następny mądrala się znalazł...bardzo śmieszne furious3
To nie byl zart. W 3vz-fe i 1mz-fe automaty roznia sie tylko elektronika, wiec manuale tez napewno sa bardzo podobne.
elektroniką się różnią, powiadasz... to czemu mają inne przełożenia poszczególnych biegów

A541E to zupełnie inna konstrukcja niż A540E. poczytaj o tym... ustrzeżesz się takich stwierdzeń na przyszłość

co do manuali : w 3VZ-FE montowany był manual E53, a w 1MZ-FE był E153, skrzynie różnią się rozpiętością przełożeń, i ( o ile dobrze pamiętam ) sposobem synchronizacji 2 biegu.
sama przekładka 1MZ-FE w miejsce 5S-FE będzie wystarczająco kosztowną rzeźbą, więc nie mam jeszcze zamiaru dochodzić się ze skrzynią, czy będzie pasować, czy nie...
poza tym temat na "za dwa-trzy lata", bo na razie najzwyczajniej w świecie nie stać mnie ani na zakup, ani na utrzymanie V6
W Krakowie na ul.Kosocickiej 23 jest gość, który nazywa się Papież. Bardzo ładnie spawa głowice.
Robiliśmy u niego niedawno (jesienią) dwie głowiczki w Roverze (ma jedną dzieloną na cztery, jakby ktoś nie wiedział). Chłopcy się świetnie spisali ! Motorek teraz chodzi prawie, jak nówka. Cena za usługę też była do strawienia.
A może kupiłbyś sobie Marcin jakiegoś dieselka ? :wink:
Pozdrowienia
słyszałem o człowieku, zaglądnę do niego, ale na spawanej głowicy jeździć nie będę - to nie diesel, a benzyna, i do tego na LPG - żaden spaw tego więcej niż 50kkm nie wytrzyma
dieselka

:-o :-o :-o owszem... jest kilka diesli, które mogą być ciekawe, jednak żadnego nie wyprodukowała żadna japońska firma :(
diesla kupiłbym na dojazdy do pracy/szkoły, jako miejskie toczydło, gdzie nie potrzebuję wyprzedzić, nie jadę kilka ( naście ) godzin, a więc nie przeszkadza mi zbytnio jego odgłos, a zależy mi tylko na małym aucie, łatwym do zaparkowania, oszczędnym, i takim, którego nie szkoda

byłaby to Starlet 1.5D albo Corolla 1.8D
poza tym, jak to powiedział mój przyjaciel - fan benzyny, "co z tego że on ma 400Nm już na 2000 RPM, jak zawsze mogę wrzucić trójkę i go objechać"

Arek_R : masz rację - nie jestem w stanie powiedzieć że "to na 100% wina LPG", czego na pewno wiele osób, co "nienawidzą gazu", by sobie życzyło... może być kwestia tego że auto przez kilka miesięcy jeździło na zbyt bogatej mieszance ( lambda padła, i nikt nie był w stanie tego zdiagnozować, bo padła po 3 miesiącach od kupna, i nikomu to nawet przez myśl nie przeszło...

), może być kwestia przegrzewania na trasach, a może po prostu zmęczenie materiału, które po 300kkm ma chyba prawo wystąpić... może też być kwestia świec, które "za namową ASO" założyłem "na próbę" na 20kkm - może zbyt wiele ciepła oddawały na głowicę, i też jej pomogło...
jednym zdaniem : jedna, wielka niewiadoma

będą fotki - obejrzymy, pomyślimy...
pzdr