gaz) sedan w jasnoniebieskim lakierze, przebieg 187 kkm - jaki w rzeczywistości to pewności nigdy nie ma ale auto nie zniszczone, środek w bdb stanie, silnik przykurzony od lat (nie myty na sprzedaż) a właściciel jeździł nią od '96 - jeszcze czarne blachy

Będąc po oględzinach kilku sztuk subiektywnie rzecz biorąc mogę stwierdzić, że nabyłem przyzwoity egzemplarz - czas pokaże na ile miałem rację.
Póki co po 500 km moje pierwsze wrażenia to:
- to był dobry wybór!

to tak generalnie rzecz ujmując

- auto niesamowicie ciche, mój MKIII 2.0 TDCi to demon hałasu w porównaniu w Camry - tu prz 100 - 140 jak dla mnie jest ciszaaaaa...
- niesamowity dźwięk silnika - miód na serce

- do setki idzie jak burza, potem wydaje mi się, że mój diesel jest szybszy ale to może dlatego, że nie umiem jeszcze jeździć Camry

- automat (mój pierwszy) - rewelacja! płynnie, bez szarpnięć po prostu idealnie; przy wyprzedzaniu musze zmienić styl i doprowadzać do redukcji przed znalezieniem się na lewym pasie (teraz mam 6-bieg i idzie do przodu nawet z 6tki bez redukcji) - może stąd wrażenie, że jest wolniejsza od Mondeo przy większych prędkościach
- do tej pory najszybciej 150 i sunie w miare sensownie - jest miękka to fakt (aczkolwiek zawieszenie bez uwag, nic nie stuka, nie puka, dobrze tłumi i amortyzatory w dobrym stanie) niemniej jednak tam gdzie Mondeo idzie jak po szynach Camry się lekko kładzie - jest po prostu mięciutka - taki krążownik

Auto nie wygląda na egzemplarz po dzwonie (fakt - miało uszkodzone prawe drzwi i lekko próg) - delikatne/kosmetyczne szkoday parkingowe ale przymknąłem oko biorąc pod uwagę wiek autka - w sumie 11 lat to szmat czasu - generalnie prowadzi się zadziwiająco dobrze biorąc pod uwagę wiek

To chyba tyle tak na gorąco - więcej wrażeń wraz z upływem czasu/kilometrów

Pozdrawiam,
forys