Autor Wątek: silnik dusi sie  (Przeczytany 6415 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline szymon

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 221
silnik dusi sie
« dnia: 20 Kwietnia 2008, 19:11:09 »
Od jakiegoś czasu zauwazyłem, że w momencie gdy silnik przełącza sie z beny na LPG, spadają obroty i gaśnie pomimo, że wciskam pedał gazu. Temperatura przełączania sie na LPG nastawiona na ok. 20st. czyli chyba optymalnie. Potem, gdy silnik nagrzany, przechodzenie na LPG (np. po jakimś postoju) odbywa sie już bez kłopotów.
Zjawisko występuję głównie po porannym odpaleniu (zdaża sie jednak czasem,że gdy wyłączę gorący silnik na dłuższa chwile i ponownie odpalę, to po przejściu na LPG zjawisko sie powtarza).
Świece wymieniałem 5kkm temu. Styki w kopułce trochę nadpalone ale nie tragicznie.
Czy to może być przyczyna? Ktos z Was już z tym walczył?
Poruszam sprawę, bo wczoraj zgasł mi na skrzyżowaniu i mało brakowało...... :-(

kowak101

  • Gość
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Kwietnia 2008, 19:14:31 »
Jedz do gazownika na regulację. Też tak kiedyś miałem, prawdopodobnie ta temp. 20st się przestawiła i przełącza Ci się od razu.. to normalne jeśli jest zimny silnik, że po przełączeniu szarpie. Powinien ci się przełączać jak temmp. dojdzie do poczatku kreski. A jak jest już ciepło to po paruset metrach.

Offline Piotr Sas

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2768
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #2 dnia: 22 Kwietnia 2008, 07:51:30 »
Od jakiegoś czasu zauwazyłem, że w momencie gdy silnik przełącza sie z beny na LPG, spadają obroty i gaśnie pomimo, że wciskam pedał gazu. Temperatura przełączania sie na LPG nastawiona na ok. 20st. czyli chyba optymalnie. Potem, gdy silnik nagrzany, przechodzenie na LPG (np. po jakimś postoju) odbywa sie już bez kłopotów.
Zjawisko występuję głównie po porannym odpaleniu (zdaża sie jednak czasem,że gdy wyłączę gorący silnik na dłuższa chwile i ponownie odpalę, to po przejściu na LPG zjawisko sie powtarza).
Świece wymieniałem 5kkm temu. Styki w kopułce trochę nadpalone ale nie tragicznie.
Czy to może być przyczyna? Ktos z Was już z tym walczył?
Poruszam sprawę, bo wczoraj zgasł mi na skrzyżowaniu i mało brakowało...... :-(
Witam.
Z tego co pamiętam temperatura powinna być w granicach 40 st więc jest trochę za niska. Po drugie wygląda na to że auto potrzebuje regulacji i sprawdzenia przewodów WN.
Pozdrawiam
Obi

Offline szymon

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 221
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #3 dnia: 22 Kwietnia 2008, 17:30:58 »
Hmm
wielu użytkowników na forum polecało jako wystarczającą nawet 10 - 15 st. Przełącza mi sie na gaz po przejechaniu ok. 1 km (przy temp powietrza jakieś 8st) dotąd to wystarczało, nie było żadnych problemów - może faktycznie regulacja załatwi sprawę

Offline Piotr Sas

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2768
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #4 dnia: 23 Kwietnia 2008, 07:46:44 »
Hmm
wielu użytkowników na forum polecało jako wystarczającą nawet 10 - 15 st. Przełącza mi sie na gaz po przejechaniu ok. 1 km (przy temp powietrza jakieś 8st) dotąd to wystarczało, nie było żadnych problemów - może faktycznie regulacja załatwi sprawę
Witam.
Przy temperaturze 10 -15 st. gaz Ci się nie rozpręży i walony jest pod tłoki w fazie ciekłej co grozi uszkodzeniem silnika.
Pozdrawiam
Obi

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Kwietnia 2008, 22:33:04 »
Przy temperaturze 10 -15 st. gaz Ci się nie rozpręży i walony jest pod tłoki w fazie ciekłej co grozi uszkodzeniem silnika.
Pozdrawiam

W takim razie powinienem mieć już trzeci silnik, a właściwie to nie powinienem jeździć, bo w zimie zawsze utawiam na 15*C.
W jakiej fazie ciekłej ??? Musiałbyś mieć wszystko od reduktora do miksera zmrożone do temperatury ok. -35*C 
Bez przesady. :(
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline szymon

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 221
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #6 dnia: 25 Kwietnia 2008, 18:10:49 »
A więc dobrze pamiętałem mówiąc o 15 st , jako temp. optymalnej.
Co do przewodów WN sprawdziłem oporność - wynosi od 8 - 13kOhm, więc chyba w normie.
« Ostatnia zmiana: 25 Kwietnia 2008, 18:13:10 wysłana przez szymon »

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #7 dnia: 25 Kwietnia 2008, 21:46:23 »
Na lato ustawiam w okolicach 35-40*C a jak jest gorące lato to nawet więcej.
Robię to po to, żeby silnik po odpaleniu pochodził jakiś czas na benzynie (tak niecały kilometr plus trochę manewrów na parkingu), a nie od razu zrzucał na gaz, bo w lecie oczywistą sprawą jest że przy ustawionych 15* od razu przejdzie na LPG.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline dgolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 837
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #8 dnia: 27 Października 2008, 21:28:43 »
Wiem, wątek stary, ale ja ostatnio męczyłem się z problemem przełączania z PB na LPG. Winnym całego zamieszania okazał się attuator (silnik krokowy LPG). na którym zgromadziła się klejąca substancja. Przyklejał się w pozycji zamkniętej i dopiero po kilku razach udawało się załączyć LPG. Tak więc polerujcie panowie attuatorki :)
Cari II, Mazda 626, Ave T25

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #9 dnia: 28 Października 2008, 02:04:10 »
To jest myśl. O tym nie pomyślałem że go może klajstrować syf gazowy.
Przy okazji zafunduję swojemu kąpiel w ekstrakcyjnej :)
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline szymon

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 221
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Listopada 2008, 18:21:00 »
właśnie tak było u mnie, a ponieważ instalkę miałem na gwarancji wymienili krokowca i wszystko w normie

Offline dgolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 837
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: silnik dusi sie
« Odpowiedź #11 dnia: 23 Listopada 2008, 23:42:33 »
Czy ktoś mógłby mi zapodać fotkę wykręconego krokowca? Nie wiem jak to zrobiłem ale wykręcił mi się ten trzpień czy jak mu tam i spadło wszystko na ziemię ze sprężynką i osłonką. Nie wiem czy dobrze złożyłem.
Cari II, Mazda 626, Ave T25


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl