były LSy z welurem... i to z takim welurem że ze świecą takiego dziś szukać...
jak dla mnie skóra w aucie, to tylko na kierownicy, i lewarku. inaczej odpada...
poza tym welury zawsze mogę zdjąć i wyprać, a ze skórą po paru latach ( zwłaszcza beżową, itp jasną ) jest marnie...
jednak w pewnym zaprzyjaźnionym LSie skóra wygląda jakby wczoraj fabrykę opuściła...
co nie zmienia faktu że w fotelu mam siedzieć, a nie ślizgać się po nim :D
skóra chyba nie jest przewidziana do jeżdżenia w krótkich spodenkach i podkoszulku

pzdr