Wiecie jak to jest, jak się jeździ bardzo często tą samą trasą - zna się każdą dziurę i górkę. I właśnie zauwazyłem taką rzecz na jednej górce na trasie Opole - Niemodlin, że jak wrzucam na luz w fordzie mondeo czy teraz w Mitsubishi Lancerze, to oba te samochody nieznacznie przyspieszają, natomiast mój Lexus albo trzyma prędkość, albo wręcz minimalnie zwalnia. Podobnie rzecz się ma z niewielkimi wzniesieniami np. na skrzyżowaniach, gdzie w innych autach trzeba trzymać nogę na hamulcu albo zaciągać ręczny, Lexus stoi w miejscu. Czy to jest specyfika tego samochodu czy może opory toczenia w tym aucie są zbyt duże? Jak to sprawdzić? Da się jakoś? Czy dać sobie spokój i nie panikować ?