Jestem po takowej "operacji". W piątek poświęciłem na czyszczenie hamulców ok. 3 h - przy okazji zmiany kół na letnie

. Przyznam, że to Toyota w bardzo prosty sposób skonstruowała zaciski hamulcowe (mam porównanie do Renault, Forda i kilku Fiatów) - dla kogoś kto ma amatorskie pojęcie o mechanice, odkręcenie zacisku i wyjęcie klocków zajmie naprawdę mało czasu.
Przeczyściłem prowadnice pastą ATE, wymontowałem klocki (po przebiegu 60.000 km mega brud). Z tyłu klocki ewidentnie się zapiekają - zrobiłem jak pisał kolega wyżej - lekko je podszlifowałem, aby luźniej pracowały. Do tej pory przejechałem ok 200 km i cisza.
P. S. Dziwne, ale tylne klocki i tarcze są zdecydowanie bardziej zużyte, niż przód - może właście poprzez ich zapiekanie i permanentnie tarcie o tarcze.