Zatem kodeks w łapę i postudiować

Ja też nie jestem do końca przekonany o swojej racji

Ja na szczęście nie mam tego problemu, bo nie mam co wyłączać :-D
Osobiście bym nie wyłączał. U dziecka stosunek masy głowy do reszty ciała jest zdecydowanie większy niż u dorosłego, a kręgosłup cienszy... :(
Nie dalej jak wczoraj przeżyłem chwilę lekkiej grozy jak musiałem mocniej przyhamować, a Bongo spało na fotelu obok mnie. Kątem oka zobaczyłem łepetynkę lecącą do przodu i z powrotem i aż mnie coś w krzyżu strzyknęło :/
Pozdro.