Moja corollka 1.4VVTi ze I .2002r ma na liczniku 176000km . Od dłuższego już czasu łyka olej.Doszło już do tego,że na 1000km muszę dolać 0.8l oleju .Używam aktualnie mineralny 15w50 shell-a.Nie mam zamiaru jej się pozbywać i zastanawiam się co z tym fantem zrobić.Czy, tak jak czytam na forum wymienić pierścienie i uszczelniacze ,itd. koszt min.3000zł czy lać olej ,który nie jest drogi(20zł).Pytanie jak na dłuższą metę na takie coś może zareagować katalizator?Aha auto zachowuje się super:silnik pracuje równo i płynnie,absolutnie nie dymi.Rozważam również opcję wymiany silnika na inny(z allegro) ale się tego boję bo żaden ze mnie mechanik.No i najważniejsze czy muszę szukać identycznego silnika czy pasował by również silnik 1.6VVTi.Będę wdzięczny za każdą radę.