Wydaje mi się, że lepiej jest zapłacić za diagnostykę i wiedzieć dokładne co to jest niż wymieniać po kolei wszystko na chybił trafił. Jeśli masz ograniczone fundusze, to co będzie jeśli to nie amory? Oczywiście amortyzatory należy mieć w dobrym stanie choćby ze względów bezpieczeństwa, ale jak się pozbędziesz kasy na nowe amorki, to jeśli się okaże, że Ci skrzynia padnie (tfu tfu), to już autem nigdzie nie pojedziesz.
Kłopot tylko polega na tym, żeby znaleźć dobrego diagnostę. Z doświadczenia wiem, że nawet na ASO można się przejechać. Mi na przykład powiedzieli, że muszę koniecznie wymienić włącznik ciśnieniowy w klimatyzacji (ok. 700zł), podczas gdy w rzeczywistości uszkodzona była centralka alarmu.
pozdrowienia i trzymam kciuki, żeby to nie była skrzynia
wm