Witam,
Od pewnego czasu doświadczałem nieprzyjemnej usterki. Kiedy uruchamiałem silnik po postoju, wyraźnie odczuwalne było, że któryś cylinder "nie pali", objaw znikał najczęściej po 15-30 sekundach i występował najczęściej na zimnym silniku.
Wczoraj znalazłem winowajcę, a mianowicie uszkodzony przewód wysokiego napięcia.
Uszkodzenie jest o tyle ciekawe, że przewód raz działa raz nie. Przy pierwszym pomiarze rezystancja powyżej 400 kOhm, przy kolejnym pomiarze rezystancja powyżej 2 MOhm, po podłączeniu do auta silnik pracował źle przez chwilkę, kiedy zaczął pracować poprawnie znów zdemontowałem kabel i wtedy miał już poprawne 14 kOhm.
Postanowiłem podzielić się tym ciekawym spostrzeżeniem.
Pozdrawiam