Witam.
Około 2 tyg. temu jechałem w ulewie i zgasł mi motor (ale nie wpadłem w żadną kałużę, auto nie zostało podtopione). Następnego dnia okazało się, że spalił się bezpiecznik od EFI (15A). Został wymieniony. Jednak po krótkiej przejażdżce powtórzyło się. Szczęście moje było w tym takie, że stało się to obok sklepu motoryzacyjnego, gdzie zakupiłem garść bezpieczników, wymieniłem i pojechałem dalej.
Przez tydzień było ok, po czym wczoraj problem się powtórzył, tym razem jednak auto po wymianie bezpiecznika daje się uruchomić i albo od razu go spala albo robi to po chwili (kilkanaście - kilkadziesiąt sekund).
Co to może być, na ile poważne? Z tego co zdążyłem się zorientować bezpiecznik ten dotyczy wtrysków. Ale czy na pewno? Czy ktoś z Was miał już podobny problem? napiszcie jeżeli macie jakieś pomysły. Okolice bezpieczników są suche.
Pozdrawiam
--
gregpo
Toyota Corolla E10 '94, etylina