Witam forumowiczów!! Mam toyotkę D4D z 2001 r i dzisiaj spotkało mnie coś dziwnego,a mianowicie:wyjechałem normalnie z domu, po zrobieniu zakupów i ponownej jeżdzie stwierdziłem całkowity brak przyspieszenia,bardzo długo AVE wchodziła na obroty jak mułowata(pedał do końca i b.wolne wchodzenie na obroty).Podejrzewam że nie pracowała turbina ale dlaczego?.Wcześniej tego nigdy nie miałem.Żadna lampka alarmowa nie paliła się.Po dowleczeniu się do domu wyłączyłem silnik i uruchomiłem ponownie i wszystko było ok.Mam nadzieje że się nie powtórzy.
A tak przy okazji może to ma związek z powyzszym:od pewnego czasu po uruchomieniu silnika słyszę coraz mocniejszy dzwięk (w kabinie od strony silnika) tak jakby przelewała się woda,coś jakby jakiś układ był zapowietrzony lub coś w tym stylu.po jakims czasie pracy silnika znika dzwięk i pojawia się po ponownym uruchomieniu silnika.Będę wdzięczny za wszelkie sugestie i porady, z góry dzięki!