Autor Wątek: Kłopoty z instalacja LPG (F)  (Przeczytany 23043 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

suchy2004

  • Gość
Kłopoty z instalacja LPG (F)
« dnia: 10 Października 2007, 20:35:23 »
Witam
Kupilem swoja carinke juz z zalozona instalacja LPG (parownik zavoli). Instalacja jest od 2001 roku, czyli ma juz swoje lata. Sadzac po jej wygladzie, filtry i inne czesci eksploatacyjne nie byly wymieniane... Mam z nią kilka problemów. Sama jazda na gazie jeszcze do niedawna nie sprawiala problemow. Az nagle po wymianie uszczelki Carinka stracila "buta". tzn nawet nie moge dac zrywa na asfalcie. Kiedys nie byloby z tym problemow. Przyspieszenie fatalne;/ No i ten parownik...Raz nawet z pod uszczelki parownika pokazala sie woda. I dosyc czesto na wylaczonym silniku "pierdzi" cos w okolicy parownika.Ktos wie co to moze byc? Mechanik stwierdzil ze to pewnie stwardnialy membrany w reduktorze(parowniku). Gazownik powiedzial ze nie zrobia regeneracji tego parownika bo to "zabytek" i nie znajdzie czesci. Za wymiane na nowy policzyl 330zl. Troche sporo bo widzialem na allegro ze parownik kosztuje ok 200zl. Czy ta wymiana jest taka skomplkowana??Nie sądze. Moze ktos wymienial go samodzielnie i chce sie podzielic doswiadczeniem lub rada?
Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 19 Października 2007, 15:07:27 wysłana przez Miche »

Offline flaq

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 477
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Października 2007, 22:45:03 »
Byłem w takiej sytuacji jak ty. Po wymianie wszystkiego co możliwe zdemontowałem LPG. Nie załuję.
Oczywiście nie namawiam. Ja miałem II generację poskładaną z Landi, Lovato i wielu innych. Zmieniłem Staga 100 na 300 (o ile pamiętam), na krótką metę coś dało w połączeniu z nowymi przewodami Wn i kopułką z palcem. Na krótką...

suchy2004

  • Gość
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Października 2007, 15:47:19 »
Byłem w takiej sytuacji jak ty. Po wymianie wszystkiego co możliwe zdemontowałem LPG. Nie załuję.
Oczywiście nie namawiam. Ja miałem II generację poskładaną z Landi, Lovato i wielu innych. Zmieniłem Staga 100 na 300 (o ile pamiętam), na krótką metę coś dało w połączeniu z nowymi przewodami Wn i kopułką z palcem. Na krótką...

Dzięki
Też mam II generacje gazu.Ale niestety z przyczyn czysto ekonomicznych nie moge tego zrobic. Bo inaczej pracowalbym na sama benzyne...A czy ta wymiana "wszystkiego" cos dala?Co wymieniales?

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Października 2007, 17:02:43 »
Jezeli zmiana nastąpiła nagle to winy szukaj w innym miejscu niż parownik.O instalacje trzeba dbać.Na Twoim miejscu zmieniłbym parownik z przyczyn czysto technicznych na cos doskonalszego np. Landirenzo,Lovato a sama wymiana nie jest problemem i nie trzeba do niej instrukcji.
Jaką uszczelke wymieniałeś?

suchy2004

  • Gość
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #4 dnia: 11 Października 2007, 17:34:35 »
Jezeli zmiana nastąpiła nagle to winy szukaj w innym miejscu niż parownik.O instalacje trzeba dbać.Na Twoim miejscu zmieniłbym parownik z przyczyn czysto technicznych na cos doskonalszego np. Landirenzo,Lovato a sama wymiana nie jest problemem i nie trzeba do niej instrukcji.
Jaką uszczelke wymieniałeś?


Uszczelkę pod glowica. Raczej z dnia na dzien. No wlasnie nie wiem czy parownik moze byc kazdy jeden czy musi byc przystosowany do tej instalacji. napewno jest podcisnieniowy.

Offline dgolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 837
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Października 2007, 21:51:21 »
Wymień sobie sam parownik i podjedź na regulację~20 zeta, a nie stówkę za samą robociznę.
Cari II, Mazda 626, Ave T25

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Października 2007, 21:59:36 »
Proponuję dać jej buta na benie (z wyjętą zwężką z dolotu powietrza), jeśli okaże się , że go ma to wina może być po stronie reduktora; a jak dalej kaszanka to :
- bardziej prawdopodobne  wydaje się, że coś zostało namieszane podczas wymiany uszczelki pod głowicą.

Pozdrawiam.

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #7 dnia: 12 Października 2007, 19:40:29 »
Podczas robienia głowicy miałeś na pewno co nieco odłączone i trzeba sprawdzić czy wszystko gra.Najpierw wymien filterek bo może być zapchany a potem szukaj dalej przyczyny zmulenia.Sprawdz czy został do końca odkręcony zawór na butli.Jeżeli masz sterownik z krokowcem to odepnij go z weza i skombinuj sobie taki ręczny zaworek,to gwarantuje ze winowajcą nie jest sterowanie dawką gazu.Wszystkie parowniki pracują jako podcisnieniowe jedynie zawór odcinajacy mają niekiedy otwierany podciśnieniem,ale to już zabytki.Nie ma parowników dedykowanych do instalacji tylko do mocy silnika i tak masz szukać.Nie kupuj lipnego badziewia tylko markowe a będziesz mógł nawet odpalać w zimie na samym gazie.

suchy2004

  • Gość
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Października 2007, 06:48:18 »
Zwężka nie jest duża bo ma prawie średnice dolotu

Właśnie chyba w mojej cari jest taki zabytek.
Mam gaz dawkowany przez krokowy, ale za nim jest sruba regulacyjna, ktora jest odkrecona na full.
Ale chodzilo mi wlasnie czy nie jest problemem samemu wymienic reduktor.
Aha i jeszcze jedno co przy skladaniu po wymianie uszczelki mogli zwalic??

darkom61bis

  • Gość
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Października 2007, 08:00:33 »
Zamiast kombinować proponuję pojechać do sprawdzonego gazownika i wymienić co trzeba.
Właśnie dzięki domowym "patentom" i partaczom mieniącym się mechanikami (sporo jest takich warsztatów) tak dużo na tym forum opinii o nieopłacalności lub wręcz szkodliwości gazu.
Nic bardziej błędnego.
Wystarczy zrozumieć, że instalację LPG założyliśmy (zakładam, że każdy zrobił to świadomie) w celu oszczędzania naszych ciężko zarobionych pieniędzy.
Jeśli jest to maszynka do oszczędzania to oczywiste, że musi być sprawna.
W każdym innym przypadku jest to loteria i, jak widać na forum, mogą pojawić się kłopoty.

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Października 2007, 10:20:34 »
Zwężka nie jest duża bo ma prawie średnice dolotu

Właśnie chyba w mojej cari jest taki zabytek.
Mam gaz dawkowany przez krokowy, ale za nim jest sruba regulacyjna, ktora jest odkrecona na full.
Ale chodzilo mi wlasnie czy nie jest problemem samemu wymienic reduktor.
Aha i jeszcze jedno co przy skladaniu po wymianie uszczelki mogli zwalic??

Zwężka nie jest duza i to co masz prawie jak srednica dolotu to sama obudowa.Teraz zobacz jaka jest srednica samego palnika w tej obudowie.Jeżeli masz za krokowcem srube regulacyjną to już swiadczy o niedoskonałosci Twojego układu regulacji który musi być recznie dławiony.Wymiana reduktora nie jest trudna jeżeli zmieniasz na ten sam model.W Twoim wypadku lepiej zmienić to na inny,lepszy model i tu bedzie problem ze zmianą doprowadzenia wody i gazu w inne miejsce reduktora.Daj to do zrobienia komuś obeznanemu w tej robocie bo chyba nie masz doświadczenia w tym kierunku a z gazem lepiej ostrożnie.

Kuhar

  • Gość
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #11 dnia: 16 Października 2007, 21:12:50 »
Przede wszystkim Carina musi dobrze pracować na benzynie. Dopiero wtedy należy sprawdżić kolejno wszystkie elementy instalacji gazowej i przeprowadzić regulację na analizatorze spalin. Polecam zakład na ul. Warszawskiej między Ursusem a Regułami. Pozdr.

mademan

  • Gość
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #12 dnia: 16 Stycznia 2008, 19:43:42 »
Z tego co wiem to we wszystkich carinach Po FL z LB jest problem z gazem. Nie wiem czy to prawda. Ja mam Carine przed FL Gaz od 2003 r i nie mialem z nim najmniejszego problemu

młody2

  • Gość
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #13 dnia: 11 Lutego 2008, 14:10:56 »
mam z 1995 (XLI- 1,6)- wersja angielska- założyłem gaz przy 130 tys. (teraz (185)- gaz II generacji(silnik krokowy, komp. itp.(?) - poza wymianą filtra w parowniku(samodzielną) zasuwa aż miło- średnio na trasie przy 90-120 bez popisów (8,0)-trasa z pełnym obciążeniem(osób) na100/km. Macher powiedział- parownik typowy do poj. max.- większy co do wydajnosci- wóz szybki ale zje. pozdrawiam.

Offline dgolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 837
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kłopoty z instalacja LPG (F)
« Odpowiedź #14 dnia: 12 Lutego 2008, 13:34:28 »
No mi się udało w trasie zejść do 7,8LPG/100km, a tak na co dzień 9.0 przy zielonej kontrolce.Przy ciężkiej nodze i tak się zmieszczę w 10. Raz mi wzięła 10,5 ale non stop podłoga po Szczecinie (przepisowo ale bardzo dynamicznie). Rocznik '90 od 2004 LPG, terminowe przeglądy i tylko wymiana filterka bez regulacji, bo nie konieczna. Ważne aby dbać o parownik i przełączać od razu zimą na LPG, a nawet latem kawałek się rano bujnę na LPG. Kiedy chcę się po ścigać i potrzymać na wysokich obrotach, to przełączam na PB-mam odcięcie i nie męczę silnika.
Cari II, Mazda 626, Ave T25


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl