ON ma to do siebie, ze przy niskich temperaturach parafina wiaze sie w grudki (galarete) ... na stacjach paliw powinno byc paliwo zimowe, ale nie kazdy to robi, a my nie wiemy co lejemy, dlatego dodaje sie depresator ... preparat, ktory obniza temp krzepniecia parafiny, dodaje sie przy kazdym tankowaniu... jak juz jest galareta to niewiele da taki srodek ... zazwyczaj srodki sa przeciw zamarzaniu paliwa, ale nie dzialaja jako odmrazacz .. najlepiej byloby wypompowac to co jest w baku, i wstawic auto do ogrzewanego garazu ... okolice przewodow i pompy podgrzewac cieplym powietrzem ... nie ogniem !!!

... poczekac az parafina sie rozpusci ...wymienic filtr, zalac paliwko z pewnej stacji i przedmuchac uklad
