Cosik chyba forum podupada - jak kiedys mialem watpliwosci dotyczace podswietlania przycisku wlacznika swiatel awaryjnych, to na moje pytanie w przeciagu doby odpowiedzialo czterech wlascicieli E12. A teraz...
Bartek - czy jest jakiś temat, na który nie byłoby odpowiedzi? Czy jest nierozwiązany problem? Jeśli tak, to proszę wskaż mi taki - postaramy się odpowiedzieć...
Odnośnie Twojego pytania - to przecież sam napisałeś, że chcesz info od kogoś, kto wymieniał już tarcze... Czyli mocno zawężyłeś grono potencjalnych "odpowiadaczy"...
Ja nie mam E12 - miałem E9, mam T22 i poniekąd T25 oraz N16 /Nissan/...
Wierz mi lub nie - ale wymiana tarcz i klocków, jako elementów ciernych jest wyłącznie uzależniona od stylu jazdy kierowcy oraz warunków użytkowania /pomijam, w sposób oczywisty jakiekolwiek wady fabryczne, gwarancyjne itp/ Żeby zilustrować to na przykładzie - w T22 istnieje /chyba/ nierozwiązywalny problem tarcz hamulcowych, które bardzo łatwo krzywią się - albo po gwałtownym hamowaniu z dużej prędkości albo po wjechaniu w dużą kałużę... Większość kierowców będzie miała z nimi problem co przegląd - toczenie, wymiana, toczenie, wymiana... i tak bez końca...
Ale ja np. bardzo często jeżdżę w trasie - co powoduje, że jestem naturalnie częściej narażony na bardzo ostre hamowania. A to oznacza, że nawet nowe tarcze mogę "uszkodzić" podczas pierwszej podróży. Ktoś inny może mieć auto do jazdy na grzyby i do kościoła /do tego wyłącznie latem/ i nigdy nie uwierzy, że jest jakikolwiek problem z tarczami hamulcowymi! To wszystko zależy od użytkownika/właściciela samochodu...
P.S. Znany jest mi przykład E9 z roku 1990. Została sprzedana 2 lata temu przez pierwszego właściciela mając przejechane 5 tys /tak - pięć tysięcy kilometrów/. I wiesz co - miała wszystkie elementy oryginalne - łącznie z oponami /choć te były oczywiście do wymiany z racji wieku.../ Czyli naprawdę nie można ogólnie i autorytatywnie stwierdzić po jakim przebiegu tarcze będą do wymiany...