Autor Wątek: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań  (Przeczytany 76816 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

AGILESS

  • Gość
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #45 dnia: 11 Września 2007, 23:56:11 »
Padaka, no ładnie. Maniek, z całym szacunkiem  :icon_pray: ale nie każdy jeździ LS-em, aż się boję pomyśleć co powiedział byś na mój samochód. Poza tym „ucybucy” ma na auto 9000 tyś. więc sam wiesz że ciężko znaleźć camry w oryginalnym lakierze i żeby miała całą przeszłość napraw z ASO udokumentowaną.
Moje rady „ucybucy” jeśli mogę:
1.   Unikaj auto-komisów- każdy sprzedający swoje auto jeśli jest w bardzo dobrym stanie znajdzie nabywcę na swoje auto w gronie znajomych lub przez znajomych. Dobre auta zostawiają w komisach ludzie którzy na coś wymieniają. Dobre auto w auto-komisie nie stoi dłużej niż 1 tydzień więc trzeba się streszczać i naprawdę dobrze je sprawdzić.
2.   To że auto było lakierowane to jeszcze nie tragedia, gorzej jeśli było mocno walone a do naprawy użyto blach z podrób (wtedy wiele części nie pasuje do siebie i wynikiem tego bywają nierówne lub większe szczeliny) Kupując wersję USA na każdym elemencie (drzwi, maska, klapa tylna) powinna być naklejka z nr. nadwozia. 
3.   Jeżeli będziesz kupował lub oglądał auto weź kogoś kto się na tym zna, tym bardziej że chcesz skrzynię z AT a tu już trzeba co nieco wiedzieć.
4.   Jeżeli już się na coś zdecydujesz to może skorzystaj przed zakupem z jakiejś ASO Toyoty żeby Ci to auto sprawdzili (kody błędów), lepiej zapłacić w ASO i potem targować się ze sprzedającym, wszystko do dogadania.

Wracają do lakierników to powiem Wam Panowie że często spotykam auta po naprawach blacharskich w ASO gdzie różnica w kolorze lakieru jest mniej lub bardziej zauważalna i wszystko zależy od klienta czy zgadza się na odbiór takiej zrąbanej naprawy, więc nie sądzę żeby po fotkach można było z taką pewnością twierdzić że to auto to padaka.
Czasami można się rozczarować i to całkiem pozytywnie.
 „ NIE SZATA ZDOBI CZŁOWIEKA”
Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia „ucybucy”

P.S.
W przypadku Camry 3.0 nie boję się stwierdzenia że ważniejszy jest stan silnika, skrzyni i zawieszenia niż blach, no chyba że ktoś chce bardzo się „lansować” a nie cieszyć niezawodnym autem.
Pozdrawiam.


« Ostatnia zmiana: 12 Września 2007, 00:05:41 wysłana przez AGILESS »

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #46 dnia: 12 Września 2007, 00:03:48 »
Ale to to piszesz 2.0 to sama prawda...
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

ucybucy

  • Gość
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #47 dnia: 12 Września 2007, 11:59:42 »
Jeszcze wczoraj, przed wieczorem wysłałem mu e-mail: Wiem Pan interesuje mnie to, że auto ma nie wszędzie taki sam kolor. Co
przupuszczam. Walona przodem - maska odstaje, lampy cofnięte, malowane albo
maska + błotniki (przód i tył) albo obie pary drzwi po lewej , błotniki
odstają od drzwi, drzwi przednie inny odcień niż tylne. Czy ma Pan też jakoś
ten przebieg udokumentowany? Bo z tego, co wiem fotele skórzane w camry
wytrzymują po 500 tyś km :) Na co on odparł: Auto ma zapewne swoją bogatą historię. W ciągu 13 lat użytkowania należy
się spodziewać rozmaitych stłuczek i przygód.
Gdy ja kupowałem ten samochód zwracałem uwagę na stan silnika, intalacji
gazowej i wrażenia podczas jazdy (czy nie szrpie przy zmianie biegów, czy
nie ściaga przy hamowaniu, czy nie ma luzow w ukladzie kierowniczym)...Panu
zalacam te samą politykę ponieważ nie kupi Pan za 8 tys niewalonego
samochodu o idealnym lakierze i udokumentowanym przebiegu. Może Pan kupić
auto picowane i wyglądające na idealne ale będzie to ściema, no i toyota w
tym roczniku z gazem sekwencyjnym nie bedzie kosztowała 8 lecz 12 lub 14
proponuje przyjechać i obejrzeć auto. Wiecej zdjęć nie mam. Pod maską jest
silnik i cały osprzęt tak jak w każdej innej toyocie.....zapraszam do Gdyni
w celu obejrzenia.
Co Wy na to? :D

Offline 2.0 XL D-Turbo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 162
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #48 dnia: 12 Września 2007, 12:28:52 »
moja camry ma 19 lat, miała w całej swojej historii dwie stłuczki, jedno lakierowanie do linii słupków i niedawno zaspawane dziury... lewy przedni błotnik jest niespecjalnie dobrze spasowany, ale to mi nie przeszkadza, bo najważniejsza dla mnie jest sprawność techniczna pojazdu i jego bezawaryjność (odpukać, na razie nie jest źle), chociaż ostatnio zafundowałem jej polerkę, no żeby była trochę ładniejsza :-)

z mojego punktu widzenia, jeśli auto nie było mocno przywalone, ma w porządku podłużnice i dach, nie ściąga ani nie wymaga poprawek mechanicznych, to można je rozważyć

co do auta, które nam pokazujesz - w mojej skromnej opinii wygląda zwyczajnie nieładnie.
wygląda na zrobione po minimalnych kosztach. samochód nie musi wyglądać perfekcyjnie, szczególnie, jeśli ma te kilka latek, ale mimo wszystko powinien jakieś standardy estetyczne spełniać (na szczęście te są dyskusyjne)

oczywiście możesz z góry założyć, że auto jest sprawne mechanicznie i dorzucić do niego 1,5-2tysie aby poprawić jego wygląd ręką blacharza/lakiernika - jeśli chcesz

niestety, takie samochody jednak często okazują się być studnią bez dna

dam Ci przykład - w 2004 mój staruszek kupił Camry V6 kombi w automacie. niezagazowana, czyli teoretycznie silnik powinien być w porządku. walona była przodem, ale tego nikt nie ukrywał, zbieżność u podłużnice ok, była to raczej stłuczka niż poważny wypadek. założyliśmy gazownię, bo 15/100 niespecjalnie nam się opłacało (ojciec robi 40 000km rocznie), zregenerowaliśmy pompę wspomagania, wymieniliśmy rozrząd, oleje, filtry itp, założyliśmy nowe przewody wys. napięcia oraz świece platynowe, wymieniliśmy olej w skrzyni (nie wymieniony od nowości) czysta eksploatacja, ale nie do końca, auto było niespecjalnie zadbane. później okazało się, że trzeba robić silnik (pomiar ciśnienia w cylindrach po zakupie - duży błąd)... który zrobiliśmy (mały remont - pierścienie itp)
co ciekawe, auto kupiliśmy w salonie Toyoty (opis w dziale serwisy), czyli zakup nigdzie nie jest pewny...
fakt faktem, Camry nigdy nas nie zawiodła, ale musieliśmy włożyć w nią kupę kasy, mimo, iż wszystko robione było w zaprzyjaźnionym warsztacie, a nie w ASO (to byśmy chyba z torbami poszli)

zmierzam do tego, żeby się nie wkopać - kupić łatwo, sprzedać dużo gorzej, a utrzymanie swoje kosztuje
kupując auto musisz być przygotowany, że na starcie do niego dołożysz, chociażby za wymiany wszystkie eksploatacyjne (- lepiej wiedzieć, co się ma), a kupić wypadałoby tak, żeby tylko to przy aucie zrobić, a nie od razu naprawiać pół auta, czy kłaść nowy lakier itp itd

decyzja i tak należy do Ciebie

pozdrawiam
Camry 2.0 GLi 1989 56tkm
Maxima QX 3.0 1996
Pajero 3.2 DiD 2001
ex- 2.0 XL-D-turbo sedan 1988
ex- 2.0 GLi kombi 1991 - Siostrowóz
ex- LS400 1992 - so long...

ucybucy

  • Gość
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #49 dnia: 12 Września 2007, 13:13:44 »
Wiesz no mnie osobiście ten lakier tak nie razi. Gdy spytalem goscia czemu taką cene dał, odpisał:
Wlasnie dlatego ze jesli samochod ma jakies wady to zeby nabywca mogl sobie
w ramach tej roznicy w cenie te wady usunac....to sie nazywa uczciwe
podejscie do sprawy moim zdaniem....widzi Pan co bierze i ma swiadomosc wad
i jednoczesnie na tyle niska cene aby dokladajac pare zlotych bez zalu wady
te po swojemu usunac.
Nie wiem, troche sie zrazilem, po tym co mi wczoraj napisaliscie, ale z drugiej strony, i tak nie mam co robic i podjechac i zobaczyc zawsze mozna. Auto niestety znajduje się jednak nie w Gdańsku a w Gdyni.

AGILESS

  • Gość
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #50 dnia: 12 Września 2007, 13:22:27 »
Każdy radzi Ci jak może ale do póki auta nie obejrzysz na własne oczy i nie sprawdzisz to tak naprawdę nic nie będziesz wiedział. Cena wg. mnie nie jest tragiczna a jeśli gość będzie w stanie trochę opuścić to warto by może pokusić się i przejechać, chyba że jest ktoś na forum z 3-miasta i zrobi Ci tą przysługę, sprawdzi i rzetelnie oceni.

Pozdrawiam

P.S.
Wyślij mi jeśli możesz więcej fotek : stylseliga@interia.pl
 

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #51 dnia: 12 Września 2007, 16:48:38 »
IMHO czy Gdańsk, czy Gdynia to niezbyt wielka różnica...

jakbyś znalazł coś bardziej "małopolskiego", to mogę pojechać i obadać, niestety do Gdańska mam 600km, więc średnio mi sie kalkuluje... ;)

pzdr
3VZ.pl



ucybucy

  • Gość
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #52 dnia: 12 Września 2007, 19:07:33 »
Dzieki! No wiadomo, że nie ma co 600 km jechać :) Może Maniek będzie jechał do trójmiasta.

ucybucy

  • Gość
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #53 dnia: 12 Września 2007, 19:08:35 »
Ktoś tu pisał swojego czasu, chyba z Lublina, że mają tam dwie camry, z pełną historią udokumentowaną...

olo23

  • Gość
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #54 dnia: 13 Września 2007, 07:57:53 »
Z tego co pamiętam to SIENIO....

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #55 dnia: 13 Września 2007, 08:44:15 »
Padaka, no ładnie. Maniek, z całym szacunkiem  :icon_pray: ale nie każdy jeździ LS-em, aż się boję pomyśleć co powiedział byś na mój samochód.
Nie napisałem swojej wypowiedzi dlatego, "że mam LS" tylko widziałem zdjęcia, które ubcy przesłał mi na priv. Najważniejszy jest stan silnika i skrzyni - to prawda, ale czułbym się wrednie mając camry z tapicerką zjechaną jak w żuku, krzywą jak wyklepany przystanek a ta camry niestety tak wygląda. Nie uwierzę, że właściciel, który doprowadza auto z zewnątrz do takiego stanu jeździ na regularne wymiany oleju, płynu hamulcowego, wymienia klocki itp. Jeśli ktoś drutuje samochód to robi to po całości  - czyli 'kładzie laskę' na jego stan. A jeśli nagle okazuje się, że trzeba dołożyć do takiego autoa 25% jego wartości by jeździło - wystawia się na aukcji z "dobrą ceną" i szuka jelenia..
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

AGILESS

  • Gość
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #56 dnia: 13 Września 2007, 11:22:06 »
Również dostałem zdjęcia tego auta i też się zdziwiłem stanem fotela kierowcy ale auto ma podobno 200 tyś. mil i nie sądzę żeby ktoś stał przy kierowaniu tym samochodem. Wystarczy kilka lat z osobą która ma ze 120 kg. żywej wagi żeby ten fotel tak wyglądał, wiadomo też że pot najbardziej niszczy skórę.
Co do stanu tego auta to nie twierdzę że jest w idealnym ale opieramy się tylko na zdjęciach i nie można go dyskwalifikować tylko za to że ma spieprzony lakier i fotel kierowcy, wszystko zależy od tego jakie jest naprawdę (silnik , skrzynia, zawieszenie, stan nadwozia itd.) i czy dogadamy się ze sprzedającym czy nie. Generalnie twierdzę że każde auto trzeba zobaczyć a wszystko tak naprawdę zależy od naszego portfela. Naprawy również zależą od sytuacji materialnej w jakiej się aktualnie znajdujemy więc nie sądzę że można generalizować. Dla niektórych ważniejsza jest kondycja silnika i zawieszenia niż wygląd zewnętrzny bo auta używają do częstego przemieszczania się a nie do tego żeby przez 8 godz. pięknie prezentowało się pod firmą.

Pozdrawiam

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #57 dnia: 13 Września 2007, 23:15:53 »
Dla niektórych ważniejsza jest kondycja silnika i zawieszenia niż wygląd zewnętrzny bo auta używają do częstego przemieszczania się a nie do tego żeby przez 8 godz. pięknie prezentowało się pod firmą.

wystarczy obejrzeć moją, żeby się o tym przekonać ;)

wraz ze wzrostem przebiegów maleje ilość czasu na grzebanie przy aucie :(

pzdr
3VZ.pl



Grzechoo

  • Gość
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #58 dnia: 27 Lutego 2009, 11:28:31 »
dzień dobry wszystkim,

jestem tutaj nowy, zatem przedstawię się.
nazywam się Grzegorz (przyjmuję zatem nick Grzechoo), mam 49 lat, jeżdżę regularnie samochodami od 26 lat (aktualnie powożę Nissanem Primera P11.144 z silnikiem 2.0 w benzynie bez instalacji LPG), mieszkam w W-wie.
Od wielu lat jeżdżę Nissanami, dlatego też kolejnym planowanym zakupem miała być Maxima V6 (życie jest krótkie - z mojego rocznika już biorą - zawsze chciałem  pojeździć V6), jednak znajomy mechanik zdecydowanie skierował moje oczy na Camry. Takim to sposobem znalazłem się tutaj.
Dodam, że interesuje mnie samochód z rocznika 2003 do 2005 (wersja 5 jak mniemam)
Teraz do rzeczy:
Przeczytałem chyba wszystko, co zostało napisane na tym Forum i dotyczy Camry V6. Nie znalazłem jednak informacji, które w 100% wyjaśniłyby moje obawy związane z zakupem.

Po pierwsze koszty eksploatacji:

Nie interesuje mnie instalacja LPG w samochodzie. Chcę jeździć na benzynie.
90% jazdy to niestety jazda w W-wie, permanentne korki, jednak czasem można też normalnie jechać, trasa rzadko, ale jeśli już to dłuuuuuga.
Proszę zatem użytkowników jeżdżących tylko i wyłącznie na benzynie o podanie osiąganych przez nich wyników (zwłaszcza w mieście) spalania.


Po drugie automat:

tutaj to już w ogóle nie wiem co myśleć (w Camry V6 chyba nie ma opcji z manualem). Im więcej czytam o ASB, tym bardziej obawiam się jej użytkowania. Spora ilość rzeczy, na które trzeba zwracać uwagę przy jej używaniu a przede wszystkim koszt napraw w razie problemów skutecznie mnie od niej odstraszają. Stwierdzenie, że skrzynie Toyot są mniej awaryjne od innych (czyli też się mogą popsuć - zwłaszcza, że nie wiemy jak jeździł poprzedni właściciel) jest mało uspokajające.
Na większości stron dotyczących ASB jest napisane, że żywotność takich urządzeń to 200 - 250 kkm (na Forum Nissana, gdzie w sposób naturalny jestem obecny mówią o problemach z ASB w Maximie już po 150 kkm - lecą łożyska), czyli wygląda na to, że sprzedający samochód z przebiegiem 200kkm "ucieka od problemu".
Poza tym dodatkowo zastanawiam się nad przewagą automatu w mieście: czy ciągłe "gniecenie" hamulca w korku (tak zalecają fachowcy od ASB) naprawdę różni się od gniecenia sprzęgła ? Wygląda na to, że w korku nigdy nie postawię sobie stóp na podłodze jak w manualu.
Jakie są Wasze odczucia w tym względzie ?



Po trzecie podaż

Jest ich nie za dużo, ale są (interesują mnie tylko kupione w Polsce).  Śledzę rynek od ponad 2 miesięcy i poza jedną sztuką nie znalazłem żadnej, która miałaby udokumentowany "żywot" (niestety miała czarną skórę, a to mi nie do końca odpowiada).
Co rozumiem przez udokumentowany "żywot" ? Otóż biorę sobie od Sprzedającego VIN i sprawdzam historię pojazdu. We wszystkich przypadkach po gwarancji właściciel zabierał samochód z ASO i ślad znika.
OK, rozumiem. W ASO się nie naprawia, bo zdzierają, i do tego mogą coś popsuć. Tylko jak wtedy poznać, czy samochód w ogóle był serwisowany ?
Jest książka serwisowa z pieczątką i podpisem prywatnego zakładu, ale nie ma żadnej informacji co było wymieniane (żadnych rachunków czy faktur).
Miałem na oku fajną Klamrę po pierwszym właścicielu (201.000 przebiegu 2003 rok), ASO skończyło się przy 120 kkm. W książce dalej pusto. Niby nic, ale właścicielem był Bank PKO BP a jeździł nim Prezes !!!! Nie miał pieniędzy na przeglądy ??? (patrz moja pierwsza obawa). Najlepsze jest to, że ktoś go kupił ...
Czy naprawdę można zaufać temu modelowi na tyle, że w ciemno (pomijam obowiązkową moim zdaniem wizytę w ASO przed zakupem) można go brać ?
Czy ktoś z kolegów z W-wy pomógłby mi w chwili gdy coś znajdę, rzucić okiem na wybrankę ?


przepraszam Administratora za wrzucenie wszystkich moich obaw w jeden i to zbyt długi post, ale nie za bardzo wyobrażałem sobie rozbicie ich po kilku wątkach.
pozdrawiam


Witamy na forum :)
Temat scaliłem z już istniejacym a podobnym tematycznie.

Szymon14
« Ostatnia zmiana: 27 Lutego 2009, 11:33:03 wysłana przez SZYMON14 »

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "chyba" chcę Kupić Camry V6 - kilka pytań
« Odpowiedź #59 dnia: 27 Lutego 2009, 12:10:26 »
Witaj grzechoo

Nie mam co prawda 5 generacji tylko 4. Oczywiście V6 automat.

1. Twoje obawy co do kosztów eksploatacji mogą być uzasadnione. V6 lubi paliwko, ale wydaje mi się, że nie aż tak bardzo jak V6 konkuręcji. Moja V6 benzynki w mieście pali 15-16 litrów. Wydaje mi się, że to nie jest dużo, bo niektóre 2,0 tyle palą, a i moja nie ma ze mną lekko. Jeżeli interesuje Cię V6 5 generacji to ten silnik ma już VVTi, a ten system ponoć nie lubi gazu, ale Ty i tak go nie chcesz. Co do innych kosztów eksploatacji. Pozostają chyba tylko kwestie serwisowe. Klocki, świece, płyny, paski. Ceny są porównywalne z "luksusowymi" markami niemieckimi, czasem potrafią mile zaskoczyć swoją cena. Napewno nie jest tak łatwo ze znalezieniem zamienników i w wielu wypadkach są wątpłej jakości. Warto do Toyotki wsadzać orginały, aczkolwiek nie zawsze trzeba.

2. Automat. Może stereotyp powiem i Ty go powiedziałeś. Ponoć skrzynie toyoty są wyrozumiałe i odporne na zużycie. Napisałeś o skrzyni w maximie, też to wyczytałem bo też myślałem o tym samochodzie. Napewno trzeba dbać o poziom oleju w skrzyni, jego jakość (przebieg). Mi ostatnio gdzięś uciekło 100ml oleju i odrazu to wyczułem i nie czekając pojechałem na dolewkę. Wszystko wróciło do normy. Wydaje mi się, że skrzyni nie powinieneś się obawiać, tylko przestrzegać wręcz regorystycznie kilku ogólnie przyjętych zasad, a odwdzięczy Ci się bezawaryjnością.

3. Podaż. Rzeczywiście są to samochody "niszowe", chodź moja generacja chyba bardziej. Ten stan rzeczy sprawia, że stojąc na skrzyzowaniu, oglądając się dookoła z dużym prawdopodobieństwem nie zobaczysz obok drugiej takiej, a tak by było napewno jak byś kupił któryś z niemieckich samochodów. Mi to bardzo odpowiada. Jeżeli nie chcesz pospolitego samochodu to camry jest odpowiednia.

Teraz coś od siebie.

Camry. Górna półka Toyoty. Samochód nie dokońca piękny, ale wdzięczny napewno. Dźwięk V6 jest kapitalny, czasem wogóle go nie słychać. V6 w automacie to jedyne rozsądne rozwiązanie dla takiego samochodu (marcinm nie komentuj tego zdania).

Ja jakbym miał drugi raz kupic to z pewnością bym wybrał Camry. Ogólnie rzecz biorąc samochód nudny, bez poloty, wnętrze nie rozpieszcza, ale materiały są dobrej jakości, spasowanie też.

Jeżeli chcesz wygodne wozidło to Camry się nadaje. Przypuszczam, że twój obecny samochód ma lepsze właściwości jezdne od Camry, ale w tym samochodzie liczy się wygoda a nie sprint po zakrętach. Na prostej Camry sprawuje się nie nagannie.

Podsumowując

1. Koszty nie ąż takie duże. Porównując "limuzyny" konkuręcji to zaryzykuję stwierdzenie, że stosunkowo niskie.

2. Automat. Nie ma o czym gadać. Bezawaryjny, kulturalny, poprostu cud malina i w porównaniu z mechaniczną skrzynią sprint 0 - 100km/h jest dłuższy o bodajże 0,2 sekundy (więc pięknie).
    Co nie którzy mają tu zacne przebiegi z automatami i raczej poważniejszych usterek nie mieli. Oczywiście zawsze się znajdzie wyjątek od reguły. Poprostu dbać o olej trzeba.

3. Podaż i popyt. Samochód "niszowy". Dla mnie rewelacja. Jesteś osobą starszą ode mnie i ta zaleta powinna jeszcze bardziej Ci się spodobać (chyba). Z ewentualną odsprzedażą moga być problemy, bo teraz ludzie chcą TDi a nie 3 litrową benzynę. Ale i tak niebędziesz chciał szybko się jej pozbyć.


Troszkę się rozpisałem. Napewno Camry jest samochodem w którym można się "zakochać" i o którym można rozmawiać godzinami.

PozDRo.  <narka>

« Ostatnia zmiana: 27 Lutego 2009, 12:32:23 wysłana przez tabak »
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl