Spotkałem się z opinią, że jak się przejdzie z 95 oktanów na 98, to już nie powinno się wracać znów na 95.
Wierz mi, że w tym stwierdzeniu jest tyle samo prawdy co w innych "zabobonach", np. nie przechodź pod drabiną... ;D
Z rozsądnych argumentów: samochody są produkowane pod wymogi techniczne na danym rynku - tzn. inne są nastawy silnika na rynek japoński, europejski czy Ameryki Południowej. Jedyna prawda jest taka - paliwo o większej liczbie oktanowej powoduje w niektórych silnikach nieznaczne polepszenie osiągów, najwyraźniej odczuwalne podczas jazdy poza miastem - po prostu w trasie możesz łatwiej porównać, jak auto "zbiera się" na takiej czy innej benzynie. I właśnie w "zbieraniu się" auta jest największa różnica. Na paliwie o większej liczbie oktanów samochód łatwiej się zbiera. Ale nie ma to "powalającego" przełożenia na osiągi. A już na pewno nie ma obowiązku jazdy na 98. Oczywiście /ale to juz inny temat/ są auta, dla których dedykowanym paliwem jest min. 98...

P.S. Ja jeżdżę wyłącznie na V-Power

P.S.1. Są na forum osoby "bliżej związane" z PKN Orlen

, które na pewno potwierdzą (a ja o tym wiem z "przyczyn zawodowych"), że paliwo na wszystkich stacjach w całym kraju /z małymi wyjątkami dot. terenów przygranicznych/ jest produkowane przez PKN, LOTOS i kilka mniejszych krajowych rafinerii i sprzedawane pod szyldem danego koncernu. Jedyny wyjatek od tej reguły stanowi paliwo V-Power Racing ;D Oczywiście pozostaje jeszcze temat uczciwości poszczególncyh stacji paliwowych ale to już osobna historia...
P.S.2. RAZ zdarzyło mi się zatankować inne paliwo, niż V-Power w trasie do Gdańska /jeszcze do niedawna jedyna stacja Shell na tej 350 km trasie była pod Elblągiem; na szczęście już jest ich więcej.../. Niestety nawet produkt p.t. 98 firmy Lotos to chyba jakaś pomyłka...