Mialem podobny problem.Zjezdzam z zona z przeleczy i tunellu St Bernard do Wloch i poczulem dziwny zapach, mowie do zony wiesz patrz tutaj musza gdzies miec fabryke chemiczna.Ona zaczela zartowac faktycznie smierdzi dziwnie plastikiem.Po wjechaniu na autostrade gaz pusto i cholera powyzej 170km/h zaczyna temperatura sie podnosic.Ponizej 170km/h jest swietnie. Po prostu nie jechalem szybciej.Po dojechaniu do Wenecji i pobycie paro dniowym zapakowalismy sie i z powrotem do Niemiec.W korkach na autostradzie poczulem jak temperatura rosnie no to wlaczalem AC i na full grzanie opadala. Po poludniu jestesmy u przyjaciol w Norymberdze. Ach cholera zobacze i podnioslem maske.Widok mnie przestraszyl.Wentylator lewy stopiony wyskoczyc obudowy i lezy siobie spokojnie na dole.Nic nie ruszalem tylko wieczorem po obiedzie ruszylismy do Puttgarden,staralem sie jechac ponizej 170km/h.Po przyjechaniu do domu polecialem do Malmö na zlomowisko i za 100sek kupliem uzywany wentylator komplet z obudowa.Przelozylem zalaczylem i po nagrzaniu odrazu zaczal pracowac i jak trzeba to chodzi do dzisjaj juz jakby nie bylo 6 lat .Pytalem sie w Toyocie to powiedzieli ze silnik wentylatora ,"swoje zrobil i musial odejsc".
Pzdr.Camry 2.2