Ostatnio były straszne mrozy - to już pewnie wiecie.
I ja tak czasem, odruchowo widząc coś na szybie (śnieg) włączałem wycieraczki, podczas gdy były zablokowane przez grubą warstwęśniegu/przymrożone do szyby i sięnie ruszały. Dziś rano odpalam Cari, - wycieraczki włączyłem, bo w sumie śniegu nie ma, ale takie tam oszronienie i nic Sad . Myślę- przymarzło. Pojechałem na uczelnięi gdy miałem wracać - padał deszcz. Okazało się, że dalej nie działają! Strasznie jestem dobity, bo nie mam za co jeździź zbytnio, a tu jeszcze sięcoś psuje :chmmm . Tymczasem najbliższe większe pieniądze będą za miesiąc, dwa. Wtedy (tfu, tfu) niech siępsuje co chce - ale nie teraz kiedy jestem between jobs i nie mam kasy bo opłacam rejestrację/oc/ac/inne! ARGH!
Co to mogło być - oprócz paska :cehhh , bezpiecznika (oby) i silniczka :cehhh i jak to wszystko sprawdzić (bezpieczniki, te pod kierownicą, rano obejrzę).
Dziękujęza pomoc!
Ech... :bojjjjjjjjjj
i jeszcze chciałem zapytać 'ile kosztuje silniczek?' i już lecębo mam pracęjeszcze.
-----------------------------------------------------
:aduh
Sprawdzałem bezpieczniki pod kierownicą - wszystkie OK niestety :? .
Pod maską sprawdziłem ten duży 'kubełek na bezpieczniki', bo małego za choleręnie mogłem otworzyć (tam są takie dwa uchwyty z boku, które nie chciały puścić, pod groźbą wyrwania i jedna dżwigienka z przodu - która chyba do niczego nie służy).
Tymczasem w dużym, wszystkie były znowu dobre jasna ciasna, ale mi ten ostatni po prawej stronie u góry wypadł i wleciał gdzieś do środka. Szukałem, podjeżdżałem samochodem pod górkęi nic. W międzyczasie wsadziłem 7,5 tam, bo o ile pamiętałem to taki tam był (skojarzyłem z tym, że tam były wszystkie typy, a 7,5 akurat nie ma i tak mi coś brązowy po głowie chodził). Czy ktoś wie jak wyglądą schemat tej dużej 'puchy'?
Nie chciałbym, żeby mi coś podczas jazdy wysiadło :bojjjjjjjjjj .
Tymczasem problem wycieraczek nie został rozwiązany :aangry .
:cwalbrush :cwalbrush :cwalbrush
----------------------------
Piszęten post z 2 powodów:
1) jest aktualnie 1666 postów na naszym dziale - po co wywoływać diabła?
2) nikt mnie kurcze nie napisał cudownego remedium na moje problemy :chmmm , które pozwoliłoby mi zaoszczędzić 200 zł, dokonać naprawy w 10 minut i zagwarantować pokój na Bliskim Wschodzie. Może jeśli 'odnowię' temat, to oprócz głosów potępiających, ktoś mi życie uratuje?
Oj przepraszam, pane Moderatore za zaśmiecanie!
<traktować z przymrużeniem <- dla tych co chcą na mnie krzyczeć i brzydko mówić :wink: >