Oczywiscie, ze mozna.
Koszty nie sa kosmiczne, pod warunkiem, ze wali panewka korbowodowa, a nie glowna - tego dowiesz sie jednak dopiero po rozbiorce silnika, ewentualnie jesli mechanik jest sprytny i umie uzywac stetoskopu.
Koszt "nowego" uzywanego silnika to 2-3 tysiaki, ale w jakim on jest stanie, to jeden Bog raczy wiedziec, czasem nawet w dobrym.
Daro78 ostatnio kupowal caly silnik do 2.2

Tak, czy inaczej, jak mialbym wymieniac silnik, to zastanowilbym sie nad kupnem angola w calosci, jako dawce V6

pzdr