No właśnie cieniaka wspominam z taką nostalgią - i w nim akumulator jakos nie padł - więc to nie problem - problemem jest jak sie zatrzymuje po 10 razy dziennie i za każdym razem walcze ze światłami. Wcieniaku właczyłem światła na jesieni - wyłączyłem na wiosne i spoko - nie musiałem pamiętać o włączemiu.