Autor Wątek: kłopot z prądem  (Przeczytany 8914 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline RobertM

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 42
kłopot z prądem
« dnia: 25 Stycznia 2009, 10:22:43 »
Witam
ostatnio wyjechałem z garażu zgasiłem auto poszedłem na chwile do domu wracam i nic zero prądu nie swieci się żadna kontrolka, podłaczyłem kable z innego auta i też nic żero. po powrocie z pracy to samo jeden objaw to po odblokowaniu immobilajzera i przekreceniu kluczyka słychać było takie "pstryk" i nic ponawijąc próbe nic po odczekaniu chwili znowu to samo odkodowanie pstryk i nic. I teraz najdziwniejsze po jakimś czasie odpalił bez problemu i od 4 dni pali super. Mam pytanie czy to nie objaw uszkodzebnia przekaźnika i gdzie on sie znajduje i ile moze kosztować.


Offline RobertM

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 42
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Stycznia 2009, 14:10:31 »
maniek_ls400 albo marcinm może wy wiecie co jest grane

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Stycznia 2009, 00:24:39 »
Zacznij od sprawdzenia czy klemy są przykęcone, potem rewizja skrzynki z bezpiecznikami i przekaźnikami pod maską (czy siedzą dobrze, czy nie ma wody - miałem kiedyś wodę wewnątrz skrzynki na stykach - działy się JAJ.A).
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #3 dnia: 12 Lutego 2009, 14:56:43 »
Dziś wychodząc z pracy moja toyotka nie chciała odpalić. Akumulator padl, a mrozów nie było, rano odpaliła elegancko. Już raz w tym roku (znaczy w tamtym w grudniu) ładowałem aku bo jak się pierwsze mrozy pojawiły to zdechł. Aku nie jest jakieś stare, bodajże grudzień 2005 na nim pisze. Klemiki wyczyszczone. Ostatnio zauważyłem, że troszke mi migocze (naprawde delikatnie) podświetlenie deski rozdzielczej i światełko w kabinie. Zauważyłem również, że jeżeli dodam troche gazu to odrazu światła troche się rozjaśniają (co ja mam prądnice??), ale te na zewnątrz samochodu, nie w środku. Moje pytanko czy to może być związane z np. regulatorem napięcia w alternatorze?? Jakie powinno mi się pojawić napięcie jak zmierze voltomierzem zaciski aku na pracującym silniku. Czy ten element można kupić gdzieś poza aso?? Czekam na jakieś pomysły i podpowiedzi. Aha furka po podpięciu do innego aku zapaliła za dotknięciem.

PozDRo
« Ostatnia zmiana: 12 Lutego 2009, 15:03:21 wysłana przez tabak »
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

cichy_gda

  • Gość
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Lutego 2009, 16:42:29 »
Może alternator dokonał żywota. Ja kiedyś tak miałem, że mi jakieś światełka tez tak delikatnie migały, po paru dniach zapaliła mi sie kontrolka ABS-u, a następnego dnia stanołem na środku drogi. Okazało się z mam alternator do zrobienia, jakies diody mi powymieniali i coś jeszcze zapłaciłem około 200pln i przez następne dwa lata działało bez zarzutów.

Możesz zacząć od sprawdzenia czy masz dobrze pasek klinowy ( alternatora ) naciągnięty.

pzdr

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #5 dnia: 12 Lutego 2009, 16:49:14 »

Możesz zacząć od sprawdzenia czy masz dobrze pasek klinowy ( alternatora ) naciągnięty.


To wiem, że jest ok

Właśnie te delikatne migotanie, które występuje cały czas kieruje mnie w strone alternatora. Aku było ładowane 2-3 miesiące temu, klemy wyczyszczone, była gitara (chodż wciąż migotało), dziś kaplica.
Zapomniałem dodać. Pod pracą podłaczyłem sie do furki kolegi zapaliła miodzio, pojechałem do sklepu (5 min drogi, bez gazowania), zgasiłem i po 5 minutach normalnie zapaliła.
Na akumulatorze jest okienko, które zmienia kolory, jest czarne, co oznacza aku wyczerpane, ale nie zniszczone(wtedy jest białe).

PoZDro.
« Ostatnia zmiana: 12 Lutego 2009, 16:51:44 wysłana przez tabak »
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8191
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #6 dnia: 12 Lutego 2009, 17:11:50 »
Stawiam na regulator. U mnie jest dokładnie to samo, jutro będę sprawdzał ceny regulatorów ( Bosch ).

Bo ASO lekko przegięła z ceną ;)

pzdr
3VZ.pl



AGILESS

  • Gość
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #7 dnia: 12 Lutego 2009, 17:13:59 »
Dziś wychodząc z pracy moja toyotka nie chciała odpalić. Akumulator padl, a mrozów nie było, rano odpaliła elegancko. Już raz w tym roku (znaczy w tamtym w grudniu) ładowałem aku bo jak się pierwsze mrozy pojawiły to zdechł. Aku nie jest jakieś stare, bodajże grudzień 2005 na nim pisze. Klemiki wyczyszczone. Ostatnio zauważyłem, że troszke mi migocze (naprawde delikatnie) podświetlenie deski rozdzielczej i światełko w kabinie. Zauważyłem również, że jeżeli dodam troche gazu to odrazu światła troche się rozjaśniają (co ja mam prądnice??), ale te na zewnątrz samochodu, nie w środku. Moje pytanko czy to może być związane z np. regulatorem napięcia w alternatorze?? Jakie powinno mi się pojawić napięcie jak zmierze voltomierzem zaciski aku na pracującym silniku. Czy ten element można kupić gdzieś poza aso?? Czekam na jakieś pomysły i podpowiedzi. Aha furka po podpięciu do innego aku zapaliła za dotknięciem.

PozDRo

Na pierwszym miejscu sprawdził bym prąd ładowania jeśli oczywiście możesz odpalić auto.
Ja zrobiłem to w ten sposób że odpaliłem samochód i zdjąłem klemę minusową (trzeba uważać żeby zwarcia nie zrobić) i sprawdziłem miernikiem prąd ładowania przy ok. 2000obr/min i z włączonymi światłami, powinno być od 13,8V do 14,4V, takie jest najlepsze.
U mnie (też niedawno miałem problemu z aku.) uszkodziła się jedna z cel (zwarcie) i podczas sprawdzania prądu ładowania na podpiętym akumulatorze wychodziły jakieś głupoty 17V ,  a raz inne odczyty i żeby wykluczyć uszkodzenie alternatora sprawdziłem go sposobem który opisałem. Okazało się że wszystko jest ok. a zwarcie na celi w aku powodowało dziwne wskazania.
Pozdrawiam

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #8 dnia: 12 Lutego 2009, 17:19:09 »

....... U mnie jest dokładnie to samo, jutro będę sprawdzał ceny regulatorów ( Bosch ).


które z obiawów są u Ciebie takie same?? Wszystkie?? Migotanie, padający co jakiś czas aku??


ASO lekko przegięła z ceną ;)


jak bardzo??

U mnie podświetlenie zegarów migocze delikatnie, trzeba się wpatrywać w pojedyńczą kreseczke żeby zauważyć, natomiast światło wewnętrzne mocniej.  I jeszcze te światła zewnętrzne rozjaśniające sie jak dodam gazu powyżej powiedzmy 1000 obr/min ( migotanie wewnętrznych światełek na niezmienionym poziomie). Aha zapomniałbym. Włączanie urządzeń elektrycznych powoduje spadek obrotów (niby normalne), ale u mnie za bardzo że tak powiem. Jeżeli nadmuch jest ustawiony na max to jak dodam gazu to jest bardziej max, słyszalna różnica w pracy (szybciej chodzi wentylator). Ah ta moja tośka.....    ździrka
PoZDro
« Ostatnia zmiana: 12 Lutego 2009, 18:07:24 wysłana przez tabak »
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #9 dnia: 12 Lutego 2009, 18:52:30 »
A nikt nie napisał czy było robione sprawdzanie akumulatora w zakładzie zajmującym się takimi sprawami. Badanie kosztuje z 10,- PLN i wiadomo czy bateria zdechła czy cela zwarta czy co...
Jak bateria jest zdechnięta to i ładowanie będzie do kitu.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

userEU

  • Gość
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #10 dnia: 12 Lutego 2009, 18:53:31 »
A ja stawiam na baterię teraz mają żywotność ok 4 lat. Ale najpierw sprawdź to co Ci koledzy podpowiadają. Jakbyś miał alternator padnięty to bez ładowania z niego byś nie odpalił fury po krótkiej trasie a nawet długiej. Teraz cały rok na światłach się śmiga + krótkie trasy, muzyka i baterie padają.

Mam nowy (no roczny) aku BOSCHA a jak dodam gazu to też światła zew mi się trochę rozjaśniają i też mnie to wkurza bo jak zdążyłeś zauważyć słusznie nie mamy prądnic ;-)

Aha tylko nie jedź z alternatorem do magika z jarot ( miałem dobry alternator on mi go zregenerował za 200,- ) typ nie korzysta z miernika tylko kosi kasę.

Pzdr

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #11 dnia: 12 Lutego 2009, 19:09:32 »

........czy było robione sprawdzanie akumulatora w zakładzie zajmującym się takimi sprawami. Badanie kosztuje z 10,- PLN i wiadomo czy bateria zdechła czy cela zwarta czy co...


a myślisz, że taki zakład jest też wstanie zawyrokować w sprawie alternetora??

A czy może tak być, że alternetor coś jednak ładuje, ale za mało żeby aku wytrzymał wiecej niż 3 miechy?? Czy jeżeli np alternator ma lekkie niedomaganie, a ja do tego robie króciutkie odcinki (4 km) do pracy, to to potęguje efekt niedomagań alternatora?? Domyślam sie, że jak by nie było wogóle ładowania to by się po pierwsze paliła odpowiednia kontrolka, a po drugie aku by wytrzymał dzień, dwa.

PozDRo
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #12 dnia: 13 Lutego 2009, 23:32:12 »
[...]Czy jeżeli np alternator ma lekkie niedomaganie, a ja do tego robie króciutkie odcinki (4 km) do pracy, to to potęguje efekt niedomagań alternatora??[...]

To wiele tłumaczy. 4km jeszcze jak delikatnie jeździsz to alternator może być sprawny, a i tak jest duża szansa że nie zdąży doładować baterii. Światła, pewnie ogrzewanie szyby, lusterka?, siedzenia? plus rozruch zimnego silnika i delikatna jazda to może robić swoje. Z tego co pamiętam to przez Olsztyn dość szybko się jeździ więc bateria nie ma większych szns na pełne dokarmienie ;)
Naładuj akumulator do pełna, postaraj się ograniczyć zużycie prądu w czasie jazdy i zobacz co się będzie działo. Druga opcja to jeździj ostrzej (2500+) i więcej ;)  Jak się ociepli to pewnie wszystko wróci do normy.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline tabak

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 975
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #13 dnia: 14 Lutego 2009, 11:15:31 »
Wydaje mi się, że własnie te krótkie odcinki dobijaja baterię, chodź w poprzednim samochodzie nie przeszkadzały one w ładowaniu baterii. Fakt faktem, że jak jeżdżę to raczej żadko jest wiecej niż 2500-3000 obr. Chyba będę jeździł z OD/OFF. Dziś naładuje akumulator na max. W poniedziałek jestem umówiony na sprawdzenie stanu baterii. Jutro sprawdzę napięcie na zaciskach akum przy włączonym silniku i może odepne też kleme minusową i wtedy zmierze, jak proponował agilles. Pozostaje kwestia nierównomiernego świecenia światła w środku i deski rozdzielczej (migotanie).

PozDRo.
« Ostatnia zmiana: 14 Lutego 2009, 11:18:17 wysłana przez tabak »
1MZ - FE ......hehe, po co mi car audio???

Offline Camry 2.2

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 962
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: kłopot z prądem
« Odpowiedź #14 dnia: 14 Lutego 2009, 12:19:06 »
Panowie ,Bateria sprawna i sprawny alternator mozna jezdzic bardzo krotkie odcinki i nigdy nie zawiedzie.Ale bateria sztrucel i strucel alternator to sa wlasnie takie objawy.Bateria jest to niewielki koszt kup nowa i pozbedziesz sie klopotow. Bedziesz sie wlaczal i ladowal codziennie i wkoncu zrobisz zwarcie i beda problemy.Pamietaj ze zabezpieczenie elektroniki dziala kiedy bateria ma minmum 11V jak zejdzie nizej niezabezpiecza i moze strzelic wiecej rzeczy.Pozniej sie mokaze ze tamiej jest zezlomowac auto.
Pzdr.Camry 2.2


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl