Hmmm a co mi tam...
Miałem 2 diesle w życiu jeden 1,6 D golf II

(rakieta) i astrę 2,0DTH 100 KM i...
Nie kupię już więcej żadnego diesla bo mi lekarz zabronił

Osobiście porównując np 2 auta powiedzmy avensis i tą astrę co miałem....
W astrze trzeba było wajchować w mieście na potęgę (zyli większość przejeżdzanych przeze mnie km) w avensisce pod tym wzglęfem luzik.
W astrze spalanie po mieście wychodziło 7,7 l/ON a avce po mieście 8,5 dajmy na to litr różnicy na korzyść astry
W astrze po odpaleniu wiadomo nie ciśnij bo turbinka, delikatnie pomalu itd itd... w avce no cóż z tytułu mniejszej wagi silnika nagrzewa się duuużo szybciej więc i wykorzystywać auto można wcześniej / szybciej co szczególnie ważne przy poruszaniu się po mieście.
No i wreszcie przyśpieszenie.... w astrze wszystko fajnie od 2200 obr/min ciągnie fajnie ale tylko do 4300 obr/min..... i koniec. A gdzie te miłe przeciąganie na biegach?? w avce od 3500 obr/min do 6000 tys/obr... j jest miło bo asterka dostawała na potęgę... + dla ave.
W astrze po zalaniu zbiornika na tracie można było zrobić koło 1000 km wielki plus (nie pamiętam dokładnie ile) i na niemieckim autobanie przy 140 km/h wychodziła 5,2 i tu wygrywa pod względem spalania natomiast co do osiągów nawet na trasie, zredukowany benzyniak i tak sponiewiera takiego diesla...
Koszty napraw... kosmiczna różnica w cenie części na niekorzyść diesla.
Podsumowując to w mojej opini diesel jest poprostu niefajny. Jedzie (czytaj przyspiesza) za krótko, palifko coraz droższe i do tego ograniczenia w eksploatacji, częsta zmiana biegów (mało elastyczny), koszty napraw kosmiczne a psują się diesle tak samo jak PB w zależności na co się trafi....
no chyba że jakieś dieslątko 4,0 albo w tych okolicach... ale to już inna bajka.
Osobiście kupił bym PB.