Autor Wątek: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8  (Przeczytany 28632 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Dagon

  • Gość
Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« dnia: 30 Września 2008, 01:24:44 »
Hej.
Zakładam  ten temat ponieważ staram się uporządkować sobie wiedzę odnośnie gleby w Carinie E. Oczywiście mógłbym wypowiedzieć się w innym wątku dotyczącym gleby, ale w znalezionych topicach mówi się głównie o sprężynach nieco zbyt mocno pomijając kwestię amorków. Ja natomiast bardziej z doborem amortyzatorów mam problem. Istniejące tematy dotyczące amortyzatorów nieco w swej treści za mocno odbiegają od tego, co pragnę tutaj poruszyć. Z tego powodu pozwoliłem sobie założyć osobny wątek, w którym sprawa springów i absorberów będzie nierozłączna oraz będzie stanowiła kwintesencję całej dyskusji.

Przeczytałem sporo wątków na naszym zacnym forum, XTT oraz paru innych. Muszę się przyznać, że moje plany obniżenia Cariny wydają się nieco komplikować im więcej czasu poświęcam na szukanie odpowiednich podzespołów. Tak więc zanim przejdę do opisu mojego problemu, przedstawię swój plan, założenia co chcę zrobić itd.

A oto mój plan/projekt:

Samochód (dla niezorientowanych czym się obecnie przemieszczam): Carina E 1,8 Liftback ‘97

Planowane obniżenie:
- od 30 mm do 40 mm
- jednolite (tj. identyczne dla obu osi)

Założenia co do sprężyn:
- Dobrej jakości (firma znana z dobrej jakości wyrobów, która wzbudzi moje zaufanie)
- Jeśli to możliwe, sprężyny linearne. Jeśli nie, mogą być progresywne jednak zdecydowanie bardziej odpowiada mi pierwsza opcja.
- Zapewniające dobry komfort przy spokojnej jeździe

Założenia co do amortyzatorów:
- Sportowe
- Komfort na poziomie akceptowalnym (wiadomo, sportowa charakterystyka amortyzatorów)
- Mile widziana regulacja tłumienia

Przeznaczenie i opis spodziewanych efektów:
Codzienna jazda. Zawias ma pozwalać przy normalnej jeździe na komfortowe przemierzanie tras a jednocześnie usztywnić nieco auto, poprawić charakterystykę jazdy (szczególnie w zakrętach, bo obecna mi nieco nie odpowiada). Ponieważ nie chcę robić z samochodu rajdówki (nie ten silnik, nie to przeznaczenie), zależy mi głównie na poprawie wyglądu oraz wspomnianej charakterystyki jazdy przy jednoczesnym zachowaniem możliwie wysokiego poziomu komfortu.
Nie chcę pakować się w sprężyny obniżające bez jednoczesnego założenia odpowiednich amortyzatorów. Krótsze springi przy pozostawieniu standardowych amorków są dla mnie nieporozumieniem.

Opis problemu:
Zadanie wydawałoby się łatwe. Znamy wszyscy jakąś obniżoną Carinę (choćby była już Carinka Zigiego). Jednak rozglądając się za odpowiednim sprzętem można nieco zwątpić.
Otóż nie ma najmniejszych problemów z dostaniem sprężyn obniżających. Jest cała masa mniej znanych firm (o których opinie są różne) które dostarczają sprężynki o różnym stopniu obniżenia. Są też firmy renomowane które oferują różne sprężyny. Na ten przykład Eibach oferuje springi obniżające o 30mm oraz 35mm a H&R o 40mm. (Niestety KW nie robi sprężyn do Cariny.)
Spośród tych dwóch marek nie jest mi trudno wybrać. H&R są znacznie bardziej twarde od Eibach. Ten drugi producent kładzie większy nacisk na komfort co mi odpowiada. W końcu i tak planuje wstawić sportowe amortyzatory.

No i właśnie tutaj pojawia się problem. Moim pierwszym wyborem były amortyzatory Koni Sport. Fajne amorki o bardzo dobrej charakterystyce z możliwością regulacji siły tłumienia. Problem polega na tym, że wg katalogów, do Cariny E Koni robi tylko i wyłączne amortyzatory standardowe (tzw. „special”) co je w moim odczuciu dyskwalifikuje. Tutaj jednak nadmienię, że na niektórych forach internetowych co poniektórzy twierdzą, że seria „Special” to również amortyzator sportowy. Na stronach KONI jednak takich informacji nie znalazłem i z opisów wynika, że jest to amortyzator "standardowy".
Mam duże problemy ze znalezieniem sportowych amortyzatorów do Cariny E, czy generalnie czegoś, co miałoby nieco inną charakterystykę od „seryjnych” i pozwoliło mi na bezstresowe zamontowanie ich w zestawie ze sprężynami obniżającymi. Eibach niestety już amortyzatorów sportowych do Cariny E nie robi (dzwoniłem do dystrybutora). Na sieci nie można dostać gotowych zestawów (springi i amortyzatory). Eibach taki zestaw kiedyś oferował, obecnie sprzedaje same sprężyny (tak jak inni producenci).

Prawdę mówiąc zgłupiałem w tej sytuacji. Zaczynam się momentami zastanawiać, czy nie zaryzykować i do tych sprężyn Eibach nie zamontować standardowych KONI Special... Tylko mam świadomość, że jak będę niezadowolony, to mnie szlag trafi (i to mnie powstrzymuje).
« Ostatnia zmiana: 30 Września 2008, 01:56:07 wysłana przez Dagon »

Offline Red_Point

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3466
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.RedPoint.ilto.pl > ZAPRASZAM > Yaris, Yaris FL, Avensis ...
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Września 2008, 08:23:40 »
z doswiadczenia powiem tak...
Yaris: seryjne amorki (NOWE!!) + sprezyny obnizajace, linearne TTE - 30mm - wypas sprawa... zero efektu pileczki itd.... - do tego auta nie zakladalbym zadnych gwintow itp. w momencie kiedy sprezyny przychodza do nowych amorkow....

Avensis:  seryjne amorki (prawie 4ro letnie) + sprezyny obnizajace H&R - 40mm - padaka, dlatego po 2ch miechach zaloylem gwincik - auto bardzo dobrze dawalo sie prowadzic, nierownosci pokonywane prawie tak samo jak na serii (i to dziwne, bo niby H&R takie twardy - KOMPLETNIE tego nie zauwazylem), ale w momencie wjezdzania w 'dolki - gorki' straszny efekt pileczki - tlumienie amorkow nie wyrabialo kompletnie! (zauwazam ze byly to amorki 4ro letnie!!)

teraz podsumowujac....
w Twoim przypadku, gdzie sam piszesz ze to nei auto rajdowe/wyscigowe, a chodzi ci o male poprawienie pewnosci prowadzenia itd uwazam, ze sprezyna eibacha + nawet fabryczny nowy amorek spokojnie da rade...

koni special z mojej wiedzy to 'normalny' amorek...

pzdr
Niech prąd bedzie z Wami !!!

" ... objazd miasta na 18"stkach. Nie przestać! Wrócić na 20"stkach ... " Tede

Offline maluch

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 346
  • Płeć: Mężczyzna
    • Praca
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Września 2008, 10:02:16 »
Fajnie, że wypowiedział się ktoś kto jeździł na fabrycznym (nowym) amorku i porządnych springach. Wszędzie piszą, że nie, że beeee, że się zabijesz (sic!). Faktycznie może fabryczny amortyzator zużyć się szybciej, ale jak ktoś chce iść tą drogą to nie widzę przeszkód. Nawet jak za jakiś czas amortyzatory "padną", to i tak kosztowo wyjdzie taniej niż jakiś "gwincik".
PS 1, Red, długo jeździłeś na takim setupie w YI. Amorki miałeś faktycznie nowe z 0 km przebiegu, czy troszkę wcześniej przejechały.
PS, 2 ja bym kupił springi o dobre amortyzatory.
PS, 3 TTE = eibach?
PS, 4 sorki za lekkie OT, ale myślę, że nie tylko mnie to interesuje :)

Offline Red_Point

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3466
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.RedPoint.ilto.pl > ZAPRASZAM > Yaris, Yaris FL, Avensis ...
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Września 2008, 11:31:28 »
ad1 przy wymianie springow auto mialo 6km (sprezyny byly wkladane w aso zaraz po otrzymaniu auta z fabryki...) smigalem na tym nie zawiele, 1,5 roku, ok 20 tys km - potem auto sprzedalem... - po tym przebiegu nie zauwazylem zadnej roznicy... - prowadzenie super....

ad2 do 'nie wyscigowej' cari rowniez kupilbym zesawik zwyklego amorka + sprezyny z obnizeniem max 30mm
jeszcze co do wczesniejszej wypowiedzi, to moze byc ciezko aby auto z przodu i tylu mialo taki sam przeswit miedzy kolem, a blotnikiem - to nie gwint, a ten przeswit zalezny jest w duzej mierze od wyposarzenia auta, jego wagi - nie kazdy model z tym silnikiem wazy tyle samo....

ad3 tte i eibach to 'powiedzmy' ze to samo.... powiedzmy, poniewaz jest to ta sama fabryka (pewnie i te same materialy), ale chyba inna filozofia... - tak mi sie wydaje bo dedykowane eibachy do Y sa progresywne, a tte linearne... mi bardziej rowniez odpowiada sprezyna linearna....

Niech prąd bedzie z Wami !!!

" ... objazd miasta na 18"stkach. Nie przestać! Wrócić na 20"stkach ... " Tede

Dagon

  • Gość
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Września 2008, 13:17:20 »
Cytuj (zaznaczone)
moze byc ciezko aby auto z przodu i tylu mialo taki sam przeswit miedzy kolem, a blotnikiem - to nie gwint, a ten przeswit zalezny jest w duzej mierze od wyposarzenia auta, jego wagi - nie kazdy model z tym silnikiem wazy tyle samo....
Bardziej chodzi mi o sam zestaw 30/30 a nie np 40/30 czy 60/40. Prześwit nawet fabrycznie nie jest taki sam dla obu osi. Ja po prostu nie chcę zakładać springów które z założenia mają tworzyć system klinowy.
Cytuj (zaznaczone)
w Twoim przypadku, gdzie sam piszesz ze to nei auto rajdowe/wyscigowe, a chodzi ci o male poprawienie pewnosci prowadzenia itd uwazam, ze sprezyna eibacha + nawet fabryczny nowy amorek spokojnie da rade...
Cytuj (zaznaczone)
do 'nie wyscigowej' cari rowniez kupilbym zesawik zwyklego amorka + sprezyny z obnizeniem max 30mm
No dobrze. Powiedzmy, że godzę się na nieco szybsze zużycie amortyzatorów. Co z charakterystyką tłumienia? Naprawdę zależy mi na tym efekcie nawet, kosztem utraty komfortu (co jest oczywiście nieuniknione w takiej sytuacji). Tym bardziej wolałbym uniknąć efektu "dobicia" przy zbyt szybkim pokonaniu przeszkody.
Cytuj (zaznaczone)
Fajnie, że wypowiedział się ktoś kto jeździł na fabrycznym (nowym) amorku i porządnych springach. Wszędzie piszą, że nie, że beeee, że się zabijesz (sic!).
No ja miałem okazję zrobić z 3k km autem znajomego obniżonym o 40/30 na standardowych, nowych amorach oraz potem z 1k km tym samym pojazdem na tych samych sprężynach z absorberem Koni Sport. Mimo niewielkiego obniżenia różnica w prowadzeniu pomiędzy amortyzatorami standardowymi oraz usportowionymi była kolosalna. Tak więc z nabytego przeze mnie doświadczenia urodził się mój postulat odnośnie założenia amortyzatorów sportowych. Miałem też przyjemność śmignąć kilka razy Jettą znajomego na gotowym zestawie weiteca 60/40. Po prostu bomba mimo już mocnego nastawienia na sportowy charakter zawiasu.
Cytuj (zaznaczone)
mi bardziej rowniez odpowiada sprezyna linearna....
Niestety z nimi jest ciężko. Z tego powodu w razie czego zamontuje progresywne. Rano przyszło mi do głowy, by sprawdzić czy nie robią linearnych do Ave I, jeśli tak, to jestem w domu, bo springi te pasują do Cari. Na razie i tak jestem bardziej skupiony na amortyzatorach.
Cytuj (zaznaczone)
koni special z mojej wiedzy to 'normalny' amorek...
A i owszem. Po przeczytaniu kilku postów na innych forach postanowiłem to sprawdzić bowiem nie zgadzało się to z tym, co można było wyczytać na polskiej stronie dystrybutora. Generalnie jest to amorek "zwykły".

Offline Kryspin

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5488
  • Płeć: Mężczyzna
    • Toyota Klub
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #5 dnia: 30 Września 2008, 14:34:35 »
Dagon skoro nie ma do cariny to na pewno są do ave I, a przecież zawieszenie w carinie i avensis to jedno i to samo (przynajmniej pod względem konstrukcyjnym tj. amory i sprężyny pasują i można je przekładać z jednego do drugiego) Jeśli producenci robią coś do ave I to w zasadzie masz i do cariny.

UWAGA. Mocowania amorków górne przód były inne w wresjach sprzed FL i po FL. Inne rozstawienie szpilek.
TK Automobile - serwis, naprawa , diagnostyka

Dagon

  • Gość
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #6 dnia: 30 Września 2008, 16:13:19 »
No ale rozumiem, że Cari po FL ma takie samo mocowanie amorków co Ave I?

Offline Kryspin

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5488
  • Płeć: Mężczyzna
    • Toyota Klub
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #7 dnia: 01 Października 2008, 09:38:33 »
Tak. Różnica jest tylko między cari przed i po FL i dotyczy przednich amorków a konkretnie górnego mocowania.
TK Automobile - serwis, naprawa , diagnostyka

Dagon

  • Gość
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #8 dnia: 01 Października 2008, 10:13:43 »
Sytuacja nieco się skomplikowała. Otóż dzwoniłem dziś do różnych firm aby ustalić po jakiej cenie mógłbym dostać sprężyny Eibacha. Wczoraj też napisałem maila do pewnej firmy z GB. Okazuje się, że Eibach już nie robi sprężyn do Cariny  :angry:
Z markowych sprężyn pozostaje tylko H&R które obniżają auto o około 40 mm.
Z mniej markowych to Vogtland który jakoś nie budzi mojego zaufania (35 mm).
Jest jeszcze APEX który obniża o 30 mm. Jutro postaram się rozejrzeć, czy springi te są do dostania.

Czyli jedyne sprężyny od ręki do H&R 40 mm których to wolałbym już z całą pewnością nie zakładać do seryjnych amortyzatorów.

Dagon

  • Gość
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #9 dnia: 02 Października 2008, 01:03:20 »
APEX -30 mm znalazłem w kilku miejscach. Na ebayu TUTAJ oraz TUTAJ. Pewien brytyjski sklep również oferuje te sprężynki. Najbardziej zaskoczył mnie serwis "części online" (za sam fakt, że mają te springi i od razu podają ich cenę). Tylko części online nie podają numeru katalogowego springów a opis jest co najmniej dziwny: "TOYOTA Carina; Typ T19 silniki: E; rocznik 92 / -;" Trochę tak do bani umieszczać w katalogu sprężyny bez podania wersji silnikowych (zakładam, że 92/- oznacza tyle, co 92-97).
Z drugiej strony ebay wychodzi taniej :P

Offline Kryspin

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5488
  • Płeć: Mężczyzna
    • Toyota Klub
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #10 dnia: 02 Października 2008, 09:40:26 »
APEX ma to do siebie że ma niekontrolowane obniżenie przynajmniej z tego co czytałem.
a konkretnie 30 mm nie oznacza tego co może się przydarzyć po montażu. A w dodatku bardziej opuszcza tył auta niż przód.
TK Automobile - serwis, naprawa , diagnostyka

Dagon

  • Gość
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #11 dnia: 02 Października 2008, 12:15:02 »
Toś mnie postraszył... Tym bardziej, że jeśli już miałoby być coś bardziej obniżone, to tylko przód....
Poczytam, pomyślę....
Jeśli zatem APEXy odrzucę, to pozostają H&R które jednak będą wymagały sportowych amorków (a z dostaniem tego to już kompletna klapa).
Niby są jeszcze te Vogtland -35mm... Chyba zrobię mały research w ich sprawie. Szymon, jeśli czytujesz ten wątek, to może mógłbyś opisać jak obecnie się sprawują i jaki już mają przebieg? Z tego co pamiętam, to Zigi raczej krótko na nich jeździł.

Tutaj podzielę się małym spostrzeżeniem. Przeglądając fora najlepiej czyta mi się wypowiedzi volkswagenowców. Zazwyczaj są konkretne, merytoryczne a ludzie Ci wręcz nienawidzą druciarstwa. Trochę niedobrze mi się zrobiło, jak czytając jakieś forum dot. marki Renault, pewien jegomość pod koniec wątku postanowił zaoszczędzić na springach i skrócił fabryczne brzeszczotem  <zalamka>
« Ostatnia zmiana: 02 Października 2008, 12:17:53 wysłana przez Dagon »

Dagon

  • Gość
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #12 dnia: 07 Października 2008, 14:25:32 »
Dalej grzebie temat amortyzatorów pomimo, że widmo wymiany skrzyni (lub przekładki bebechów do nowej obudowy) spowalnia tempo modyfikacji Cari.

W sprawie amortyzatorów sportowych, to żadna firma nie mogła znaleźć ich dla Cariny.
2 firmy tuningowe poleciły mi pewnego jegomościa, który przerobiłby amortyzatory Bilstein B6 tak, by pasowały do Cariny. Generalnie musiałby obejrzeć jak to wygląda i albo by przełożył obudowy z B4 do B6, albo wykonałby "inne przeróbki". Dostałem namiary na gościa i będę próbował rozmawiać. Ciekawe ile za taką przeróbkę sobie by policzył. W jednej z tych firm powiedzieli mi, by się przygotować na wydatek rzędu 1000 pln  :-o  Na razie nie mogę się do kolesia dodzwonić. Może ktoś zna ten zakład z ulicy Uczniowskiej 34?
W obu firmach powiedziano mi też, by do sprężyn Vogtland -35mm wsadzić standardowe KYB i nie będzie stresu. Hmmm Jak cena przeróbki absorberów mi nie będzie odpowiadać (a 1000 to zdecydowanie zbyt wiele), to chyba zaryzykuje standardowe KYB lub KONI.

Przy okazji byłem też namawiany na rozpórkę. Zwykła bez regulacji to 220 pln. Sparco z regulacją 380 pln. O rozpórce to ja nawet nie myślałem. Z drugiej strony zaczyna mi to po głowie chodzić (czy ma to sens itd.). Zobaczę jak będę finansowo stał po zakupie zawiasu i hamulców (GreenStuff i gładkie tarcze EBC na przód oraz pełny zestaw TRW na tył).
« Ostatnia zmiana: 07 Października 2008, 14:28:07 wysłana przez Dagon »

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #13 dnia: 07 Października 2008, 20:48:28 »
Jestem przekonany że nie bedzie większego problemu z wsadzeniam amorka lub jezeli bedzie możliwość wkładu z innego modelu autka.Szukam też uzywanego zawieszenia gwintowanego w celu pozyskania samych sprężyn do zmontowania zestawu w swojej carinie.Jednak zdecydowałem się na pozbycie wielowahacza i w to miejsce włożę tradycyjne elementy przedniego zawieszenia.Daje to wieksze możliwosci zmiany elementów tuningowych niż w przypadku oryginalnej GTi.Można też przerobić mocowanie dolne oryginalnej kolumny z cariny GT i zamontowac to do zwykłej zwrotnicy jednocześnie obniżając przód samochodu.Przeróbka jest prosta i nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo jazdy.

Dagon

  • Gość
Odp: Projekt "gleba" dla Cariny E 1,8
« Odpowiedź #14 dnia: 07 Października 2008, 20:57:13 »
O ile mniej więcej może przód się obniżyć po takiej operacji?


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl