Witam serdecznie!
Jestem tu nowy, nie znalazłem odpowiedzi na męczący mnie problem w archiwum więc pozwoliłem sobie założyć nowy wątek.
Sprawa dotyczy Avensis Verso 2002 2.0 D4D mojego ojca.
Autko było ściągnięte z Francji w 2005 roku i do tej pory chodziło świetnie.
Niestety od jakiegoś czasu "sprawa się rypła" i pojawił się bardzo uciążliwy problem.
Mianowicie przy wchodzeniu na obroty silnik "ciągnie" dobrze do 3 tyś. obr. po czym następuje drastyczny spadek mocy i autko muli potwornie do około 3,8 tyś. potem znowu zbiera się normalnie. Jest to strasznie męczące szczególnie przy wyprzedzaniu, ponieważ lepiej ciągnie np. na 4 biegu przy obrotach około 2 tys. niż na trójce z obrotami 3,5 tyś. Wcześniej tak nie było.
Wygląda to tak jakby po 3 tys. padało turbo.
Serwis Toyoty nie poradził sobie z tym. Trzymali autko 3 dni i nic. Podobno podmienili na próbę różne czujniki, zwiększyli ciśnienie wtrysku..... i nic to nie dało.
Wyjąłem już turbosprężarkę i została sprawdzona, jest o.k. wyjąłem sitko z baku... jest czyste.
Podłączyłem poprzez trójnik vacuometr do wężyka sterowania turbosprężarką i zastanawiające jest to, że po 3 tyś. obr. podciśnienie spada z około -0.6 do -0.45 bara a to z kolei zmienia kąt łopatek sterujących w turbo. Czy tak powinno być?
Generalnie bardzo liczę na waszą pomoc!
Pozdr Seb_ek