Nie, nie ma LPG i nigdy nie będzie :]
Teraz po trasie na włączonym silniku nie było co prawda płynu w zbiorniczku, ale jak otworzyłem korek zbiorniczka i zajrzałem to widać było, że podczas jazdy płyn musiał być (wilgotny zbiorniczek od środka). Przed trasą sprawdziłem i był suchy, więc płyn musiał się pojawić. Ta rurka o której napisał adambyw sięga u mnie do samego dna zbiorniczka. Ale chyba nie tylko u mnie, bo w innej cari też tak długi wężyk widziałem i na pewno nie była to jakaś przeróbka (u mnie zresztą też jest to mało prawdopodobne). Dziwi mnie natomiast, że zawsze ten płyn tam był. Może po prostu trzeba kapkę dolać??
Ten płyn w końcu powinien być tam cały czas czy tylko na włączonym silniku?
Perzan, uspokoiłeś mnie bo płynu u mnie nie ubywa. Mam sucho w zbiorniczku od jakiegoś miesiąca a na zimnym w chłodnicy poziom idealny, więc wycieków nie mam raczej żadnych...