Panowie i Panie mam pytanie dotyczące Camry. Ostatnio skasowali mi mój obecny dupowóz, szkoda całkowita więc szukam jakiegoś zamiennika. Powiedzcie mi tylko jak to jest z przebiegami w tych autach? Poprzednio miałem Balerona 124 i tam co prawda nalatane ponad 600 na budziku ale remont skrzyni i silnika i tak musiał być zrobiony. Powiedzcie mi tylko jak jest w Toyotach, znalazłem 3.0 V6 z sekwencyjną LPG ale przebieg ponad pół miliona. Czy po takim przebiegu są jakieś kosztowne przedsięwzięcia, czy o ile dbany to jeszcze pojeździ? Widziałem w wątku o przebiegach, że parę osób z forum przebiło granicą 500 tysięcy w swoich egzemplarzach to może ktoś by podpowiedział na co szczególnie patrzeć przy oględzinach takich wysłużonych egzemplarzy i co może być mniej więcej do roboty.
Zależy, czy poprzedni właściciel serwisował czy tylko jeździł.
Jeśli auto jest na bieżąco robione, to wsiadasz, robisz pakiet startowy (w granicach 5kzł) i jedziesz dalej.
Jeśli poprzedni właściciel ograniczał się do tankowania i prowadził eksploatację rabunkową, to będziesz miał do zrobienia to wszystko, czego on zaniechał.
Przede wszystkim sprawdź dokumentację serwisową (o ile istnieje), i jedź z autem na diagnostykę. Obejrzyj blachę (ale nie od zewnątrz, bo ładny lakier, tylko od bagażnika, rzuć okiem na progi, podłużnice - zwłaszcza te pod podłogą).
Przykłady z mojego podwórka:
- MZ, '95, kupiony w czerwcu 2015 przy 410kkm za czapkę gruszek, zrobione uszczelnienia silnika (wszystkie), rozrząd, płyny, amory, hamulce, poprawiona gazownia, pominięte kwestie blacharsko-lakiernicze, bo auto było potrzebne "na już". Obecnie 490kkm.
- mała, kupiona niecałe 3 lata temu przy 430kkm, zrobione prawie wszystko, co trzeba było, obecnie 570kkm
Fajnym przykładem są auta pofirmowe (choć tu już tylko IV i Vgen), które czasem się pojawiają w ogłoszeniach. Ktoś nawet na forum wrzucał jakąś Vgen z 800kkm, tyle, że auto było od nowości robione w ASO.