Witam,
wykorzystując dodatnią temperaturę zabrałem się za lusterko.
Zdjąłem lustro z zatrzasków -- uwaga dla kogoś kto miałby to robić w przyszłości: można to zrobić samymi palcami nie używając żadnych narzędzi!
Wewnątrz nie zobaczyłem niczego niepokojącego, więc spróbowałem jak działa mechanizm bez lustra i z zadowoleniem stwierdziłem, że czas który potrzebny jest na przejście od jednego skrajnego położenia do drugiego jest 2x a może nawet 3x dłuższy niż czas z zamontowanym lustrem!!
Pomyślałem, że wskazuje to na zły montaż samego lustra.
Po 5 sekundach przyglądania się spodowi lustra wiedziałem jak je z powrotem zamocować na mechanizmie.
Zrobiłem to bez problemów i teraz mogę obracać lustro tak bardzo na zewnątrz, że...
prawie widzę przód swojej Ave

Nie wiem co było poprzednio źle -- ja grzebałem przy lusterku pierwszy raz!
Przypuszczam, że ruch lustra na zewnątrz mógł blokować ten elastyczny języczek przy zewnętrznym zaczepie.
Bo tak sobie myślę, że jest to jedyna rzecz, którą można źle zrobić, tj. nie wsunąć go w szczelinę mechanizmu.
Pozdrawiam
Grzesiek