Autor Wątek: Podskakiwanie Corolki  (Przeczytany 2312 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

andrzejkrecik

  • Gość
Podskakiwanie Corolki
« dnia: 20 Kwietnia 2008, 12:15:12 »
Witam
Jestem uzytkownikiem COrolki COmbi z 1998 roku, żabki w malinowym kolorze, z motrokiem 1332 cm , ABS, kilimka , 4 poduchy, czyli nawet znośna wersja
Kupiłem ja od znajomego, ale jak to mówią ......chcesz stracić przyjaciela, sprzedaj mu auto.

No i we wrześniu, na głodzie kombi, stałem sie jej posiadaczem. Stan licznika 150000 km , ile przejechane tylko Stwórca wie. Zrobiłem oliwe, filtry, rozrząd i pierwsza trasa. Okazało sie,, ze tak z zakresie 70-80 km/h samochód silnie drży. Diagnoza - przegub wewnętrzny. 500 zł i niby było ok. Samochodem jezdzi żona, ja na codzień jezdze moim Hyndaiem POny 92 rok, tez 1.3.
Ostatnio wybrałem sie w 200 km traskę. I niestety, cos mnie niepokoi.


Po pierwsze - w granicach 120-130 km/h samochód silnie drży, strach przyspieszyć więcej. Zrobiłem scieżke, amory ponoć 2 lata mają, nówki opony założone. Zrobiłem zbieżność i nic.

Po drugie + wciskam gaz, chwila zastanowienia i dopiero reakcja. DO tego niezbyt przyjemna, klekotliwa praca silnika. Wydaje mi sie dosyc głośna . Oleju nie bierze, rozrząd nowy - gdzie szukac ????

Pozdrawiam

juras_ep4

  • Gość
Odp: Podskakiwanie Corolki
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Kwietnia 2008, 07:10:30 »
witam!
Sprawdziłbym luzy na zaworach. Operacja nieskomplikowana a może pomóc.

ts_Alpin

  • Gość
Odp: Podskakiwanie Corolki
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Kwietnia 2008, 07:28:16 »
Co to znaczy "silnie drży"??Trzęsie się?Coś bije?Może kierownicą?Może pedałami?A może przerywa?Napisz precyzyjniej..No i spokojnie to napewno drobiazg.W końcu to toyota...

andrzejkrecik

  • Gość
Odp: Podskakiwanie Corolki
« Odpowiedź #3 dnia: 21 Kwietnia 2008, 22:22:45 »
WItam
Po prostu mam wrazenie "odbijania sie" przedniej osi od podłoża !!!

ts_Alpin

  • Gość
Odp: Podskakiwanie Corolki
« Odpowiedź #4 dnia: 21 Kwietnia 2008, 23:59:09 »
ni to drżenie ni to stuki?To może silentblocki wahacza,tuleja gumowo metalowa lub jakiś łącznik( jeśli jest takowy).Zobacz też na łożyska.Uchwyć koło od góry (pod błotnikiem) i energicznie nim poruszaj do siebie i od siebie ( tak jakbyś je chciał wyrwać :) i wziąć na noc do domu)
A  może łożysko amorka( niech ktoś lub ty sam porusza pojazdem wywołując skok(ruch) amortyzatora a ty połóż rączkę na jego mocowaniu pod maską i wyczuwaj czy c oś nie teges)...No więcej pomysłów to na szybko nie mam.Swojskie bo swojskie ale czasem warto perełke pomacać wpierw samemu zanim odda się do nie daj Boże jeszcze jakiegoś mechanika paproka...Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 22 Kwietnia 2008, 06:03:49 wysłana przez Radex E9 »

Admin

  • Gość
Odp: Podskakiwanie Corolki
« Odpowiedź #5 dnia: 22 Kwietnia 2008, 07:30:29 »
Zacznij od sprawdzenia czy masz proste felgi i czy opony sa w dobrym stanie.

ts_Alpin

  • Gość
Odp: Podskakiwanie Corolki
« Odpowiedź #6 dnia: 22 Kwietnia 2008, 07:31:55 »
Racja.I czy czasem tarcze nie biją...Przy hamowaniu bedą narastać objawy w razie czego...

Offline marekw

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1064
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podskakiwanie Corolki
« Odpowiedź #7 dnia: 22 Kwietnia 2008, 07:43:58 »
Po prostu mam wrazenie "odbijania sie" przedniej osi od podłoża !!!
całkowicie zużyte amortyzatory ??


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl