czy ktoś tu jest uprzedzony do automatów?????
Niee, skąd, super skrzynie, żwawe, niezmieniające biegów bez potrzeby, itp

O ile A540e nie była jeszcze szczytem techniki ( taką ma Grzechu ), o tyle A541e była już całkiem fajnym automatem. Niemniej jednak wciąż nie jestem zainteresowany. Póki co czerpię przyjemność z wachlowania lewarem, przy czym V6 po mieście można jeździć jak automatem - dwójka jest wystarczająco elastyczna od 0 do 100km/h, więc jak ktoś nie lubi mieszać w biegach, to może tego nie robić.
Poza tym im mniej elektroniki w aucie, tym lepiej. Poza tym wygląd tego penisa od zmiany biegów powodowałby u mnie obligatoryjnego pawia przy każdym wejściu do auta...
przejechałbym się V6 w manualu. Automat fajnie się zbiera moim skromnym zdaniem i naprawde pasuje do tego samochodu. Poprostu po co zmieniać biegi jak można się roskoszować jazdą. Automat swoje wady napewno ma, temu nie zaprzeczam, ale jedna ogromna zalete - komfort.
Zapraszam do Małopolski, udostępnie w celach testowych 3VZ+E53.
Co do komfortu, to się z Tobą zgodzę - po pierwsze automat pasuje do dupowozu, jakim jest Camry, do jej miękkiego zawiasu, i kanapowatości. Po drugie, jeśli ktoś nie ma aspiracji wyprzedzenia wszystkiego, co się rusza, a przy tym ma ( takie jak ja ) nawyki ,że je, pije, dzwoni, i zapisuje jednocześnie, to automat jest bardzo wskazany.
chciałem teoretycznie narzie wiedziec co jest do wymiany ale nikt chyba dokladnie niewie,...
Silnik jest taki sam, różni się jedynie sam ECU - do automatycznego dochodzi kilka kabli więcej od czujnika na skrzyni, które, przy przekładce na M/T można pominąć - u mnie właśnie sterczą, bo wiązka je zawiera, a mi niepotrzebne.
Żadne czujniki, przepustnice, czy przełączniki - wszystko jest takie samo, mam właśnie 3VZ spod automatu na palecie, brak stwierdzonych różnic. EPC mówi to samo.
ja nie mam pojecia co może być inne. Ale może sie okazać ze sporo rzeczy. NIE ZMIENIAJ NAWET O TYM NIE MYŚL.
Jak nie masz pojęcia, to po co odradzać ?
Czyżbyś był typowym ownerem Toyoty, który kupił ją tylko dlatego, że można jeździć i nie dokładać ? I to, co zrobił producent, jest święte ? Na liście "rewelacyjnych rozwiązań producenta", odnośnie modelu Camry III gen. na pewno powinny się znaleźć przegrzewające ( a wręcz przepalające ) się hamulce 255x28mm z 2.2, rozstaw osi rodem z Corolli, przecierające się przednie sprężyny w 2.2, siadające tylne w kombi ( 100kkm wystarczy do stwierdzenia, że tył opadł ), czy słynne tarczo-bębny z ręcznymi regulatorami, zamiast samoregulatorów. Tą listę pewnie mógłbym przedłużyć, póki co, napisałem tylko to, co mi wpadło na szybko do głowy.
Fabryka, projektując, musi brać pod uwagę bardzo szeroki wachlarz userów. Patrząc na Toyotę, to bierze bardzo wąski. Przyjmijmy, że Camry miała być konkurencją dla Audi 100 w Europie. I owszem, może gabarytowo jest. Popatrzmy jednak na rozwiązania techniczne z tamtych czasów, i zastanówmy się gdzie jest przednionapędowa Camry V6 ze skórą, bajerami, manualną klimą i skrzynią, w stosunku do Audi 100/A6 z lat 90-96.
W Camry mamy 2 silniki. Oba benzynowe, napęd z przodu.
W Audi - rozpiętość od 1.8 do 4.2, benzyny i diesle, wolnossaki i turboładowane ( większość można było dostać z manualną, bądź automatyczną skrzynią, 2.2T i 4.2 z 6 biegowym manualem ), do tego mamy rewelacyjny napęd na 4 koła dostępny w więszości opcji silnikowych. O wypasie, rzędu automatycznej klimy, czy dodatkowych wskaźnikach ładowania, temperatury oleju, czy ciśnienia doładowania nie wspomnę.
I proszę nie naskakiwać na mnie, że się zgermaniłem, tylko męczy mnie podejście niektórych, że "przecież to japońska technika, najwspanialsza na świecie, i jakakolwiek ingerencja w nią to grzech śmiertelny". Nie przeczę, technika Japończyków z tamtych lat, to naprawdę kawał świetnej roboty, funkcjonalnej i niezawodnej, jednak posiadającej sporo braków, które wychodzą w codziennym użytku, a których fabryka nie raczyła poprawić przy face-liftingu ( dostępnym notabene tylko na rynku amerykańsko-kanadyjskim ).
A dążę do tego, że jeśli można poprawić fabrykę, to czemu tego nie zrobić ? Po angielsku nazywa się to tuning, co zadomowiło się w naszym pięknym języku, tyle, że w trochę zły sposób. O ile [tuning], to strojenie, dostrajanie ( auta do własnych potrzeb ), co jest jak najbardziej zgodne z rzeczywistością, o tyle zadomowiło się, nieodłącznie wiążąc z "rajdowym maluchem", czy ospojlerowanym Golfem II Diesel.
Gdybym powiedział, że modyfikuję moje auto tak, żeby spełniało moje potrzeby, o ile inaczej zabrzmiałoby to ?
a wogole byly V6 w manualu??
Nie, nie było, a ja mam skrzynię z Corolli

Jak już -naście razy na forum pisałem, 3VZ było parowane z E53 w Europie od czerwca 1991 do sierpnia 1996, a za wodą do sierpnia 1993.
1MZ w Camry i Solarze ( paradoksalnie tylko za wodą ) z E153 ( wersje SE/CE ) od sierpnia 1993. W Camry III gen do sierpnia 1996, w IV gen do liftingu, który przypadł na 1999-2000, w Solarze do końca produkcji tej, którą ma Owca, czyli do 2003 roku.
no ale każdy ma to co woli 
Amen

pzdr