Hej.
Zakładam ten temat ponieważ staram się uporządkować sobie wiedzę odnośnie gleby w Carinie E. Oczywiście mógłbym wypowiedzieć się w innym wątku dotyczącym gleby, ale w znalezionych topicach mówi się głównie o sprężynach nieco zbyt mocno pomijając kwestię amorków. Ja natomiast bardziej z doborem amortyzatorów mam problem. Istniejące tematy dotyczące amortyzatorów nieco w swej treści za mocno odbiegają od tego, co pragnę tutaj poruszyć. Z tego powodu pozwoliłem sobie założyć osobny wątek, w którym sprawa springów i absorberów będzie nierozłączna oraz będzie stanowiła kwintesencję całej dyskusji.
Przeczytałem sporo wątków na naszym zacnym forum, XTT oraz paru innych. Muszę się przyznać, że moje plany obniżenia Cariny wydają się nieco komplikować im więcej czasu poświęcam na szukanie odpowiednich podzespołów. Tak więc zanim przejdę do opisu mojego problemu, przedstawię swój plan, założenia co chcę zrobić itd.
A oto mój plan/projekt:
Samochód (dla niezorientowanych czym się obecnie przemieszczam): Carina E 1,8 Liftback ‘97
Planowane obniżenie:
- od 30 mm do 40 mm
- jednolite (tj. identyczne dla obu osi)
Założenia co do sprężyn:
- Dobrej jakości (firma znana z dobrej jakości wyrobów, która wzbudzi moje zaufanie)
- Jeśli to możliwe, sprężyny linearne. Jeśli nie, mogą być progresywne jednak zdecydowanie bardziej odpowiada mi pierwsza opcja.
- Zapewniające dobry komfort przy spokojnej jeździe
Założenia co do amortyzatorów:
- Sportowe
- Komfort na poziomie akceptowalnym (wiadomo, sportowa charakterystyka amortyzatorów)
- Mile widziana regulacja tłumienia
Przeznaczenie i opis spodziewanych efektów:
Codzienna jazda. Zawias ma pozwalać przy normalnej jeździe na komfortowe przemierzanie tras a jednocześnie usztywnić nieco auto, poprawić charakterystykę jazdy (szczególnie w zakrętach, bo obecna mi nieco nie odpowiada). Ponieważ nie chcę robić z samochodu rajdówki (nie ten silnik, nie to przeznaczenie), zależy mi głównie na poprawie wyglądu oraz wspomnianej charakterystyki jazdy przy jednoczesnym zachowaniem możliwie wysokiego poziomu komfortu.
Nie chcę pakować się w sprężyny obniżające bez jednoczesnego założenia odpowiednich amortyzatorów. Krótsze springi przy pozostawieniu standardowych amorków są dla mnie nieporozumieniem.
Opis problemu:
Zadanie wydawałoby się łatwe. Znamy wszyscy jakąś obniżoną Carinę (choćby była już Carinka Zigiego). Jednak rozglądając się za odpowiednim sprzętem można nieco zwątpić.
Otóż nie ma najmniejszych problemów z dostaniem sprężyn obniżających. Jest cała masa mniej znanych firm (o których opinie są różne) które dostarczają sprężynki o różnym stopniu obniżenia. Są też firmy renomowane które oferują różne sprężyny. Na ten przykład Eibach oferuje springi obniżające o 30mm oraz 35mm a H&R o 40mm. (Niestety KW nie robi sprężyn do Cariny.)
Spośród tych dwóch marek nie jest mi trudno wybrać. H&R są znacznie bardziej twarde od Eibach. Ten drugi producent kładzie większy nacisk na komfort co mi odpowiada. W końcu i tak planuje wstawić sportowe amortyzatory.
No i właśnie tutaj pojawia się problem. Moim pierwszym wyborem były amortyzatory Koni Sport. Fajne amorki o bardzo dobrej charakterystyce z możliwością regulacji siły tłumienia. Problem polega na tym, że wg katalogów, do Cariny E Koni robi tylko i wyłączne amortyzatory standardowe (tzw. „special”) co je w moim odczuciu dyskwalifikuje. Tutaj jednak nadmienię, że na niektórych forach internetowych co poniektórzy twierdzą, że seria „Special” to również amortyzator sportowy. Na stronach KONI jednak takich informacji nie znalazłem i z opisów wynika, że jest to amortyzator "standardowy".
Mam duże problemy ze znalezieniem sportowych amortyzatorów do Cariny E, czy generalnie czegoś, co miałoby nieco inną charakterystykę od „seryjnych” i pozwoliło mi na bezstresowe zamontowanie ich w zestawie ze sprężynami obniżającymi. Eibach niestety już amortyzatorów sportowych do Cariny E nie robi (dzwoniłem do dystrybutora). Na sieci nie można dostać gotowych zestawów (springi i amortyzatory). Eibach taki zestaw kiedyś oferował, obecnie sprzedaje same sprężyny (tak jak inni producenci).
Prawdę mówiąc zgłupiałem w tej sytuacji. Zaczynam się momentami zastanawiać, czy nie zaryzykować i do tych sprężyn Eibach nie zamontować standardowych KONI Special... Tylko mam świadomość, że jak będę niezadowolony, to mnie szlag trafi (i to mnie powstrzymuje).