Witam.
Mam takie pytanie. Ostatnio jak próbowałem zapalić auto to rozrusznik wogóle nie kręcił kołem zamachowym tylko było słychać takie jakby cykanie. Jak odpalilem na popych i zgasiłem to teraz już pali normalnie z kluczyka. Co to mogło być? Szczotki są już zużyte i któraś się przywiesiła? Trzeba je wymienić? Czy może jakimś cudem poprostu zęby na wałku rozrusznika nie trafiły w zęby na wieńcu koła zamachowego? Chciałbym wiedzieć czy ktoś miał podobny problem zanim pojade do mechanika bo tam pewnie ze mnie zedrą za wymiane szczotek, automatu i co tam jeszcze sie da a nie mam nadmiaru kasy na znyciu

. Jak myślicie to był sporadyczny przypadek czy będzie sie powtarzał jeśłi np coś jest zużyte?? Dużo jeżdże sam i czasem późno w nocy i nie chce wylądować sam żebym znowu nie mógł zapalić i jak nie będzie miał kto mi pomóc pchać auto:-)