Autor Wątek: cykanie z glosnikow  (Przeczytany 3080 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

owca

  • Gość
cykanie z glosnikow
« dnia: 05 Maja 2007, 08:23:56 »
czesc. zamontowalem sobie nowe radio, glosniczki hertza z przodu, wygluszenie matami app i jakis tam wzmacniacz do napedzania tych glosniczkow. Przewody zasilajace wzmacniacz tez zostaly zamontowane (chyba dobre - bo robila to wszystko firma). Gra fajnie (chociaz to nie jest to co oczekiwalem, ale mam nadzieje ze jak doloze subwoofer do bagaznika to bedzie lepiej) tylko ze jak zawsze jest jakies ale. Mianowicie kiedy zapale silnik zaczyna mi cykac z glosnikow (wysokotonowych), dzwiek jest podobny do takiego cykania jakby z adapteru, objaw jest najsilniejszy kiedy silnik jest zimny i jest to na tyle denerwujace ze nie mozna cicho sluchac radia bo to cykanie wyprowadza z rownowagi. Dodatkowo na trasie jak juz silnik sie nagrzeje to cykanie wystepuje (nasila sie) kiedy dodaje gazu a praktycznie przestaje wystepowac kiedy puszczam noge z gazu. 
Zasilanie wzmacniacza poprowadzone jest tak : Kabel + lezi od akumulatora przez bezpiecznik, a kabel - jest dosyc krotki i przykrecony jest do karoserii w miejscu gdzie pod siesdzeniem poprzykrecane sa pasy - lakier w tym miejscu jest dobrze zdrapany tak zeby masa miala dobry kontak z nadwoziem.
O co tu kaman, jak zlikwiodowac to denerwujace cykanie ????

Offline Red_Point

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3466
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.RedPoint.ilto.pl > ZAPRASZAM > Yaris, Yaris FL, Avensis ...
Odp: cykanie z glosnikow
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Maja 2007, 09:43:26 »
przy sprzecie z tej 'ligi' najprosciej jest zalozyc filtr przeciwazkluceniowy....

o cykaniu jeszcze nie slyszalem (a wiele takich zaklucen juz slyszalem), ale to co opisujesz, momenty kiedy to wystepuje wskazuja na zaklucenia z alternatora!!
tylko tak naprawde to nie powinno byc 'cykanie', a raczej swist.....
jednak zaklucenia te pochodza od w/w na co wskazuje to iz bardziej slyszalne jest to zaraz po odpaleniu (prawdopodobnie ssanie do momentu rozgrzania silnika) oraz nasialanie przy przyspieszaniu i brak zaklucen przy puszczonym pedale gazu...

firma ktora to montowala robila to dosyc ryzykownie i wedlug mnie powinna to poprawic ze wzgledu na to ze jest to poprostu spaprana instalacja.....

kolejna sprawa jest to ze w 'starych' autach (bez urazy ale widze ze to rocznik '94) nie powinno sie stosowac rozwiazania gdzie masa lapana jest z 'budy'!!
to rowniez wiem z doswiadczenia.....

jeszcze pytanie gdzie znajduje sie wzmak?? standardowo w bagazniku??
biorac pod uwage ze to camry to proponuje jeszcze sprawdzic czy kable RCA oraz glosnikowenie 'biegna' obok jakis wiekszych fabrycznych wiazek elektrycznych!! (niestety zasada jest taka ze im slabsze kable - a takie pewnie sa tam zastosowane - tym slabsze ich ekranowanie i zbieranie wszelkich smieci z auta)...

pozdrawiam
Niech prąd bedzie z Wami !!!

" ... objazd miasta na 18"stkach. Nie przestać! Wrócić na 20"stkach ... " Tede

blackninja

  • Gość
Odp: cykanie z glosnikow
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Maja 2007, 11:39:31 »
A przewodziki do świec to są oryginalne czy nie?

owca

  • Gość
Odp: cykanie z glosnikow
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Maja 2007, 11:57:51 »
no to tak.

Kupilem wlasnie za "olaboga" 10 zl najtanszy filtr przeciwzakloceniowy do samochodu ktory mial zamontowany bezpiecznik cale 3A, podlaczylem to zeby sprawdzic, wpialem przed samym zasilaniem wzmaka no i . Dalej cyka.

Red_point wiem o jakie swiszczenie ci chodzi, ale to nie jest to, to raczej nie nasila sie wraz z dodawaniem gazu, a jedynie jak jest silnik rozgrzany albo jade z lekko docisnietym gazem to odstepy pomiedzy cykaniami sa o wiele rzadzsze (to jest takie samo cykanie jak wystepuje np na adepterze)

blackninja, masz racje, przewody sa z JC z racji tego ze kosztowaly 300zl a nie ponad 500. Teraz jak to mozna wyeliminowac, oczywiscie, "jak najtanszym kosztem". To cykanie mnie poprostu zaczyna dobijac, bo teraz jak sobie porobilem wydech, silnik itd, samochod znow stal sie cichutki i czasami wystarczy tylko lekko rozkrecic radio tak zebym mogl rozmawiac z innymi pasazerami, a to cykanie zakloca nutę.;l

Żeby nie było : radio to najprostszy Pionieer deh 2950mp (wybralem go dlatego ze mi pasuje kolorystycznie do deski  ;) ), wzmacniacz to jakis wynalazek signat fury 400  http://www.audio.abad.pl/product_info.php?cPath=29_34&products_id=344 i glosniki to hertze ESK 165. Przewody zasilajace wzmacniacz nie wiem jakiej sa firmy, ale sa grube i ładnie poprowadzone, reszta przewodow lezy sobie w nieladzie pod plastikami, ale nie biegna kolo żadnych grubszych wiazek innych przewodów.


blackninja

  • Gość
Odp: cykanie z glosnikow
« Odpowiedź #4 dnia: 05 Maja 2007, 12:00:35 »
Pożycz od kogoś przewody wysokiego napięcia, może te z JC mają przebicie i co jakiś czas masz wyładowanie cyk. Filtr przeciwzakłóceniowy wypnij bo 3A to o dużo za mało.

owca

  • Gość
Odp: cykanie z glosnikow
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Czerwca 2007, 21:57:45 »
Pożycz od kogoś przewody wysokiego napięcia, może te z JC mają przebicie i co jakiś czas masz wyładowanie cyk. Filtr przeciwzakłóceniowy wypnij bo 3A to o dużo za mało.

troche to po czasie pisze, ale dobrze mnie nakierunkowales. Okazalo sie ze przewod zasilajacy od akumulatora szedl blisko przewodow wysokiego napiecia, szedl tez przy cewce i przy kopulce, wystarczylo ze podnioslem ten przewod i poprowadzilem go troche inna droga i juz to denerwujace cykanie ustalo i jest czysciutko.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl