Prawda jest smutna niestety. Ubezpieczenia w tym AC to mit.
O nie, Ice, jestes w bledzie, czego ja jestem najlepszym przykladem :lol:
Natomiast wracajac do zabezpieczen - bylem wczoraj w warszawskim serwisie Challengera i dowiedzialem sie kilku (mam nadzieje interesujacych) rzeczy.
A mianowicie:
- "magiczna blaszka", zwana przez nich otisem lub "identyfikacja wlasciciela przez samochod" to u nich maksymalnie 400 PLN. Z jakiegos powodu niezbyt przez nich polecana...
- gama tajnych, magicznych przelacznikow jest bardzo duza. Sa uzbrajajace sie samoczynnie, wlaczane off-on, wylaczane tylko w trakcie kreceniem rozrusznikiem - juz od 200 PLN. Lubia to i polecaja.
- do autoalarmu Challengera mozna podpiac w Corolli modul domykania szyb - za 300 PLN (w Peugeocie chcieli za to 800 PLN), natomiast w Ave nic nie trzeba podpinac - domykanie szyb to kwestia programowania alarmu.
- jeden z serwisantow opowiadal mi, ze widzial na warsztatach w swojej szkole mechanicznej w jaki sposob radzic sobie z blokadami skrzyn biegow przy pomocy mlotka i srubokretu. Niszczy sie tylko plastik obudowy tunelu centralnego - ot, wszystko (czego oni ich tam w szkolach ucza?)
Mimo wszystko jeden "magiczny pstryk" drugiemu nie rowny. Zabraklo mi czasu, zeby z nimi dluzej pogadac.
Bo taka mi sie nasuwa mysl - jezeli "magiczny pstryk" jest jakos sprzezony z alarmem, to jest to chyba bez sensu. Jesli jest sposob na obejscie alarmu, to tym samym obchodzimy "magicznego pstryka". Jedyna idea dzialania tego urzadzenia to pelna niezaleznosc od innych zabezpieczen.
Acha, zapomnialem wspomniec - kolega ma w Corolli blokade skrzyni biegow uruchamiana elektronicznie z pilota (jak alarm). Teoretycznie nie ma do niej dojscia od wewnatrz samochodu. Jakos tez jestem do tego sceptycznie nastawiony. Dojsc pewnie do tego mozna po zdjeciu obudowy tunelu, a jezeli jest to uruchamiane na pilota jak alarm - to pewnie tez mozna zeskanowac kody albo jakos obejsc...