Trochę Cię dopadło, ale musisz sam przyznać że nie jest to "bo się nagle zepsuło", tylko "bo wcześniej zaniedbałem"

zawiecha w Camry jest ponadczasowa, i daje znać o sobie jakieś 100kkm przed skończeniem się
rozrząd znalazłeś mega-tanio, mi ASO 560zł powiedziała, i tyle za tydzień zapłacę - nie uznaję zamienników rozrządu

zrób to, co najważniejsze na razie - rozrząd, hamulce i opony ( też jakieś tanie widzę )
a potem dozbieraj trochę kasy, i weź się za zawiechę, byle przed zimą...
Ja moją Camry robię, bo wychodzę z bardzo prostego założenia : sprzedam za 10, kupię 3-4 lata młodszą za 15-16kzł, na wejściu będę musiał wsadzić z 8kzł ( sekwencja, rozrząd, paski, jakieś gumy ), a mogę wtopić i na wejściu robić skrzynię, silnik, i cholera wie co jeszcze...
a tak... w tej chwili muszę zrobić rozrząd, i górne mocowanie amora z prawego tyłu... jak na 280kkm, to nie jakieś wielkie wydatki...
w zawieszeniu do tej pory wymieniałem drążek z tyłu ( jeden ), i łączniki stabiego z przodu - auto od nowości w Polsce.
przy 210kkm robiłem sprzęgło i synchro w skrzyni, wiem, że poprzedni właściciel wymieniał amory z tyłu.
owszem, nie liczę pierdół typu klocki, tarcze opony, bo to idzie na bieżąco :D
RÓB i CIESZ SIĘ JAZDĄ !!!!
pzdr