Nie jesteś pierwszy, ani ostatni, który usłyszał taką odpowiedź. W specyfikacji dostawy powinno być określone jakie paliwo dostarczył dostawca, ale....... jak znam życie, to papier przyjmie wszystko i nawet jak napiszą "zimowy" to nigdy nie będzie gwarancji, że taki właśnie jest. Dochodzenie swoich racji wobec dostawcy paliwa jest żmudne i czasochłonne i nie daje żadnych gwarancji na zadośćuczynienie, dlatego lepiej samemu zabezpieczyć się przed niespodziankami.
Osobiście, śledzę prognozy pogody i jeśli temperatura ma tendencję do spadku poniżej -15 to stosuję dodatek przeciwdziałający wydzielaniu się parafiny. Nie kosztuje to zbyt wiele, a satysfakcja gwarantowana, mniej nerwów i pewność, że auto odpali.
Niektórzy radzą dolewać denaturat do paliwa, niektórzy benzynę, ja stosuję przeznaczone do tego celu preparaty.
W końcu kilkanaście złotych na tankowanie do pełna to chyba nie jest wielki wydatek. Skoro stać mnie na Toyotę, to nie będę żałował kilkunastu złotych.
pozdrawiam.