Tego sie glosno nie mowi, chodza tylko takie ciche informacje z serwisow.
Mianowicie kazde auto ma jakies wady i serwis po cichu wymienia bez narzekan dopoki fabryka tego nie poprawi.
Kolega kupil Mazda CX7 niecaly rok temu, teraz ma prawie 20kkm. Po przejechaniu 15kkm zaczela mu bic kierownica przy chamowaniu.
Serwis przetoczyl tarcze, ale pomoglo to tylko na pareset kilometrow.
Okazalo sie, ze to jest wada tych aut i Mazda boryka sie wlasnie z wymiana: tarcz, lozysk kol, zasikow, klockow i jeszcze tam czegos,
czyli prawie kompletne kola ida do wymiany.